Muzułmańska sojuszniczka Watykanu

| 4 komentarzy|
image_pdfimage_print

Dlaczego Sayeeda Warsi broni chrześcijańskich wartości w Europie – zastanawia się publicysta

Relacje Zjednoczonego Królestwa z Watykanem zawsze były skomplikowane. Od czasów Henryka VIII i jego schizmy słowo „papista” uznawano na Wyspach za epitet nader obraźliwy. Na usługach papieży byli przecież hiszpańscy królowie, dążący do obalenia potęgi Albionu, katolikami byli znienawidzeni Francuzi, a także terroryści z IRA. Tony Blair ogłosił swoje odejście z Kościoła anglikańskiego dopiero wtedy, gdy przestał być premierem – mimo że wcześniej przez długie lata uczestniczył w katolickich mszach.

Normalne stosunki dyplomatyczne między Londynem a Stolicą Apostolską zostały wznowione zaledwie 30 lat temu – za rządów Margaret Thatcher. W ubiegły wtorek, z okazji okrągłej rocznicy, David Cameron wysłał do Rzymu oficjalną delegację, na czele której stanęła baronessa Sayeeda Warsi, członkini Izby Lordów i minister bez teki w rządzie torysów. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że baronessa, jako pierwszy minister z zagranicy, dostąpiła zaszczytu wystąpienia przed członkami Papieskiej Akademii Kościelnej (kuźni kadr dla watykańskiej dyplomacji) i że wygłosiła fascynującą mowę w obronie wiary i chrześcijańskich wartości w Europie. Jako muzułmanka.

Wojujący sekularyzm

„Nasz kontynent potrzebuje gorliwości godnej neofity. Nie po to, by odnaleźć coś nowego, lecz by na nowo odkryć coś, co było zawsze fundamentem naszej cywilizacji” – mówiła Sayeeda Warsi przed kardynalskim audytorium. „Nie można wyciąć chrześcijaństwa z historii naszych narodów, podobnie jak nie można usunąć kościelnych wież z naszego krajobrazu”.

Baronessa zwróciła uwagę na rosnące zagrożenie ze strony „wojującego sekularyzmu”, który dąży do zmarginalizowania religii w życiu społecznym i nie toleruje ludzi o odmiennych poglądach. Jej zdaniem agresja „aktywistów świeckości” przejawia się m.in. w prawodawstwie, które nakazuje usuwanie z przestrzeni publicznej wszelkich oznak duchowości. „Te głębokie pokłady nietolerancji przypominają ideologię totalitarnych reżimów” – twierdzi Sayeeda Warsi, która swego czasu domagała się dołączenia zapisu o wartościach chrześcijańskich w traktacie lizbońskim.

- - - - - - - - - - - - - - Reklama - - - - - - - - - - - - -

pełny artykuł Rzeczpospolita

Zmieniamy się!

Wkrótce nasza strona będzie dostarczała więcej unikalnych treści
W tym celu musimy też przebudować jej obecny wygląd.
Jeżeli jesteś z nami, czytasz nas, chcesz wesprzeć nasz rozwój kliknij link w prawym dolnym w rogu.
(Dopisek: „zmiana strony”)

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook