Tama kłamstw

image001
| 1 komentarz|
image_pdfimage_print

Kilka serwisów informacyjnych, w tym Agence France-Presse, Al Jazeera, Vice News i Daily Mail poinformowały, iż Izrael celowo zalał Strefę Gazy poprzez otwarcie tamy na południu kraju.

Jednakże w południowym Izraelu nie istnieją tamy, które mogłyby być otwarte lub zamknięte.

Błędne doniesienia prasowe zostały oparte na roszczeniach agencji obrony cywilnej Strefy Gazy. Cała Strefa oraz jej agendy są kontrolowane przez Hamas.

Dziennik „Jerusalem Post” poinformował, że Al Jazeera w oryginalnym materiale przytoczyła słowa generała Saida Al-Saudiego, szefa agencji obrony cywilnej: „Izrael ostatniej nocy otworzył zapory wodne bez ostrzeżenia, powodując poważne zniszczenia w wioskach Gazy w pobliżu granicy”.

Al Jazeera już wycofała artykuł i zastąpiła go notą redaktorską: „Na wcześniejszej wersji strony umieszczony był artykuł stwierdzający, że Izrael bez ostrzeżenia otworzył tamy, które doprowadziły do zalania części Strefy Gazy. Nie była to informacja zgodna z prawdą. W południowym Izraelu nie istnieją tamy, które mogłyby być otwarte. Przepraszamy za ten błąd. Praca Al Jazeery polega na obiektywnym informowaniu i dążymy do weryfikacji wszystkich błędów. Czujemy się zobowiązani do odpowiedzialności i przejrzystości. Zachęcamy naszych odbiorców do zgłaszania naszych błędów”.

W swojej wersji tej historii brytyjski dziennik „Daily Mail” połączył powódź z decyzją dostawcy energii elektrycznej z Izraela o odcięciu zasilania w miastach na Zachodnim Brzegu. Miasta Nablus i Janin były odcięte przez 45 minut za niezapłacone rachunki. Powódź miała jednak miejsce w Strefie Gazy, a nie na Zachodnim Brzegu. Niedopatrzenie „Daily Mail” dziennik „Jerusalem Post” opisał jako „jeszcze bardziej żenujące niż sam bezpodstawny zarzut otwarcia tamy”.

„Daily Mail” przeredagował swoją wiadomość i dodał pod nią sprostowanie, ale jeszcze kilka dni temu na stronie dziennika widniał wcześniejszy nagłówek. W treści sprostowania gazeta napisała: „Wcześniejsza wersja tego artykułu mówiła, że Izrael otworzył tamy w południowej części kraju, powodując powodzie w Strefie Gazy. W rzeczywistości nie ma zapory w południowym Izraelu i powodzie spowodowane były deszczami oraz niesprawnym systemem kanalizacyjnym. Cieszymy się, że mogliśmy to wyjaśnić.”

AFP opublikowała nagranie z powodzi w Gazie pod tytułem: „Wieś w Strefie Gazy zalana po otwarciu izraelskich tam”. Materiał ten zawierał również oskarżenie jednego z mieszkańców, że ​​powódź miała charakter „polityczny”. Według proizraelskiej grupy monitorującej media CAMERA (according to the Committee for Accuracy in Middle East Reporting in America), w reportażu nie było również żadnych wypowiedzi izraelskich. Po poinformowaniu przez CAMERA o pomyłce, AFP usunęła swoje nagranie.

Zwolennicy Izraela od dawna są zdania, że główne media zbyt szybko akceptują roszczenia palestyńskie. Równie prędko powołują się na Ministerstwo Zdrowia Hamasu, traktując je jako główne źródło informacji na temat wypadków podczas konfliktu.

Dziennikarska gafa zainspirowała falę hashtagów na Twitterze, odnoszących się do prowokacyjnych zarzutów wobec Żydów, na przykład oskarżających ich o używanie krwi chrześcijańskich dzieci do pieczenia paschalnej macy.

Rzecznik Izraelskiego Koordynatora Rządowych Działań na Terytoriach (COGAT) powiedział CAMERA: „Zarzuty są całkowicie fałszywe. W południowym Izraelu nie ma żadnych tam. W związku z ostatnimi opadami deszczu w całym regionie wylały strumienie i nie było to powiązane z żadnymi działaniami państwa izraelskiego”. Przed opadami COGAT wydał zezwolenie na przeniesienie czterech pomp wodnych należących do palestyńskiego zarządu wód z Izraela do Strefy Gazy w celu uzupełnienia 13 pomp znajdujących się już w Gazie, na wypadek ewentualnej powodzi” – dodał rzecznik.

Nechemia Shahaf, szef zakładu kanalizacji regionu Shakma-Besor w Izraelu, powiedział CAMERA, że nie ma na południu Izraela tam, które mogą być otwarte lub zamknięte:

„Jest jedna tama zmieniająca kierunek rzeki, ma metr wysokości i kieruje wodę do zbiorników. Jest niska i nie może być ani otwarta, ani zamknięta oraz jest oddalona o 12 mil od Gazy”.

image001

W relacji AFP ten most odegrał rolę tamy

Czerwony, na podst: http://www.theblaze.com/

 

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze