Przywódcy religijni przeciwko debacie o świeckości państwa

Islam we Francji
| 12 komentarzy|
image_pdfimage_print

Jak podaje Reuters, przywódcy sześciu największych religii Francji w środę ostrzegli rząd przed planowaną debatą na temat islamu. Uważają, że może ona napiętnować muzułmanów i pogłębić uprzedzenia tuż przed przyszłorocznymi wyborami.

Konferencja Francuskich Przywódców Religijnych ustosunkowała się do sprawy, która podzieliła rządzącą partię Sarkozego, Unię na Rzecz Ruchu Ludowego (UMP). Liderzy religijni uważają, że dyskusja na temat poszanowania sekularnego systemu Francji tylko zdezorientuje ludzi w i tak niespokojnych już czasach. UMP zapowiedziała publiczną debatę na demat sekularyzmu na przyszły tydzień. Sceptycy uważają ją za zawoalowaną nagonkę na muzułmanów, której celem jest pozyskanie głosów tych wyborców, którzy przeszli na stronę skrajnie prawicowego Frontu Narodowego, co pokazały niedawne sondaże. W tej sytuacji Front Narodowy mógłby stanowić zagrożenie dla UMP i pogrążyć szanse Sarkozego na reelekcję w 2012.

Strategia ta podzieliła sojuszników Sarkozego. Jej przeciwnikami są między innymi premier Francois Fillon, który otwarcie sprzeciwia się temu, co nazywa “odpłynięciem” UMP w kierunku skrajnej prawicy. Podkreślając rolę religii jako jednego z filarów społecznej harmonii, przywódcy religijni argumentowali, że debata może „przesłonić ten cel i wprowadzić oparte na uprzedzeniach pomieszanie”. We wspólnym oświadczeniu przywódcy religijni pytają: „Czy partia polityczna, nawet jeśli jest większościowa, powinna zajmować się tym tematem?”. Oświadczenie zostało podpisane przez liderów kościła katolickiego, prawosławnego, muzułmanów, żydów, protestantów i buddystów. Konfederacja została uworzona rok temu w celu koordynacji spraw religijnych w debacie publicznej. Przewodniczący UMP Jean-Francois Cope zaprzeczył jakoby celem jego partii było wzbudzanie lęku. Wyjaśnił, że debata dotycząca poszanowania sekularyzmu zapewniłaby wszystkim wyznaniom równość.

Islam we Francji
Islam we Francji

Zdaniem sceptyków podnoszone przez UMP kwestie, takie jak burka, jedzenie halal w szkolnych stołówkach, muzułmanie modlący się na zewnątrz przepełnionych meczetów, uderzą tylko w islam. Przywódcy religijni uważają, że Francja przeprowadziła już dostatecznie dużo debat o wprowadzonym w 1905 roku sekularystycznym systemie opartym na separacji państwa i kościoła. Ich zdaniem nie trzeba już kolejnych dyskusji. „Dążymy do sekularyzmu opartego na zdrowym rozsądku” tłumaczą. „Nie można oddzielać sekularyzmu od fundamentalnych wartości, szczególnie godności i poszanowania jednostek.”

Poszczególni przywódcy religijni opowiedzieli się za muzułmanami. We Francji jest ich ponad 5 milionów i po katolicyzmie stanowią drugą co do wielkości religię. Wielki rabbi Gilles Bernheim powiedział dziennikowi Le Monde: „Czasami ciężko jest być muzułmaninem we Francji; w obecnym niezdrowym klimacie te trudności tylko się nasilają. Sprawę pogarszają dyskusje, które dzielą zamiast łączyć”. Pastor Claude Baty podobnie jak inni liderzy zapowiedział, że zbojkotowałby zapowiedzianą przez UMP na 5 kwietnia dyskusję.

Zaplanowana na najbliższy wtorek w hotelu Paris debata ma na celu opracowanie listy kontrargumentów dla tego, co UMP uważa za pogwałcenie zasady sekularyzmu. 11 kwietnia w życie wejdą kolejne przepisy dotyczące islamu, mianowicie zakaz noszenia zasłon twarzy w miejscach publicznych. Kontrowersje wokół postulowanej przez UMP debaty przyćmiły wprowadzenie tego prawa.

W ubiegłym tygodniu jeden ze świeckich islamskich polityków narobił zamieszania proponując muzułmanom formę prostestu przeciw „prześladowaniom” nawiązującą do czasów drugiej wojny światowej. Chce on, aby muzułmanie nosili pięcioramienną zieloną gwiazdę na wzór Żydów, którzy byli zmuszeni przez nazistów do noszenia żółtej gwiazdy Dawida. Abderrahmane Dahmane, były doradca ds. wielokulturowości Sarkozego, zwolniony miesiąc temu po skrytykowaniu debaty UMP, potępił również Cope’a za pomysł, że muzułmanie nie powinni już modlić się w meczetach w języku Koranu, tj. po arabsku. „Faszystowski klimat przywołuje smutną historię niemieckiej okupacji Francji, kiedy to wysłano setki Żydów do obozów śmierci”, stwierdza Dahmane w opublikowanym we wtorek oświadczeniu.

Richard Prasquier, szef żydowskiej organizacji patronackiej CRIF określił pomysł noszenia przez muzułmanów zielonej gwiazdy jako groteskowy.(p)

Tłum.JB

in.reuters.com

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze