Niemcy: kultura islamska źródłem przemocy

Kristina Schröder
| 23 komentarzy|
image_pdfimage_print

Niemiecka minister do spraw rodziny Kristina Schroeder potępiła w piątek narastanie  przemocy, która jej zdaniem ma swoje źródło w rozpowszechnionej wśród młodych muzułmanów “kulturze macho”.

Minister powiedziała dziennikowi Wiesbadener Kurie, że chociaż po części odpowiedzialne są za to dyskryminacja i gorsze szanse, to istnieją także religijne i kulturowe korzenie napędzające przemoc. Ustaliły to dwa niezależne badania zlecone przez jej urząd.

“Nie wolno nam tworzyć żadnych fałszywych tabu w tej kwestii: istnieje kultura macho wśród młodych muzułmanów, która wychwala przemoc i która ma także źródło w kulturze”, powiedziała minister. „Skłanianie się ku przemocy jest wśród młodych muzułmanów o wiele bardziej powszechne niż wśród młodzieży niemuzułmańskiej”, argumentowała Schroeder.

Uważa ona, że wynika to z ze specyficznego dla nich postrzegania „ujmy na honorze”, którego bronią używając przemocy. I odpowiada za to nie tylko dyskryminacja. „Istnieje współzależność między religijnością, normami macho i skłonnością do przemocy”, mówi minister.

Kristina Schröder
Kristina Schröder

Jej komentarz to kolejny głos w debacie rozpoczętej przez byłego członka zarządu banku centralnego Thilo Sarazzina, który w swojej książce argumentował, że imigracja jest częściowo przyczyną kłopotów Niemiec. Kanclerz Angela Merkel również zadeklarowała, że wielokulturowość „zawiodła na całej linii”, a premier Bawarii zasugerował, że imigracja z krajów muzułmańskich powinna być powstrzymana.

Ponadto minister Schroeder przyznała, że dyskusja na ten temat była blokowana z powodu poprawności politycznej. Przypomniała, że „kiedy ktokolwiek poruszał kwestię nieproporcjonalnej skłonności do przemocy wśród młodych muzułmanów, zawsze mówiono, że to generalizowanie”. A problem dotyczy też przemocy wobec rdzennych Niemców. „To nie jest incydentalne, że niemieckie dzieci są często w szkołach napastowane za to, że są Niemcami. Czas już z tym skończyć.”

Rozwiązanie minister widzi w zwiększeniu wysiłku edukowania islamskich przywódców religijnych na niemieckich uniwersytetach. „Musimy uczynić odpowiedzialnymi tych, którzy kształtują społeczeństwa muzułmańskie. Przede wszystkim imamów”, uważa minister. „Wtedy w meczetach zacznie się przekazywać inne poglądy na temat społeczeństwa i roli w nim mężczyzn i kobiet oraz na temat przemocy.”. (pj)

JW na podst. The Local

thelocal.de

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze