Spalił Koran, stracił pracę, odzyskał ją w sądzie

Palenie Koranu - satyra
| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

Derek Fenton , pracownik firmy transportowej z New Jersey w Stanach Zjednoczonych został zwolniony z pracy po tym, gdy w czasie demonstracji na Manhattanie 11 września zeszłego roku spalił kilka stron Koranu. Teraz decyzją sądu Fenton odzyskał swoje stanowisko.

Przyznano mu również odszkodowanie za utracone wynagrodzenie oraz 25.000 dolarów rekompensaty za straty moralne spowodowane zwolnieniem z pracy. Powrót Fentona do pracy ogłosiła w ubiegłym tygodniu Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich (American Civil Liberties Union) w New Jersey, która w imieniu Fentona pozwała firmę transportową do sądu. W trakcie procesu Unia argumentowała, że działania Fentona nie były sprzeczne z pierwszą poprawką do amerykańskiej konstytucji. Deborah Jacobs, szefowa oddziału Unii w New Jersey, powiedziała: „W Ameryce mamy prawo palić wszystko: listy, flagi, książki, Biblię i Koran”. Jacobs dodała, że „sprawa ta powinna posłużyć za przestrogę dla naszych przywódców, że nie mogą karać czy cenzurować wypowiedzi o charakterze politycznym kierując się własnymi reakcjami emocjonalnymi czy własnym poczuciem moralności”.

Czterdziestoletniego Fentona zwolniono z pracy dwa dni po demonstracji. Powodem dymisji było „pogwałcenie zasad etycznych” obowiązujących pracowników firmy. Owo pogwałcenie zasad polegało na wyrwaniu, a następnie podpaleniu kilku stron Koranu. Miał to być protest przeciwko planom wybudowania ośrodka społeczności muzułmańskiej i meczetu zaledwie dwie przecznice od Strefy Zero. W proteście przy 51 Park Place uczestniczyło około 2000 osób. Odbył się on w trakcie uroczystości i modlitw upamiętniających dziewiątą rocznicę ataków z 11 września.

Kiedy Unia Swobód Obywatelskich złożyła w lutym pozew przeciwko firmie transportowej, gubernator New Jersey, Chris Christie, powiedział reporterom, że popiera dymisję Fentona: „Uważam, że taki przejaw nietolerancji jest nie do przyjęcia. Jego zwolnienie nie stanowi więc dla mnie problemu. W mojej pracy jestem zmuszony do zajmowania określonego stanowiska i to właśnie czynię”. Christie zaznaczył jednak, że o decyzji o zwolnieniu Fentona dowiedział się dopiero po fakcie. Nie udało się na razie uzyskać komentarza w tej sprawie od rzecznika gubernatora.

Palenie Koranu - satyra
Palenie Koranu - satyra

Frank L. Corrado, prawnik społecznie reprezentujący Fentona, powiedział, że nie wie, dlaczego Fenton tak emocjonalnie zareagował na plan budowy ośrodka muzułmańskiego. Obrońca nie wie również, czy działanie jego klienta było spontaniczną reakcją na wiadomość, że pastor Terry Jonesa, mimo wcześniejszych zapowiedzi jednak nie spali egzemplarza Koranu przed swym kościołem na Florydzie. Deborah Jacobs natomiast powiedziała o Fentonie: „Prawdopodobnie był wzburzony faktem, że ten ośrodek powstanie tak blisko Strefy Zero”. Przeciwnicy powstania ośrodka nazywają planowaną budowę „triumfem islamizmu”. Na prośbę Fentona prawnicy przeforsowali umieszczenie w zawartej w sądzie ugodzie zapisu, że nie będzie musiał uczęszczać na dodatkowe sesje „treningu wrażliwości kulturowej ” po powrocie do pracy. „Nie chciał być do tego zmuszany ” – powiedział Corrado -„My zaś uważamy, że pracodawca nie jest uprawniony do kontrolowania myśli pracowników”.

Kodeks etyczny, który jakoby Fenton złamał, zabrania pracownikom podejmowania  działań  „kompromitujących firmę” Jednak podczas demonstracji Fenton nie był na służbie i nie miał na sobie niczego, co wskazywałoby, że pracuje dla tej właśnie firmy transportowej. Pamella Geller, znana blogerka i działaczka antyislamistyczna, która odegrała kluczową rolę w przygotowaniach do demonstracji 11 września, wyznała, iż nie zna Fentona, ani nie akceptuje jego działań. „Nie zrobiłabym tego, co on; to świadczyłoby o braku szacunku. Ale na tym właśnie polega wolność wypowiedzi”. Natomiast Ibrahim Hooper, rzecznik CAIR (Rady ds. Stosunków  Amerykańsko-Islamskich), powiedział, że jego organizacja nie chciała doprowadzić do zwolnienia Fentona: „Uważamy, że nikt nie powinien ponosić konsekwencji w życiu zawodowym, nawet za bardzo naganne działania, ale podejmowane w życiu prywatnym”.(rol)

Tłum BL

Źródło: nytimes.com

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze