Wiadomość

Szwecja zaostrza kurs wobec imigracji

Strefy wrażliwe wokół Sztokholmu (zdj. Szwedzka policja, N. Raymond, flickr)
Strefy wrażliwe wokół Sztokholmu (zdj. Szwedzka policja, N. Raymond, flickr)

Parę dni temu weszły w życie nowe przepisy regulujące kwestie pobytu cudzoziemców w Szwecji. Tradycyjnie otwarty kraj chce przymknąć drzwi imigrantom.

Zmiana odbywa się w atmosferze politycznego konfliktu. Zieloni uważają, że „Szwecja odwraca się od uchodźców”, zaś partie opozycyjne (Moderaci oraz Szwedzcy Demokraci) stoją na stanowisku, że wprowadzone przepisy w istocie omijają problem integracji, zorganizowanej przestępczości oraz zbyt pobłażliwego stosunku sądów do imigrantów, łamiących prawo karne.

Trudniej o pobyt stały

Nowe przepisy imigracyjne znacznie ograniczają możliwość uzyskania pozwolenia na pobyt stały. Ustawa została przyjęta przez szwedzki parlament w zeszłym miesiącu. Zastępuje ona tymczasowe przepisy, które zostały wprowadzone pięć lat temu w celu obniżenia rekordowej liczby wniosków o azyl. Przed zmianami w 2016 r., od 1984 roku z zasady Szwecja wydawała uchodźcom i osobom ubiegającym się o azyl zezwolenia na pobyt stały.

Nowe przepisy zostały wprowadzone z pominięciem okresu przejściowego. Oznacza to, że wnioski nierozpatrzone przed 20 lipca tego roku będą procedowane według nowych zasad. Żeby uzyskać zezwolenia na pobyt stały należy spełniać następujące kryteria:

  1. Posiadać zezwolenie do pobyt od co najmniej trzech lat;
  2. Osiągnąć odpowiedni próg dochodów;
  3. Prowadzić „uporządkowane życie”;

Zezwolenie na pobyt czasowy obejmuje okres trzech lat, z możliwością przedłużenia go o dwa lata. Pozwolenie na pobyt w Szwecji mogą otrzymać tylko ci, których dochód miesięczny wynosi więcej niż 800 euro.

Trzecie kryterium w zasadzie można uznać za eufemizm, który należy rozumieć jako gotowość do integracji oraz przestrzeganie prawa. Wymóg ten obejmuje imigrantów od 15 roku życia, zaś próg dochodowy dotyczy osób pełnoletnich.

Jeśli chodzi o osoby, które mają zamiar ubiegać się o ochronę międzynarodową, władze po upływie czasowego pobytu sprawdzą, czy okoliczności uzasadniające udzielanie azylu nadal zachodzą.

Łączenie rodzin pod pewnymi warunkami

Osoby, które przeprowadzają się do Szwecji w ramach łączenia rodzin, automatycznie dostają pozwolenie na pobyt czasowy. Imigranci, którzy chcę sprowadzić do siebie bliskich, muszą także udowodnić, że są w stanie samodzielnie funkcjonować na rynku pracy, zarabiają wystarczająco dużo, żeby utrzymać rodzinę, a także dysponują odpowiednimi warunkami lokalowymi – mają do dyspozycji mieszkanie o odpowiednim metrażu i o określonym standardzie.

Zajomość języka na razie niekonieczna

Ustawa daje możliwość wprowadzenia dla imigrantów testu ze znajomości szwedzkiego, a także egzaminu sprawdzającego wiedzę na temat zwyczajów, regulacji prawnych i kultury szwedzkiej. Póki co brakuje woli politycznej do wprowadzenia tego rozwiązania. Nie wiadomo więc, na jakim poziomie imigranci będą musieli znać język, jak będą wyglądać egzaminy i kursy do nich przygotowujące.

Biorąc pod uwagę niemieckie doświadczenia z tzw. kursami orientacyjnymi oraz językowymi należy się spodziewać, że dla wielu imigrantów z Bliskiego Wschodu czy Afryki obowiązek opanowania szwedzkiego może być skuteczną barierą w uzyskaniu prawa pobytu.

Ostry spór polityczny

Szwedzkiemu rządowi zależało na bardzo szerokim konsensusie w sprawach migracyjnych. Powołano nawet specjalny międzypartyjny komitet, który miała przygotować „humanitarną, poprawną legislacyjnie oraz skuteczną” politykę migracyjną. W toku prac ujawniły się głębokie różnice między poszczególnymi frakcjami. Ostatecznie rozmowy partii koalicyjnych i opozycyjnych się załamały.

Komitet ds. Migracji zamiast kompleksowej propozycji zmian przedstawił 20 luźnych postulatów. Ostatecznie przepisy imigracyjne przyjęto w załagodzonej wersji, uwzględniając poprawkę Partii Zielonych, zgodnie z którą w sytuacjach nadzwyczajnych Szwecja będzie mogła wydać pozwolenie na pobyt stały tym, którzy nie spełniają określonych ustawowo kryteriów.

Ostatecznie przedstawiono dwie konkurencyjne wersje przepisów, z czego niewielką większością głosów przyjęto propozycje rządowe. Minister Sprawiedliwości i Migracji Morgan Johansson nazwał głosowanie „wielkim sukcesem”, ale konserwatywna opozycja obiecała nadal walczyć o surowsze przepisy dotyczące imigracji.

Socjaldemokraci i zieloni nie mogą dłużej udawać, że problemu z masową imigracją nie ma.

Problem migracji spoił największe partie opozycyjne. Po raz pierwszy Moderaci, Chrześcijańscy Demokraci, Szwedzcy Demokraci oraz Partia Liberalna opracowali wspólny projekt ustawy. „Będziemy nadal pracować na rzecz zmniejszenia imigracji. Propozycje, które dziś przeszły, w ogóle nie biorą pod uwagę rozległych problemów integracyjnych, jakie mamy” – powiedziała rzeczniczka ds. polityki migracyjnej Moderatów, Maria Malmer Stenergard. „Jak tylko będziemy mieli okazję, przedstawimy kolejną propozycję dotyczącą zmniejszenia imigracji” – dodała.

Migracja i przestępczość

Szwedzkie społeczeństwo od dłuższego czasu bombardowane jest informacjami na temat ogromnej skali przestępczości zagrażającej zdrowiu i życiu. Ostatnio media informowały o tym, że przypadkowymi ofiarami wojny gangów stały się dzieci. Postrzelone zostało rodzeństwo – pięcioletnia dziewczynka i starszy o rok jej brat. Wydarzenia z Flemingsberg zelektryzowały opinię publiczną. W strzelaninie brało udział co najmniej 10 mężczyzn. Najmłodszy ma 17 lat, najstarszy 29. Okazało się, że ośmiu z nich było wcześniej karanych za przestępstwa narkotykowe.

Wydarzenie to trudno uznać za pojedynczy incydent. W maju 2021 roku Rada Prewencji Przestępczości opublikowała raport, z którego wynika, że Szwecja zajmuje pierwsze miejsce wśród państw europejskich w zestawieniu liczby ofiar śmiertelnych przestępstw z użyciem broni palnej: 18 zgonów na milion mieszkańców w grupie wiekowej 20-29 lat. W większości krajów europejskich współczynnik ten wynosi 0,4.

O skomentowanie tych badań poproszono komisarza policji Erika Norda, który w opinii na łamach „Göteborgs-Posten” stwierdził: „Dziś nie jest już tajemnicą, że duża część problemu przestępczości gangów ze strzelaninami i eksplozjami jest związana z migracją do Szwecji w ostatnich dziesięcioleciach. Kiedy, tak jak ja, macie możliwość śledzenia spraw na poziomie indywidualnym, widzicie, że w zasadzie każdy, kto strzela lub zostaje postrzelony w konfliktach gangów, pochodzi z Bałkanów, Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej czy Wschodniej”.

〉 Według Olgi Tokarczuk, wraz z imigrantami Szwecja „przygarnęła bogactwo”. Noblistkę skrytykował Grzegorz Lindenberg.

Policjant uważa, że jednym z czynników wyjaśniających zjawisko zorganizowanej przestępczości imigrantów są różnice kulturowe, takie jak: podsycanie zachowań odwetowych, wychowanie w duchu surowej dyscypliny, realizowanie ideału macho, w który wpisuje się agresja i skłonność do przemocy, a także zaburzone interakcje społeczne, wynikające ze sztywnego podziału ze względu na płeć.

Eric Nord ma rację pisząc, że wiązanie problemu przestępczości z imigracją powoli przestaje być w Szwecji tabu. Poprawna politycznie ortodoksja się kruszy. Wydarzyło się bowiem zbyt wiele, żeby udawać, że imigracja i przestępczość nie mają ze sobą nic wspólnego. Z tej zmiany zdaje sobie sprawę lider Szwedzkich Demokratów, Jimmy Akeson, który do publicznego dyskursu wprowadza pojęcie „importowanej przestępczości”.

Emancypacja Szwedzkich Demokratów

Polityczna pozycja Szwedzkich Demokratów (Sverigedemokraterna) wyraźnie się zmienia. Trend ten odnotowują publicyści Reutersa. Patria ta zrobiła bardzo dużo, żeby pozbyć się ultranacjonalistycznego i rasistowskiego balastu, pozbawiając członkostwa dziesiątki osób głoszących skrajne hasła. Nieprzypadkowo płonąca pochodnia w logo partii została zastąpiona kwiatem. W ten sposób władze Szwedzkich Demokratów chciały odciąć się od skrajnie prawicowych skojarzeń.

Z partii marginalizowanej, otoczonej swoistym „kordonem sanitarnym”, Szwedzcy Demokraci stali się teraz „istotną częścią” sceny politycznej o koalicyjnej zdolności. Zgłaszane od dziesięcioleci postulaty ograniczenia migracji, odrzucenia modelu wielokulturowego oraz surowego karania przestępców stały się dziś realną polityczną propozycją i zostały w większym lub mniejszym stopniu przejęte przez inne ugrupowania polityczne.

Przesilenie na scenie politycznej?

Sytuacja polityczna w Szwecji nie jest stabilna, o czym świadczą chociażby ostatnie zawirowania związane z odwołaniem premiera. Jeśli utrzyma się konstytucyjny termin wyborów, Szwedzi pójdą do urn we wrześniu 2022 roku. Ostatnie sondaże pokazują, że władzę w kraju może stracić lewica. Na Moderatów chce głosować 21,7 procent wyborców, zaś na Szwedzkich Demokratów 19,3.

Opierając się na badaniach preferencji politycznych można powiedzieć, że szala zwycięstwa nieznacznie przechyla się na stronę opozycji. Biorąc pod uwagę wspólną inicjatywę Umiarkowanej Partii Koalicyjnej, Chrześcijańskich Demokratów, Szwedzkich Demokratów oraz Partii Liberalnej, można założyć, że to właśnie kwestie imigracji, porażającej skali przestępczości oraz braku kontroli nad niektórymi miejscami w kraju staną się wiodącymi tematami kampanii wyborczej. W interesie rządzących jest obecnie wyciszać spór wokół imigracji, a także wykonywać gesty, świadczące o tym, że władze radzą sobie z wymienionymi problemami. Zaostrzona ustawa migracyjna ma być tego dowodem.

Jest za wcześnie, by przesądzać o końcu rządów lewicowych w Szwecji. Kolejne wybory wcale nie muszą oznaczać triumfu sił centrowych i prawicowych. Jedno się jednak zmieniło: socjaldemokraci i zieloni nie mogą dłużej udawać, że problemu z masową imigracją nie ma. Polityczne koszty zaniechania w tej sprawie wydają się dziś zbyt duże.

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign
Piotr S. Ślusarczyk

Piotr S. Ślusarczyk

Doktorant UKSW, badacz islamu politycznego, doktor polonistyki UW; współprowadzący portal Euroislam.pl; dziennikarz telewizyjny i radiowy.

Inne artykuły autora:

Afgańczycy nielegalnie trafiają do Polski

Choudary znowu może siać nienawiść

Imigranci mają problem z nauką niemieckiego