Rotherham, miasto gwałtu i strachu

1
| 4 komentarzy|
image_pdfimage_print

Grzegorz Lindenberg

O sprawie wykorzystywanych seksualnie setek dziewczynek z angielskiego Rotherham, czego sprawcami są imigranci z Pakistanu, pisaliśmy kilkakrotnie, bo ciągle pojawiają się nowe, chociaż mało pocieszające, szczegóły.

1

We wrześniu opisywałem ustalenia raportu prof. Alexis Jay. Kilka dni temu przytoczylismy informacje z brytyjskiego Sky News,  w którym przewodniczący rady miejskiej Rotherham mówił, że „od razu po publikacji raportu profesor Jay podjęto odpowiednie działania. Obecnie ochrona dzieci i wspieranie policji w walce z nadużyciami wobec nieletnich jest naszym priorytetem”. Okazało się to kłamstwem już po tygodniu.

Pojawił się bowiem nowy, rządowy tym razem raport. Zamówił go Minister Społeczności Lokalnych we wrześniu 2014, zaraz po opublikowaniu doniesień prof. Jay. Minister powołał zespół, który sporządził raport o działaniu rady miejskiej w Rotherham. Inspektorzy stwierdzili, że efektem publikacji raportu profesor Jay, zamówionego zresztą przez radę miejską Rotherham, było nie tyle „podjęcie odpowiednich działań”, co systematyczne zaprzeczanie wynikom raportu.

Przypomnijmy te wyniki: prof. Jay stwierdziła, że molestowanie seksualne, prostytuowanie, gwałcenie dziewczynek trwało przynajmniej od 1997 roku, jego ofiarami było przynajmniej 1400 dzieci, a rada miejska i miejscowa policja wykazały się nieskutecznością, obojętnością, pomniejszaniem skali problemu i wyciszaniem sprawy – głównie z obawy przed obrażeniem społeczności miejscowych Pakistańczyków, z której pochodzą sprawcy przestępstw.

Raport zespołu Louise Casey w pełni potwierdza ustalenia prof. Jay, ale mówi również o tym, co się działo po opublikowania jej raportu. Zamiast zająć się reformami systemu pomocy dla zagrożonych dzieci, urzędnicy skoncentrowali się na podważaniu raportu na różne sposoby („metody były niedokładne”, „sprawy miały dużo mniejszy zasięg”, ”to nie nasz wydział tylko inne były za to odpowiedzialne”, „może to był problem kiedyś, ale już nie jest”).

Nowy raport potwierdził i wzmocnił tezę, że głównymi powodami, dla których proceder bezkarnego gwałcenia i prostytuowania dziewczynek istniał przez kilkanaście lat, były obawy urzędników przed oskarżeniami o rasizm i przed politycznymi konsekwencjami takich oskarżeń.

Z wypowiedzi przytoczonych w raporcie: „Personel obawiał się, że zwrócenie uwagi na narodowość sprawców wywoła oskarżenie o rasizm”; „Politycy żądali, żeby używać jakiegoś innego określenia niż „azjatyccy mężczyźni”; „byli przerażeni, jak takie określenie może wpłynąć na spójność lokalnej społeczności”; „Azjatyccy radni są bardzo silni, a biali obawiają się oskarżeń o rasizm”. Obawiano się też, że przyznanie, że problemem są miejscowi Pakistańczycy, będzie wodą na młyn organizacji zwalczających imigrantów (British National Party i English Defence League) i że zaszkodzi Partii Pracy, która rządzi Rotherham nieprzerwanie od dziesięcioleci.

Demonstracja EDL przeciwko sprawcom gwałtów w Rotherham
Demonstracja EDL przeciwko sprawcom gwałtów w Rotherham

Pani Casey ustaliła także, że kierowcy taksówek, bardzo zaangażowani nie tylko w wożenie dziewczynek do klientów i alfonsów, ale również sami wykorzystujący je seksualnie, dostawali licencje dzięki naciskom ze strony wysokiego szczebla urzędników pakistańskich, w tym wiceprzedwodniczącego rady, skazanego zresztą w 2003 za groźby i pobicie. Był on jednak głównym łącznikiem ze społecznością pakistańską w Rotherham.

Oddajmy głos urzędnikom i policjantom z Rotherham, cytowanym w raporcie pani Casey.
„Te dziewczyny tak się ubierają, że nie wyglądają na 14-15 lat, robią taki makijaż – wyglądają na starsze. Chodzą do klubów, dostają drinki. One oszukiwały tych mężczyzn”; „Podobno to Azjaci. Ale jeśli tylu było sprawców, to dlaczego tak mało było aresztowań?”; „Ten raport to uderzenie w społeczność Azjatów”; „Nie martw się, nie jesteś pierwszą dziewczyną zgwałconą przez XX i nie będziesz ostatnią” (to oficer policji).

Podana przez prof. Jay liczba 1400 dziewczynek na pewno jest większa, stwierdza nowy raport. Wg posłanki Partii Pracy Sarah Champion jest ich przynajmniej 2000 http://www.dailymail.co.uk/news/article-2931126/Victims-Rotherham-child-abuse-scandal-2-000-says-MP-hundreds-coming-forward.html

Raport przesłany został Izbie Gmin.
Rada miasta Rotherham podała się w całości do dymisji.
Sprawców były dziesiątki, ale do dzisiaj skazano tylko 5 osób, w 2013. O nowych dochodzeniach nie słychać.

_____________________________________________

Cały tekst raportu do przeczytania tutaj www.gov.uk

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze