Wiadomość

Fatah: Muzułmanie doświadczają przemocy zwykle od muzułmanów

(zdj.ilustracyjne)

Przerażające zabójstwo całej rodziny muzułmańskiej, zamordowanej w London (stan Ontario) prawdopodobnie przez dwudziestoletniego Nathaniela Veltmana, zaszokowało Kanadę.

Ledwo przetrawiliśmy wieści o 215 zmarłych dzieci rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, ze szkoły z internatem w Kamloops, a już czekał na nas drastyczny powrót do rzeczywistości nienawiści i rasizmu, które gotują się tuż pod powierzchnią naszej niby spokojnej powierzchowności.

Jak w przypadku każdej takiej tragedii, potężni oficjele, dzierżący przywództwo w „wielokulturowym” społeczeństwie, pozują na ofiarę, nie patrząc jednak w lustro, aby skonfrontować się z własnymi uprzedzeniami. Wygląda na to, że lider NDP (Nowej Partii Demokratycznej) Jagmeet Singh uderzył w odpowiednie struny, by zyskać poparcie muzułmanów.

Wyolbrzymiając ksenofobię, z którą się borykają, Singh oświadczył: „Muzułmanie nie są bezpieczni w tym kraju. Pytamy, ilu jeszcze musi umrzeć? Ile jeszcze rodzin ucierpi? Ilu padnie ofiarą ataku na ulicy? Ile jeszcze rodzin straci życie, zanim coś zrobimy?”

Serio? Kto dał panu prawo, panie Singh, do wypowiadania się w imieniu muzułmanów tego kraju? Czy zna pan wielu muzułmanów w Kanadzie, którzy uważają, że inni muzułmanie zasługują na śmierć? Czy kiedykolwiek opowiedział się pan za muzułmanami Ahmadija prześladowanymi w Pakistanie, który tak bardzo pan lubi? Może powinien się pan spotkać z moimi szyickimi teściami lub moimi przyjaciółmi Kurdami, wygnańcami z Iranu lub muzułmanami z Beludżystanu, którzy potrafią przejrzeć na wylot supremacyjną nienawiść mułłów wobec Zachodu szerzącą się w kanadyjskich meczetach.

Zapewniam pana, panie Singh, zarówno jako nowy demokrata, jak i jako muzułmanin, że tylko w Kanadzie czuję się bezpieczny jako muzułmanin. Nie w pańskim wyimaginowanym Khalistanie, ani w Iranie, Turcji czy Pakistanie, który napędza większość terroryzmu i nienawiści na całym świecie za pośrednictwem swoich konsulatów oraz ambasad w Europie i Ameryce Północnej.

〉 O sytuacji islamskich reformatorów: Kto sprawuje rząd dusz w islamie?

Czy nie słyszał pan ostatnich pełnych nienawiści islamskich kazań w kanadyjskich meczetach? Podam przykład kazania z 21 maja wygłoszonego przez kanadyjskiego imama Younusa Kathradę. Powiedział młodzieży ze zgromadzenia, że wrogość muzułmanów wobec Żydów jest „sprawiedliwa i logiczna”. Kathrad uważa, że dla nikogo, kto nie nienawidzi „wrogów Allaha” (niemuzułmanów), nie ma miejsca w meczecie i powinien znaleźć sobie kościół lub synagogę. Wyjaśnił, że muzułmanie nienawidzą Żydów z powodu ich „niewiary w Allaha”. Swoje kazanie zakończył, prosząc Allaha, aby zapewnił zwycięstwo dżihadystom. Poprosił też Allaha o zniszczenie Jego wrogów.”

I kontynuował: „Istnieje różnica między tymi dwoma [rodzajami] wrogości. Wrogość Żydów wobec muzułmanów jest niesprawiedliwa, podczas gdy wrogość muzułmanów wobec Żydów jest sprawiedliwa i rozsądna”. I dalej: „O Allahu! Daj siłę islamowi i muzułmanom, upokarzaj niewiernych i zniszcz wrogów islamu. O Boże, daj zwycięstwo tym, którzy prowadzą dla ciebie dżihad na całym świecie”.

Jeśli chodzi o domniemanego londyńskiego zabójcę, pozostaje pytanie, czy była to ksenofobia, czy rasizm, czy może do zbrodni doprowadziły inne czynniki. Gazeta „London Free Press” donosi, że mężczyzna „śmiał się”, kiedy został aresztowany przez policję.

Islamiści wśród nas uwielbiają odwoływać się do terminu „islamofobia”, ponieważ daje im ochronę, choć ich średniowieczna ideologia jest kwestionowana przez pozostałych muzułmanów.

Czy to „islamofobia” pchnęła kierowcę do działania? Wątpię, czy podejrzany wie o islamie dostatecznie dużo, aby zostać islamofobem. To, co było kiedyś rasizmem i ksenofobią, nazywane jest teraz „islamofobią”, tym samym oddając debatę z powrotem w ręce islamistów, wciąż cierpiących po porażce z 2005 r. kiedy to próbowali przemycić prawo szariatu do Ontario.

To muzułmanie tacy jak ja, panie Singh, prowadzili kampanię przeciwko wprowadzeniu islamskiego szariatu do naszego systemu sądów rodzinnych, jednak wszyscy zostaliśmy nazwani „islamofobami”, w tym wiceprzewodnicząca Zgromadzenia Narodowego Quebecu, Fatima Houda-Pepin.

Czym więc jest islamofobia? Jeszcze 30 lat temu nikt nie znał tego terminu. Początkowo pojawił się jako obelga wobec muzułmanów, którzy odrzucają religię jako źródło prawa publicznego i którzy przenieśli się do Kanady, aby uciec przed teokracjami, takimi jak Iran, Pakistan czy Somalia, gdzie każdy muzułmanin za kwestionowanie lub krytykę doktryny średniowiecznego prawa islamskiego był uznawany przez jakiegokolwiek innego muzułmanina za apostatę, który powinien umrzeć.

Podczas gdy każdy chrześcijanin, hinduista czy wyznawca judaizmu ma swobodę kwestionowania ortodoksji i wymiany poglądów, to podstawowe prawo zapisane w Deklaracji Powszechnych Praw Człowieka ONZ z 1948 r. nie jest jednak dostępne dla muzułmanów.

Mówię to, ponieważ każdy, kto walczy z tak zwaną islamofobią, nie walczy wcale z rasizmem. Muzułmanin może pochodzić z Nigerii, z Indonezji, może być też biały jak Tatarzy i Czeczeni, a nawet być konwertytą. Fakty są takie, że większość muzułmanów będących ofiarą przemocy lub czystek etnicznych pada ofiarą swoich współwyznawców.

Spójrzmy na Somalię i Syrię, gdzie zginęły setki tysięcy muzułmanów – i to z rąk muzułmańskich. Ludobójstwa w muzułmańskim Bangladeszu dokonał muzułmański Pakistan; próba unicestwienia czarnych muzułmanów z Darfuru była dziełem muzułmańskich Arabów z Sudanu.

Jednakże islamiści wśród nas – ci, którzy chcą wprowadzić radykalną agendę Bractwa Muzułmańskiego w Ameryce Północnej i Europie – uwielbiają odwoływać się do terminu „islamofobia”, ponieważ wiedzą, że daje im ochronę, chociaż ich średniowieczna, prawicowa ideologia jest kwestionowana przez pozostałych muzułmanów.

Dopóki politycy tego kraju będą kłaniać się islamistycznemu establishmentowi i wzmacniać go bez kwestionowania ideologii islamskiej supremacji, dopóty  narracja, poniżająca chrześcijan, żydów i hinduistów, będzie się zakorzeniać coraz głębiej.

Autor artykułu od lat jest zagrożony przez ekstremistów: Grożą liberalnemu kanadyjskiemu muzułmaninowi

Tłumaczenie: Gabbie Batyn

Tytuł – red. Euroislamu.

 

 

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign
Tarek Fatah

Tarek Fatah

Założyciel Muslim Canadian Congress (Kanadyjski Kongres Muzułmański) i felietonista w “Toronto Sun”. Wraz z Robertem J. i Abby B. Levine jest członkiem Forum Bliskowschodniego.Jego ostatnia książka nosi tytuł „The Jew is not my enemy”. Terroryści z ISIS planowali zamach na jego życie.

Inne artykuły autora:

Islamistyczny terroryzm. Kto wypowie te słowa?

Hidżab czyli ujrzamienie kobiet

Islamiści w Kanadzie trzymają się mocno