Obywatele kontra meczety Bractwa

Omar Hammami, amerykański członek Sl-Sabaab, syn szefa meczetu w Alabamie
| 5 komentarzy|
image_pdfimage_print

Mieszkańcy Oklahomy i Alabamy walczą z propozycjami rozbudowy meczetów powiązanych z Bractwem Muzułmańskim. Właścicielem ziemi, na której znajdują się te obiekty, jest North American Islamic Trust – NAIT (Północnoamerykański Islamski Zarząd Powierniczy).

Jak wynika z dokumentów rządu federalnego oraz samego Bractwa, organizacja ta jest amerykańską komórką Bractwa Muzułmańskiego – świadczą o tym dokumenty

Muzułmanie z Edmonton w Oklahomie zwyciężyli w sporze z pastorem Paulem Blairem z Kościoła Baptystów Fairview. Sprzeciwiał się on planom zbudowania przy meczecie ośrodka wielofunkcyjnego, ponieważ właścicielem ziemi jest North American Islamic Trust, a o pozwolenie na budowę zgłosiło się Islamic Society of North America ISNA (Społeczność Islamska Ameryki Północnej).

Omar Hammami, amerykański członek Sl-Sabaab, syn szefa meczetu w Alabamie
Omar Hammami, amerykański członek Sl-Sabaab, syn szefa meczetu w Alabamie

Nota amerykańskiej gałęzi Bractwa Muzułmańskiego z 1991 roku określa ISNA oraz NAIT jako jedną z „naszych organizacji oraz organizacji naszych przyjaciół”. Według tego raportu „praca w Ameryce jest rodzajem wielkiego dżihadu, polegającego na eliminacji i zniszczeniu cywilizacji zachodniej od środka”. Prokuratorzy federalni określili obydwie organizacje jako nieoskarżonych konspiratorów w procesie Holy Land Foundation o finansowanie Hamasu. Wymieniono je wtedy jako komórki amerykańskiego BM.

Zeznania Blaira skoncentrowały się na tych powiązaniach, ale komisja zagospodarowania przestrzennego Oklahomy może podejmować decyzje jedynie w oparciu o kwestie związanie z przeznaczeniem działek.

Społeczność islamska Mobile w Alabamie ma więcej trudności, ponieważ chce zbudować meczet o powierzchni prawie 2000m² i szkołę o powierzchni 1500m². Władze meczetu twierdzą, że obecne zabudowania są „w ruinie” i trzeba zbudować coś nowego.

Początkowo komisja zagospodarowania przestrzennego zaakceptowała projekt, ale rada miejska jednomyślnie odrzuciła go z powodu miejscowego planu zagospodarowania. W tym przypadku mieszkańcy podkreślali, że ich sprzeciw nie ma nic wspólnego z islamem. W istocie, żadna ze skarg nie wspominała o NAIT jako właścicielu ziemi.

Mieszkańcy nie skoncentrowali się też na tym, że syn kierownika meczetu, Omar Hammami przyłączył się do grupy terrorystycznej Al-Shabaab (należącej do siatki Al-Kaidy) w Somalii. Pojawiał się on w propagujących Al-Kaidę nagraniach wideo o nazwie „The American”. Zradykalizował go inny członek meczetu; później kierował on muzułmańskim zrzeszeniem studenckim MSA na University of South Alabama. MSA, tak samo jak NAIT i ISNA, zostało wymienione jako jedna z organizacji frontowych Bractwa Muzułmańskiego.

Relacje Omara Hammamiego z ojcem pogarszały się w miarę jego radykalizacji. Wyrzucono go z domu w 2002 roku po tym, jak nie dał się sfotografować z rodziną. Wysoki rangą terrorysta Al-Shabaab twierdził, że Hammami zginął w maju w Somalii.

Sąsiedzi meczetu obawiają się o spadającą wartość rynkową swoich domów oraz coraz większy ruch uliczny. Rada miasta była przekonana co do zasadności ich obaw.

„Już mamy problem ze zbyt dużym ruchem i miejscami parkingowymi! Co będzie, kiedy ten cały projekt będzie ukończony?” – pytała mieszkanka Melodie Robinson. „Często jeżdżę ulicą East Drive, czasami samochody są zaparkowane w długim sznurze po obu stronach ulicy, zostawiając do jazdy tylko jeden wąski pas” – skarżył się inny mieszkaniec.

Według raportu Wydziału Rozwoju Miasta meczet będzie miał podczas budowy tylko 25 miejsc parkingowych, a potrzebne jest ich 78. Władze meczetu oznajmiły, że planują dokupić 96 miejsc po ukończeniu prac budowlanych.

Niemniej jednak, Omar Hammami twierdzi, iż jego przeciwnicy bawią się w „politykowanie”. Oskarżył radę miasta o „parodiowanie sprawiedliwości” z powodu opowiedzenia się po stronie mieszkańców, a winą za duży ruch uliczny na wąskiej ulicy obarczył pobliski uniwersytet.

Obecność NAIT nie ogranicza się tylko do Oklahomy i Alabamy. Komórki amerykańskiej gałęzi Bractwa Muzułmańskiego prawdopodobnie są właścicielami obiektów w sąsiedztwie większości Amerykanów. Posiadają oni – według informacji na ich stronie internetowej – tytuły własności ponad 325 obiektów w 42 stanach. Szacuje się, że są prawnymi właścicielami jednej czwartej wszystkich meczetów w Ameryce. Jest to szczególnie niepokojące, jeśli spojrzymy na doniesienia poufnego źródła FBI. Pochodzi ono z wnętrza siatki amerykańskiego Bractwa Muzułmańskiego z lat 1987-88. Oto odtajniona nota FBI w tej sprawie:

„Jak doniósł [nazwisko wymazane]… NAIT, ISNA oraz wiele innych organizacji muzułmańskich, znajdujących się pod kierownictwem i kontrolą IKHWAN [Bractwo Muzułmańskie] w Stanach Zjednoczonych mają za ostateczny cel zdobycie kontroli politycznej nad wszystkimi nieislamskimi rządami na świecie”.

Inna nota FBI z 1987 roku ostrzega, że NAIT jest finansowane z innego kontynentu, a jej przywódcy „wykazali swoje poparcie dla terroryzmu w USA, co ma przyspieszyć rewolucję.” Jednakże przemoc nie jest główną metodą NAIT oraz amerykańskiego Bractwa Muzułmańskiego.

Dalej jest napisane, że NAIT „wspiera dżihad w USA” między innymi poprzez planowanie i finansowanie demonstracji antyamerykańskich i antyizraelskich. Publikuje także propagandę skierowaną przeciwko polityce zagranicznej USA.

W odróżnieniu od Al-Kaidy, amerykańskie Bractwo Muzułmańskie koncentruje się na zwycięstwach ideologicznych i politycznych. Nie przyciąga to uwagi tak bardzo, jak zamachy bombowe, ale jest bardziej skuteczne. Jest to jedna z przyczyn tego, że sukcesy Bractwa przyćmiewają sukcesy Al-Kaidy.

Kontrowersje w Oklahomie i Alabamie są tylko przedsmakiem tego, co NAIT planuje na skalę całego kraju.

Tłumaczenie Veronica Franco

Źródło: http://www.clarionproject.org/analysis/local-residents-challenge-us-muslim-brotherhood-mosques#

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze