Nie taki Ibn Rushd oświeceniowy, jak się maluje

Helena Hummasten, była szefowa Ibn Rushd, twierdzi, że w Szwecji nie ma islamskich ekstremistów
Helena Hummasten, była szefowa Ibn Rushd, twierdzi, że w Szwecji nie ma islamskich ekstremistów
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Daliśmy się nabrać na pewien rodzaj ni to fałszywej wiadomości, ni to PR. Z radością opisaliśmy,  jak to muzułmanie z „oświeceniowego” stowarzyszenia Ibn Rushd w Szwecji wyrazili solidarność ze szwedzkimi Żydami, narażonymi na antysemickie ekscesy ekstremistów.

Takie gesty trzeba przecież odbierać pozytywnie. Zresztą mogliśmy spotkać się z krytyką, że jak muzułmanie robią coś dobrego, to Euroislam już tego nie zauważa.

Niestety, okazało się, że przedstawiciele szwedzkiej organizacji Ibn Rushd, którzy odwiedzili zaatakowaną synagogę w Malmö, to członkowie sieci Bractwa Muzułmańskiego w Europie.

Ibn Rushd jest finansowaną przez państwo organizacją edukacyjną, która oficjalnie deklaruje przywiązanie do demokracji. Mają też projekty promujące nie-przemocowe, pokojowe nastawienie młodzieży muzułmańskiej w Szwecji, w tak trudnych dzielnicach, jak Rosengard.

Jednak jej poszczególni liderzy zasiadali też w zarządach islamistycznych organizacji, takich jak Islamskie Stowarzyszenie w Szwecji (IFIS) czy Szwedzcy Młodzi Muzułmanie (SUM).

IFIS należy do Federacji Islamskich Organizacji w Europie (FIOE), parasolowej organizacji Bractwa Muzułmańskiego. Organizacji, których duchowym liderem jest antysemita Jusuf Al-Karadawi, podżegający do nienawiści do Żydów i gloryfikujący Adolfa Hitlera. Nic więc dziwnego, że w 2013 IFIS zaprosiła na organizowaną przez siebie konferencję mówców o antysemickich poglądach.

W wyniku skandalu i zweryfikowania przez media działalności IFIS, Omar Mustafa, przewodniczący islamistycznej organizacji, musiał ustąpić ze stanowiska lidera Szwedzkiej Socjaldemokracji (SAP). Na swoim profilu facebookowym Mustafa wyrażał szacunek dla homofobicznych kaznodziei islamskich, takich jak Yaser Qadi czy wspomniany antysemita Karadawi

Omar Mustafa nadal pozostaje dyrektorem stowarzyszenia Ibn Rushd.

Na początku 2017 stowarzyszenie Ibn Rushd zaprosiło do Sztokholmu antysemickiego mówcę, teologa Bractwa, Zaghloula el-Naggara, który jest autorem książki „ Spisek: Kamienie milowe syjonistycznego i światowego podporządkowania palestyńskiego narodu”. Dopiero po reakcji Szwedzkiego Komitetu Przeciwko Antysemityzmowi, stowarzyszenie wydało oświadczenie, że nie znało takich poglądów zapraszanego gościa i zdystansowało się od niego.

Co więcej, Zjednoczone Emiraty Arabskie walcząc z Bractwem Muzułmańskim uznały IFIS za organizację terrorystyczną. Można by powiedzieć, że to walka rządzących Emiratami z opozycją, ale zięć Heleny Hummasten, do niedawna przewodniczącej Ibn Rushd, Munir_Awad, został skazany w 2012 roku za udział w spisku terrorystycznym w Danii. Planował przeprowadzić ataki w stylu podobnym do zamachów w Bombaju, w odwecie za karykatury Mahometa w „Jyllands Posten”.

Hummasten twierdzi, że w Szwecji nie ma ekstremizmu islamskiego To dość stanowcze słowa, jak na organizację, która patronowała przemowom Abdula Samada, eksperta od przeciwdziałania negatywnemu wizerunkowi islamu, który później dołączył do terrorystów.

Raport rządu szwedzkiego także wymienił organizację Ibn Rush jako element sieci Bractwa Muzułmańskiego. W odwecie oskarżono autorów raportu o „islamofobię”.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze