Niemiecki pisarz: PEGIDA działa na korzyść Państwa Islamskiego

1
| 8 komentarzy|
image_pdfimage_print

Niemiecki pisarz i polityk Juergen Todenhoefer, który pierwszy obserwował życie w Państwie Islamskim i ostrzegał przed nim Europę, dzisiaj ostrzega przed ruchem PEGIDA.

1

W wywiadzie dla „Die Welt” Todenhoefer mówi: „W Państwie Islamskim byłem razem z wieloma niemieckimi dżihadystami. Cieszą się z PEGIDY i mają nadzieję, że z jej powodu pojawi się reakcja radykalnych muzułmanów. Eskalacja konfliktu da im nowych bojowników. PEGIDA gra więc w grę Państwa Islamskiego. Oczywiście nieświadomie”.

Zanim ostatnio Todenhoefer wrócił, jak spóźniona Kasandra, ostrzegając Zachód przed islamskim radykalizmem, przez cały czas przedstawiał się jako oskarżyciel Zachodu – że tak naprawdę nie chce on demokracji w Syrii, że jest bardziej nacechowany obecnie przemocą, niż islam. Teraz odpowiedzialność za ewentualną radykalizację nastrojów przerzuca na PEGIDA.

Dla Todenhoefera więc wyrażanie przez obywateli niepokoju z powodu radykalizacji muzułmanów jest samo w sobie zagrożeniem, które spowoduje jeszcze większą radykalizację, a więc wzmocnienie terrorystów. Szukając podobnych porównań, Ukraińcy, którzy chcą podążać w stronę państw zachodnich, jeszcze bardziej rozjuszają Rosję, która jeszcze mniej pozwoli im na zbliżenie z Zachodem, chociaż „tak naprawdę” nie miała takiego zamiaru.

Polska, im bardziej próbowała utrzymać suwerenność, tym bardziej rozdrażniała Hitlera, więc tak naprawdę odpowiedzialna jest za całą II wojnę światową. Inaczej demokracje zachodnie postąpiły w sprawie Czechosłowacji – postarały się nie rozdrażniać swoich wrogów.

Nie chcę przez to powiedzieć, że obawy Todenhoefera są całkiem bezzasadne. Rzeczywiście, w obliczu narastającego konfliktu, postawy obu stron będą się radykalizować. Ale czy rzeczywiście lepszym wyjściem jest postawa wycofania i czekania, aż przeciwnik urośnie w siłę?

Jan Wójcik
www.welt.de

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze