Wiadomość

Problem imigracji ożywa

Imigranci z Syrii na granicy węgiersko-serbskiej (2015). Foto: flickr.com, Bernadett Szabo

W pierwszym kwartale tego roku najwięcej wniosków o azyl złożono w Niemczech, najmniej zaś w Estonii oraz na Węgrzech.

Od 1 stycznia do 3 kwietnia tego roku ponad 26 tysięcy osób złożyło wniosek o ochronę międzynarodową w Niemczech, ponad 20 tysięcy we Francji, w Hiszpanii zaś 13 tysięcy. Zestawienie zamykają Węgry z 8 wnioskami oraz Estonia z 11.

Liczby te pochodzą z poufnego raportu Unii Europejskiej, dotyczącego aktualnej sytuacji migracyjnej. Dokument sporządzono w oparciu o dane unijnej agencji EASO – Europejskiego Urzędu Wsparcia ds. Azylu (European Asylum Support Office), do którego dotarła redakcja „Die Welt”.

Biorąc pod uwagę zjawisko tzw. wtórnej migracji, polegającej na tym, że osoba, która w danym kraju uzyskała status uchodźcy zmienia miejsce swojego pobytu, liczba przybyszów do naszego zachodniego sąsiada jest wyższa. Niemiecka prasa alarmuje, że coraz częściej azylanci z Grecji próbują się osiedlić na terenie RFN.

Cisza przed burzą

W Niemczech najwięcej wnioskodawców pochodzi z Syrii (41%), następnie z Afganistanu (14%) oraz Iraku (7%). Ogółem w pierwszym kwartale 2021 roku w krajach Unii Europejskiej, Szwajcarii oraz Norwegii złożono ponad 100 tysięcy wniosków o azyl. W porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku oznacza to spadek o ponad jedną trzecią; trend ten wynika przede wszystkim z sytuacji pandemicznej.

Liczba ujawnionych prób przekroczenia granicy przez nielegalnych imigrantów z Turcji do Unii Europejskiej w pierwszym kwartale 2021r. wyniosła ponad 2 tysiące. Najczęściej wybieranymi krajami docelowymi były: Grecja (1822 migrantów), Włochy (477) oraz Bułgaria (99). Nie oznacza to jednak, że osoby te pozostają w tych państwach.

Tysiące zaginionych dzieci

W latach 2018-2020 w całej Europie zgłoszono zaginięcie ponad 18 tys. małoletnich uchodźców bez opieki. Najwięcej, bo blisko 8 tysięcy, w Niemczech. Raport na temat tego niepokojącego zjawiska opublikowała sieć badawcza Lost in Europe. Większość zaginionych dzieci i nastolatków w Europie pochodzi z Maroka, Algierii oraz Erytrei.

Z danych Federalnego Urzędu Policji Kryminalnej wynika, że w latach 2018-2020 w Niemczech zgłoszono zaginięcie 7 806 małoletnich bez opieki. Większość z nich pochodziła z Afganistanu oraz z Maroka i Algierii.

Większość młodych ludzi odnotowanych w statystykach osób zaginionych BKA to te, które pojawiają się ponownie w miejscu zakwaterowania po dwóch lub trzech dniach. Domy dziecka muszą zgłaszać na policję zaginięcie niepełnoletniego po 24 godzinach nieobecności.

Ogromną większość udało się odnaleźć, jednak los ponad 700 dzieci pozostaje nieznany. Jednocześnie eksperci podkreślają, że liczby te są mocno zaniżone. Dyrektor Niemieckiego Funduszu na rzecz Dzieci (Deutsches Kinderhilfswerk) Holger Hofmann ostro ocenił niewydolność niemieckich służb bezpieczeństwa w tym zakresie. „Fakt, że Federalny Urząd Policji Kryminalnej w wielu wypadkach nie wie, ilu nieletnich uchodźców bez opieki zaginęło, jest skandalem z punktu widzenia ochrony dzieci” – oświadczył urzędnik.

Na drodze do ustalenia rzeczywistej liczby zaginionych niepełnoletnich uchodźców stoi także zróżnicowana metodologia zbierania danych. Francja, Dania i Rumunia w ogóle nie prowadzą podobnych statystyk, zaś Bułgaria nie rozróżnia nieletnich uchodźców na tych znajdujących się pod opieką rodziny i tych, którzy do kraju przybywają samotnie.

Komisarz UE do spraw wewnętrznych Ylva Johansson oświadczyła, że „Komisja Europejska zasygnalizowała już państwom członkowskim, że powinny zrobić więcej, aby rozwiązać problem zaginięć dzieci uchodźców, w tym poprzez lepsze gromadzenie danych” – oznajmiła.

Małoletni bez opieki, przebywający w Niemczech, to przeważnie chłopcy w wieku powyżej 16 lat z Afganistanu lub krajów Afryki Północnej, którzy przyjeżdżają bez rodziców. Choć zgodnie z normami prawa europejskiego szesnastolatek nie jest uznawany za osobę dorosłą, to w Afganistanie czy niektórych krajach afrykańskich już tak.

Możliwe więc, że część zaginięć wynika z różnic kulturowych i stanowi próbę usamodzielnienia się, co, rzecz jasna, wcale nie zmniejsza ryzyka związanego z tym, że pozbawieni opieki nieletni uchodźcy łatwo padają ofiarą przestępców lub są przez nich wykorzystywani do działań niezgodnych z prawem. Nierzadko stają się ofiarami przemocy, także seksualnej.

Fala imigracji znowu ruszyła

Na podstawie danych napływających z Lampedusy można jednoznacznie stwierdzić, że fala nielegalnej imigracji wzbiera. Jedynie w niedzielę 9 maja na wyspę przypłynęło 1400 osób, a tydzień wcześniej ponad 600.

Kryzysem imigracyjnym ma zająć się włoski rząd. Lokalna społeczność wyspy alarmuje, że nie jest w stanie dłużej unieść ciężaru masowej imigracji, stymulowanej w dużej mierze przez przemytników oraz organizacje pozarządowe, które ułatwiają migrantom dotarcie na teren Europy.

〉 Pisaliśmy o mieliznach niemieckiej polityki migracyjnej: Kanclerz Niemiec i imigracja: zero wiarygodności.

 

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign
Piotr S. Ślusarczyk

Piotr S. Ślusarczyk

Doktorant UKSW, badacz islamu politycznego, doktor polonistyki UW; współprowadzący portal Euroislam.pl; dziennikarz telewizyjny i radiowy.

Inne artykuły autora:

Afgańczycy nielegalnie trafiają do Polski

Szwecja zaostrza kurs wobec imigracji

Choudary znowu może siać nienawiść