Niemcy: SPD i Zieloni chcą równouprawnienia dla islamu

muslim in germany
| 6 komentarzy|
image_pdfimage_print

Liderzy pozostających w opozycji Socjaldemokratów oraz partii Zielonych wezwali w czwartek do uznania islamu za jedną z religii państwowych, na równi z chrześcijaństwem i judaizmem.

muslim in germany

Głosy w tej sprawie pojawiły się, gdy główna organizacja żydowska w Niemczech potępiła konserwatystów za krytykę wygłoszonej z okazji rocznicy zjednoczenia Niemiec mowy prezydenta Christiana Wulffa. W swoim przemówieniu Wulff stwierdził, że islam jest częścią Niemiec, podobnie jak wiara chrześcijan i żydów.

Przy okazji przemówienia Wulffa odezwały się partie centrolewicowe, rewanżując się konserwatystom, którzy krytykowali wcześniejsze wypowiedzi prezydenta jako godzące w podstawowe niemieckie wartości i tradycje. „Islam potrzebuje równej szansy w Niemczech” – powiedział gazecie Neue Osnabrücker Zeitung rzecznik spraw wewnętrznych SPD, Dieter Wiefelspütz. „Uznanie przez państwo islamu jako wspólnoty religijnej byłoby ważnym sygnałem dla czterech milionów muzułmanów w Niemczech.”

Obecnie chrześcijaństwo i judaizm są uznawane przez niemieckie prawo jako organy statutowe, co oznacza że religie te mogą być nauczane w państwowych szkołach i mają prawo do otrzymywania datków, pobieranych przez niemieckie ministerstwo finansów w postaci podatku kościelnego.

Rzecznik ds. polityki integracyjnej partii Zielonych, Memet Kilic, powiedział gazecie: „Uznanie islamu za równouprawnioną wobec prawa wspólnotę religijną dałoby muzułmanom poczucie akceptacji w Niemczech. Konserwatywni Chrześcijańscy Demokraci powinni pohamować się ze swoim neurotycznym przeświadczeniem jakoby byli pępkiem świata.”

W swoim przemówieniu w ostatnią niedzielę prezydent Wulff powiedział: „Oczywiście chrześcijaństwo i judaizm są częścią Niemiec. Świadczy o tym nasza judeochrześcijańska historia. Jednakże teraz również islam staje się cześcią Niemiec. W odpowiedzi na listy niemieckich muzułmanów, którzy piszą do mnie: ‘jesteś naszym prezydentem’, odpowiadam całym swoim sercem: ‘oczywiście, że jestem waszym prezydentem’.”

Sekretarz generalny Centralnej Rady Żydów w Niemczech, Stephan Kramer, również skrytykował odpowiedź konserwatystów na mowę Wulffa, określając ją jako bliską histerii i powiedział że „najwyraźniej wielu polityków wciąż nie chce przyjąć do wiadomości prawdy o rzeczywistości środowisk imigracyjnych”. Kramer dodał również: „Muzułmanie żyjący tutaj są częścią naszego społeczeństwa. W związku z tym również ich religia staje się częścią tego kraju. Ostatecznie, prawo do swobody wyznania i jego praktykowania jest gwarantowane przez konstytucję”.

Jednak debata wewnątrz ugrupowania konserwatystów Angeli Merkel nie ustała. Bawarski Minister Spraw Wewnętrznych, Joachim Herrmann z CSU stwierdził: „Nasze fundamentalne wartości są w oczywisty sposób zakorzenione w zachodniochrześcijańskiej tradycji. Niemcy nie chcą integrować się z islamem, lecz raczej zachować kulturową tożsamość”.

Przewodniczący CDU Günter Krings, powiedział że islam jest rzeczywistością w Niemczech, jednakże nie chciałby aby muzułmańskie praktyki stały się częścią niemieckiego społeczeństwa. „Pewne wartości reprezentowane przez islam są nie do przyjęcia w niemieckiej kulturze, jak chociażby pozycja kobiet w społeczeństwie” – stwierdził.

Kramer zaznaczył jednak, że potrzebne jest znalezienie praktycznych rozwiązań, na których fundamencie mogłoby w przyszłości funkcjonować pluralistyczne społeczeństwo. Jak stwierdził, krytycy Wulffa dla kontrastu „używają propagandowych formuł mających sprawić wrażenie, że Niemcy stoją przed nie cierpiącym zwłoki wyborem pomiędzy prawem konstytucyjnym i szariatem”.

Minister Środowiska z ramienia CDU, Norbert Röttgen, również wybrał bardziej optymistyczną interpretację, sądząc że komentarze Wulffa oznaczają, że wielu w pełni zintegrowanych muzułmanów postrzega go jako swojego prezydenta. „Jego przemówienie było dostrzeżeniem ludności muzułmańskiej, która żyje tutaj i chce żyć dalej” – powiedział Röttgen. „Jednocześnie jest jasne – co również zaznaczył prezydent – że kultura i religia Niemiec ma swoje korzenie w wartościach chrześcijańskich i judaistycznych.”(mk)

Tłum. Churchill

http://www.thelocal.de/politics/20101007-30329.html

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze