Potępienie Państwa Islamskiego nie czyni go nieislamskim

Dżihadysta
| 6 komentarzy|
image_pdfimage_print

ISIS zdobyło wpływy i popularność wśród wielu frakcji społeczeństwa muzułmańskiego, a nasi politycy i media nie mogą dłużej zaprzeczać barbarzyństwom ze strony tego ugrupowania terrorystycznego.

Rachel Molschky

Jednak mogą zaprzeczać i rzeczywiście zaprzeczają temu, że brutalność Państwa Islamskiego podyktowana jest wpływami islamu.

Przyznanie, że historia islamskich podbojów i wersetów Koranu nawołujących do przemocy to w istocie prawdziwe oblicze islamu, obecnie reprezentowane przez ISIS, wymagałoby konfrontacji z faktem, że miliony muzułmańskich imigrantów w naszych krajach nie są wyznawcami „religii pokoju”, lecz religii nienawiści, terroru, gwałtu, śmierci i zniszczenia. Nie pasuje to do politycznie poprawnej narracji multikulturalizmu i lewicowych poglądów tych, którzy liczą na głosy imigrantów, aby – przynajmniej na razie – utrzymać władzę.

Muzułmańscy uczeni wystosowali ostatnio list otwarty do ISIS, w którym informują, że ich ideologia jest “nieislamska”. Osiemnastostronicowe pismo podpisane przez 120 muzułmańskich uczonych jest napisane po arabsku. Zgodnie z klasyczną muzułmańską argumentacją, że niemuzułmanin nie może pojąć islamu bez zrozumienia kontekstu lub klasycznego języka arabskiego stosowanego w Koranie, Nihad Awad, dyrektor wykonawczy Rady Stosunków Amerykańsko-Islamskich (ang. Council on American-Islamic Relations – CAIR), twierdzi, że list nie jest skierowany do „liberałów”, którzy nie będą w stanie go zrozumieć – nawet w przetłumaczonej wersji angielskiej.

To najprostszy sposób, żeby uciszyć krytyków. Wystarczy powiedzieć, że nie zrozumiemy czegoś tak złożonego, bo przekracza nasz poziom zrozumienia. No jasne…

Jedno jest pewne. Wiele punktów tego listu jest niejasnych i otwartych do interpretacji. Dla przykładu, jest w nim mowa o tym, że islam nie może ograniczać praw kobiet. Ale jakie są prawa kobiet w islamie? Awad miał rację twierdząc, że liberałowie nie będą w stanie zrozumieć tego listu. Jeśli zakładają, że prawa kobiet w islamie są takie same jak na Zachodzie, nie sposób tego zrozumieć.

W liście znajdują się również stwierdzenia, że islam zakazuje torturowania ludzi, zabijania „niewinnych” czy wyrządzania krzywdy chrześcijanom oraz innym „Ludom Księgi” (czyli np. Żydom). Każdy może wygłaszać takie twierdzenia, cytując wybrane wersy i nie wspominając o innych, bardziej dosadnych, które absolutnie nie pomagają tej sprawie.

Według poniższych wersów, ochrona Ludów Księgi jest mitem.

Koran 9:29: Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Boga i w Dzień Ostatni, który nie zakazują tego, co zakazał Bóg i Jego Posłaniec, i nie poddają się religii prawdy – spośród tych, którym została dana Księga – (zwalczajcie) dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni.

Jeśli Ludy Księgi nie zapłacą daniny własną ręką, zwalczajcie ich. Zwalczajcie.

9:30: Żydzi powiedzieli: „Uzajr jest synem Boga”. A chrześcijanie powiedzieli: „Mesjasz jest synem Boga”. Takie są słowa wypowiedziane ich ustami. Oni naśladują słowa tych, którzy przedtem nie wierzyli. Niech zwalczy ich Bóg! Jakże oni są przewrotni!

Niech Allah ich zwalczy.

Koran 2:216: Przepisana wam jest walka, chociaż jest wam nienawistna. Być może, czujecie wstręt do jakiejś rzeczy, choć jest dla was dobra. Być może, kochacie jakąś rzecz, choć jest dla was zła. Bóg wie, ale wy nie wiecie!

DżihadystaWalczcie, czy się wam to podoba czy nie.

2:191: I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili – Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. – I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! – Taka jest odpłata niewiernym!

Zwalczajcie ich, zabijajcie, niech Allah ich zniszczy. Kim są „oni”? To niemuzułmanie. Życie niemuzułmanina nie jest święte – tylko życie muzułmanów jest święte:

Buchari: Księga 1: Tom 8: Numer 387; przekaz Anasa bin Malika:

Przekazał Anas Ibn Malik: Posłaniec Boga, niechaj Bóg go błogosławi i obdarza pokojem, rzekł: „Nakazano mi walczyć z ludźmi pokąd nie wyznają, że nie ma boga poza Bogiem. Jeśli to uczynią i będą odmawiać modlitwy, tak jak my je odmawiamy, zwracać ku kierunkowi modlitwy, ku któremu się zwracamy, i ubijać zwierzynę, tak jak my ją ubijamy, ich krew i ich majątek będą dla nas nienaruszalne i nie będziemy w ich sprawy ingerować, chyba że wymagać tego będzie prawo (islamu). I ich rozrachunek należeć będzie do Boga”. Przekazał Majmun Ibn Sijah, że zapytał Anasa Ibn Malika: „Abu Hamzo, co czyni życie człowieka i jego majątek nienaruszalnym?”. Odpowiedział: „Ten, kto wyznaje, że nie ma boga poza Bogiem, zwraca się ku qibli (Kabie) w modlitwach, modli się tak, jak my i je zwierzynę ubitą zgodnie z naszym rytuałem – jest muzułmaninem i ma takie same prawa i obowiązki jak inni muzułmanie.

Co więcej, muzułmanina nie można ukarać śmiercią za zabicie niemuzułmanina.

Buchari: Księga 83: Tom 9: Numer 50; przekaz Abu Juhaify:

Zapytałem: „Ali, masz jakąś boską literaturę, poza Koranem?”, lub jak raz stwierdziła Ujaina: „Poza tym, co mają ludzie?” Ali odpowiedział: “Od Tego, który rozdzielił ziarno i stworzył duszę, nie mamy nic poza Koranem i darem zrozumienia Księgi Allaha zesłanej człowiekowi, tym co zapisane na kartce papieru”. Zapytałem: „Co jest na tej kartce?” On odparł: „Prawne regulacje addiji (okupu krwi) i wykupu pojmanych, a także prawo, że muzułmanin nie może zostać zabity w odwecie (qisas – oko za oko, ząb za ząb) za zabicie kafira (niewiernego)”.

W liście do ISIS muzułmańscy uczeni twierdzą, że dżihad jest wojną obronną.

Nie jestem religijnym naukowcem, takim jak Abul Ala Maududi. Ten islamski uczony z Indii zapoczątkował Jamaat-i-Islami, ruch religijny i polityczny w Indiach Brytyjskich. Pragnął, żeby Pakistan był krajem islamskim, a nie tylko krajem dla muzułmanów. Był postacią kontrowersyjną, ale przemówienie, które wygłosił w 1939 roku, zawiera ciekawe stwierdzenia dotyczące dżihadu:

“Słowo ’dżihad’ jest powszechnie tłumaczone jako ‘święta wojna’, ale od dłuższego czasu słowo to stało się synonimem ‘religijnego obłędu’. Słowo ‘dżihad’ przywołuje wizję maszerujących fanatyków religijnych z krzaczastymi brodami i dzikim spojrzeniem, którzy sięgają po miecze i atakują niewiernych zmuszając ich do recytowania kalimy”.

Niewiele się od tego czasu zmieniło. Taki obraz dżihadu stoi nam przed oczami, ale nie jest on wynikiem uprzedzeń. Bierze się stąd, że codziennie widzimy muzułmańskich terrorystów mordujących niewinnych ludzi pod czarną banderą dżihadu.

Maududi posuwa się do stwierdzenia, że taka perspektywa ze strony niemuzułmanów wynika z ich hipokryzji i własnych wojen i kolonizacji. Ten sam argument pada ze strony lewicy. Maududi jednak krytykuje kolonizację, ponieważ nie była ona prowadzona w imię boga.

“W istocie islam jest ideologią rewolucyjną i programem, który ma na celu zmianę porządku społecznego całego świata i przebudowanie go zgodnie z własnymi zasadami i ideałami. ‘Muzułmanie’ to Międzynarodowe Ugrupowanie Rewolucyjne działające według zasad islamu, które ma wcielić w życie program rewolucji. ‘Dżihad’ to inaczej rewolucyjne zmaganie i najwyższy wysiłek podejmowany przez Partię Islamską, aby uzyskać swoje cele. Podobnie jak wszystkie ideologie rewolucyjne, islam odrzuca powszechnie stosowaną terminologię i narzuca swoją własną,

[podobnie jak dzisiejsza polityczna poprawność, w której lewicowi socjaliści stosują własną retorykę w celu wygrania debaty]

aby można było odróżnić idee rewolucyjne od zwykłych. Słowo ‘dżihad’ należy w islamie do takiej terminologii. Islam celowo odrzucił słowo ‘harb’ i inne arabskie słowa oznaczające ‘wojnę’, aby sięgnąć po słowo ‘dżihad’ będące synonimem ‘zmagania’, które jest mocniejsze i posiada szersze konotacje. Najbardziej precyzyjne tłumaczenie słowa ‘dżihad’ brzmi: ‘Podjąć największy wysiłek, aby osiągnąć cel’.”

[Tym „celem” jest szerzenie islamu.]

“Nasuwa się pytanie, dlaczego użyto nowego słowa, zamiast posługiwać się dotychczasowymi synonimami? Otóż chodzi o to, że słowem ‘wojna’ określano i nadal określa się starcie między narodami i państwami, prowadzone, aby zaspokoić indywidualne lub narodowe interesy. Siłą sprawczą tych konfliktów są indywidualne lub zbiorowe cele, bez ideologicznych uprzedzeń lub popierania określonych zasad. Jako że wojna islamska nie należy do tej kategorii, islam unika stosowania terminu ‘wojna’. Islam nie ma żywotnego interesu w promowaniu polityki tego lub innego narodu. Hegemonia któregoś z państw na świecie nie ma nic wspólnego z islamem. W interesie islamu należy dobrobyt ludzkości. Islam ma swój bardzo konkretny punkt widzenia i praktyczny program wprowadzenia reform, w celu poprawienia dobrostanu wszystkich ludzi. (…)

Islam zamierza zniszczyć wszystkie państwa i rządy na świecie, które sprzeciwiają się tej ideologii i programowi, bez względu na kraj czy naród, który nim rządzi. Celem islamu jest stworzenie państwa na bazie własnej ideologii i programu, bez względu na to, jaki naród przyjmie rolę głosiciela islamu, a który upadnie w procesie tworzenia państwa islamskiego. (…)

“Islam potrzebuje Ziemi — nie tylko jej części, lecz całej planety — nie dlatego, że władza na świecie powinna być sprawowana przez jedno lub więcej państw, lecz ponieważ cała ludzkość powinna czerpać korzyści z ideologii i programu powszechnego dobrobytu, czyli samego ‘islamu’, który jest tym programem dobrostanu całej ludzkości. Aby to osiągnąć, islam pragnie zaprząc wszystkie siły, które doprowadzą do rewolucji, a kompleksowym terminem, który zawiera cały ten przekaz jest właśnie ‘dżihad’.

Formą ‘dżihadu’ jest zmiana ludzkiej perspektywy i zapoczątkowanie mentalnej rewolucji przy pomocy mowy i pisma. ‘Dżihadem’ jest również zmiana starego systemu społecznego opartego na tyranii oraz zaprowadzenie siłą oraz mieczem nowego porządku, podobnie jak ponoszenie materialnych kosztów i dokładanie fizycznych starań, aby to osiągnąć”.

Dalej Maududi wyjaśnia, dlaczego dżihad jest zmaganiem podejmowanym w imię boga, a nie z przesłanek osobistych i podkreśla, że celem dżihadu jest narzucenie całemu światu islamu.

Trudno to podciągnąć pod „samoobronę”. Przemiana całego świata „słowem” i „pismem” oraz „mieczem” nie jest samoobroną lub też „wewnętrzną walką”, jak określiłoby to wielu współczesnych muzułmanów, a także nie jest to „nieislamskie”.

Jeżeli muzułmańscy uczeni chcą rzeczywiście potępić przemoc ISIS, to dobrze, ale mydlenie oczu zachodniemu światu to zupełnie inna historia.

Źródło: http://chersonandmolschky.com/2014/10/18/condemning-islamic-state-un-islamic/#more-4100

Tłumaczenie cc Syty

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze