Nowe pomysły karania krytyków islamu

Podczas spotkania Killiana z lokalną społecznością w Tennessee. Wyzwano go tam od „zdrajców” i „żmij”
| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

Adwokat ze stanu  Tennessee zapowiedział, że użyje przepisów federalnych praw obywatelskich, aby ukrócić wypowiedzi, które obrażają islam i podburzają przeciw niemu.

Podczas spotkania Killiana z lokalną społecznością w Tennessee. Wyzwano go tam od „zdrajców” i „żmij”
Podczas spotkania Killiana z lokalną społecznością w Tennessee. Wyzwano go tam od „zdrajców” i „żmij”

Bill Killian, adwokat z  Okręgu Wschodniego Tennessee, cytowany przez „Tullahoma News”, sugeruje, że niektóre prowokacyjne materiały na temat islamu mogą być niezgodne z federalnymi prawami obywatelskimi. „Musimy edukować ludzi na temat muzułmanów i ich praw obywatelskich. Dopóki tu jesteśmy, te prawa będą chronione”, powiedział.

Killian, wraz ze specjalnym agentem FBI z Knoxville, przemówią na specjalnym spotkaniu z lokalną społecznością muzułmańską, informując ją o jej prawach. „Będziemy wyjaśniać, w jaki sposób prawo obywatelskie jest powiązane z wolnością religijną i korzystaniem z wolności religijnej” powiedział adwokat. „Ma to także na celu uświadomienie społeczeństwu, jak działa prawo krajowe i jakie są jego konsekwencje”.

Killian odniósł się do ostatniej kontrowersji, kiedy to miejscowy polityk z Tennessee zamieścił zdjęcie człowieka celującego z broni do obiektywu, z napisem: „Jak puścić oczko do muzułmanina”. „Gdyby muzułmanin  napisał ‘Jak puścić oczko do chrześcijanina’, można sobie wyobrazić, co by się stało” oznajmił Killian.

Departament Sprawiedliwości nie odpowiedział nam na pytanie, jakie wytyczne stosuje w sprawie obraźliwych wypowiedzi dotyczących islamu oraz czy uważa, że przepisy prawa cywilnego mogą być użyte do walki z krytyką islamu. Groźby skierowane do osób lub małych grup mogą podlegać karze, jednak eksperci od Pierwszej Poprawki do konstytucji wyrazili wątpliwość, czy rząd jest w stanie powstrzymać obieg obraźliwych materiałów na temat islamu.

„On się po prostu myli”, powiedział Floyd Abrams, jeden z najbardziej szanowanych w kraju  znawców Pierwszej Poprawki. „Rząd może rzeczywiście odgrywać ważną i całkowicie zgodną z  konstytucją rolę, wzywając ludzi, aby nie posługiwali się wypowiedziami, które prowadzą do dyskryminacji religijnej. Jednak zgodnie z Pierwszą Poprawką nie może temu zapobiec lub karać za wypowiedzi, nawet jeśli mogą być postrzegane jako wrogie danej religii. A przede wszystkim nie wolno tłumić debaty politycznej lub społecznej, jakkolwiek kłótliwa czy obraźliwa może się ona wydawać”, dodał Abrams.

Konserwatywna organizacja Judicial Watch oskarżyła administrację Obamy o wykorzystanie prawa federalnego do specjalnej ochrony muzułmanów przed krytyką. „W swojej najnowszej inicjatywie, by chronić wyznawców islamu w USA, Departament Sprawiedliwości ostrzega przed wykorzystaniem mediów społecznościowych do rozpowszechniania informacji uznanych za obraźliwe dla muzułmanów, grożąc, że może to stanowić naruszenie praw obywatelskich”, napisano na blogu JW.

W ostatnich latach rząd federalny musiał zmierzyć się z trudnymi  pytaniami o to, jak reagować na materiały o islamie i proroku Mahomecie – zwłaszcza, gdy ich zawartość powoduje zamieszki i ataki za granicą. W 2010 roku chrześcijański pastor na Florydzie, Terry Jones, trafił na czołówki  gazet, kiedy zagroził, że spali 200 egzemplarzy Koranu w dziewiątą rocznicę ataków z 11 września.  Rząd federalny przyznał, że był bezsilny wobec Jonesa, chociaż prezydent Obama potępił jego inicjatywę. Jones wycofał się wtedy ze swojego zamiaru, ale spalił Koran później, w 2012 roku.

Oprac. Agaxs, na podst. www.politico.com

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze