Rząd Niemiec nie chce informować o ekstremizmie na Bałkanach

Aresztowanie podejrzanego o terroryzm - Zvornik, wsch. Bośnia
Aresztowanie podejrzanego o terroryzm - Zvornik, wsch. Bośnia
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Rząd Niemiec zabiega o to, żeby dane licznych bojówkarzy, którzy dołączyli do ugrupowań ekstremistycznych na Bałkanach, pozostały tajne.

Czy Berlin lekceważy rozprzestrzenianie się islamskiego ekstremizmu i saudyjskich wpływów w regionie? Niemiecki rząd federalny nie może umniejszać „podstawowego zagrożenia ze strony jednostek i poszczególnych grup na islamistycznej scenie” w Bośni i Hercegowinie – tak brzmiało oświadczenie opublikowane w odpowiedzi na krótką listę pytań złożoną przez lewicowe ugrupowania w Bundestagu. Choć rząd twierdzi również, że istnieją powiązania pomiędzy Niemcami i radykalnymi ugrupowaniami na Bałkanach, rządowa agencja wywiadowcza nie znalazła konkretnych dowodów na wzrost ekstremizmu w Bośni i Hercegowinie.

Oświadczenie to częściowo odrzuca wnioski z raportu opublikowanego w listopadzie 2017 r. przez dziennik „Berliner Zeitung”, którego zdaniem wywiad coraz bardziej skupia swoją uwagę na Bałkanach, zwłaszcza w Bośni i Hercegowinie.

Kilka odpowiedzi na pytania lewicy zostało utajnionych. Rząd nie chce publicznie komentować napływu pieniędzy z państw Zatoki Perskiej,  które, jak się przypuszcza, mają finansować nauczanie na Bałkanach wahhabizmu – najbardziej konserwatywnego odłamu islamskiego, promowanego przez rząd Arabii Saudyjskiej. Rząd nie chce również ujawnić informacji dotyczących saudyjskich i tureckich imamów działających na terenie Bośni.

„W przeciwieństwie do wywiadu, rząd federalny próbuje lekceważyć zagrożenie rozwijając się w społeczeństwie islamizmem” – powiedziała Sevim Dagdelen, związana z lewicą ekspert ds. polityki zagranicznej. Jej zdaniem rosnąca liczba potencjalnie brutalnych ekstremistów stanowi zagrożenie dla Niemiec. „Co więcej, to całkowicie niedopuszczalne, że rząd ukrywa rolę państw Zatoki, zwłaszcza Arabii Saudyjskiej, a także Turcji” – dodała Sevim w rozmowie z Deutsche Welle.

Zatajając znaczną część raportu, niemiecki rząd uznał, że informacja o całkowitej liczbie bojówkarzy, którzy w ostatnich latach dołączyli do ugrupowań ekstremistycznych w Bośni i Hercegowinie oraz w Kosowie „wymaga specjalnej ochrony”. Według doniesień medialnych te dwa kraje są głównymi europejskimi eksporterami ekstremistycznych islamskich bojówkarzy.

- - - - - - - - - - - - - - Reklama - - - - - - - - - - - - -

Niemniej jednak, rząd publicznie potwierdzał, że dżihadyści na Bałkanach nie tylko dołączali do ugrupowań takich jak Państwo Islamskie czy Front Al-Nusra, ale że 10 procent z nich walczy obecnie w szeregach Wolnej Armii Syrii (FSA).

Rząd odkrył, że najwięcej islamskich ekstremistów udających się do Iraku i Syrii pochodziło z salafickich wiosek w Bośni i Hercegowinie, opowiadających się za religijnymi i społecznymi zasadami życia opartymi na „wczesnych islamskich zwyczajach i tradycjach”.

„Mamy do czynienia z radykalnym zerwaniem z muzułmańskimi tradycjami na Bałkanach” –  powiedział Vedran Dzihic, badacz z Austrian Institute for International Affairs „Członków ugrupowań salafickich można spotkać w Bośni na ulicach. Są aktywni w dziedzinie kultury i sprawują kontrolę nad licznymi meczetami” – wyjaśnił Dzihic w wywiadzie dla Deutsche Welle.

Zdaniem Dzihica oczywiste jest, że salafici celowo podważają historyczne islamskie tradycje na Bałkanach poprzez budowę równoległej infrastruktury z pomocą Arabii Saudyjskiej i innych państw [arabskich]. To, co obecnie jest zdaniem badacza konieczne, to walka z ubóstwem, stworzenie prawdziwej unijnej perspektywy dla Bałkanów Zachodnich, wsparcie rdzennych interpretacji islamu w regionie oraz ułatwienie współpracy pomiędzy krajowymi agencjami wywiadowczymi.

Bohun, na podst. http://www.dw.com

Zmieniamy się!

Wkrótce nasza strona będzie dostarczała więcej unikalnych treści
W tym celu musimy też przebudować jej obecny wygląd.
Jeżeli jesteś z nami, czytasz nas, chcesz wesprzeć nasz rozwój kliknij link w prawym dolnym w rogu.
(Dopisek: „zmiana strony”)

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook