„Mona Lisa” w hidżabie i w ogniu krytyki

Mona Lisa w burce
| 7 komentarzy|
image_pdfimage_print

Fotomontaże ze słynnymi zabytkami kultury zostały usunięte z profilu izraelskich dyplomatów na Twitterze z powodu fali krytyki.

Przedstawiciele izraelskiej dyplomacji spotkali się z ostrą krytyką, gdy jeden z nich umieścił na oficjalnym koncie na Twitterze serię przerobionych zdjęć, wśród których znaleźć można Mona Lisę ubraną w hidżab, trzymającą w dłoni ogromną rakietę.

Zdjęcia, które po kilku godzinach zostały usunięte z profilu, przedstawiały obrazy odnoszące się do różnych krajów, z umieszczonym pod spodem hasłem: „Izrael ostatnią granicą wolnego świata”.

Na jednym ze zdjęć figurował „Dawid” Michała Anioła, ubrany w arabską chustę i pas najeżony ładunkami wybuchowymi wokół bioder. Pod zdjęciem umieszczono następujący napis: „Dziś Izrael, jutro Włochy” (Israel now, Italy next).

Mona Lisa w burceKolejny z memów odnosił się do słynnej dublińskiej rzeźby przedstawiającej Molly Malone, w tym przypadku przykrytej od stup do głów czarnym nikabem. Na czwartym zdjęciu można było rozpoznać kopenhaską Syrenkę siedzącą na skale z wojskowym ekwipunkiem, podpisaną sloganem: „Dziś Israel, jutro Dania” (Israel now, Denmark next).

Zdjęcia spotkały się z natychmiastową krytyką ze strony niektórych użytkowników Twittera. Jeden z nich napisał: „Czas, aby irlandzkie władze wezwały ambasadora w celu odrzucenia tego typu nienawiści”.

W ubiegłym tygodniu Siły Obronne Izraela umieściły na Twitterze spreparowane zdjęcie przedstawiające siedzibę brytyjskiego parlamentu z podpisem: „A wy, co byście zrobili?”

Andy Slaughter, poseł Partii Pracy i sekretarz brytyjsko-palestyńskiej grupy parlamentarnej, tak skomentował ten wpis: „To najdelikatniej mówiąc głupia próba. Izraelczycy to dawni mistrzowie propagandy. To przypomni parlamentarzystom, że stracili kontrolę i wyczucie perspektywy”.

Nie od razu stało się jasne, skąd pochodziły przerobione zdjęcia wykorzystane przez izraelskich dyplomatów z Dublina, ani kto opublikował je na Twitterze.

Nie po raz pierwszy jednak personel dublińskiej ambasady wpadł w tarapaty w związku z wykorzystaniem mediów społecznościowych. W grudniu 2012 r., urzędnicy placówki zmuszeni byli do usunięcia z Facebooka komentrza sugerującego, że jeśli Jezus żyłby we współczesnym świecie, to „prawdopodobnie zostałby zlinczowany w Betlejem przez wrogich Palestyńczyków”.

Paul Hirschon, rzecznik izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, powiedział w wywiadzie dla „The Telegraph”, że urzędnicy ministerstwa w przeszłości rozmawiali już z ambasadorem Modaiem na temat strategii wykorzystania mediów społecznościowych przez izraelską ambasadę.

Rzecznik wyjaśnił również, że Ministerstwo przyjęło bardzko luźne podejście w stosunku treści publikowanych na portalach społecznościowych przez pracowników ambasady. „Izrael zachęca dyplomatów to wyrażania bardzo osobistych komentarzy na kontach Twittera”, stwierdził rzecznik ministerstwa. Na koniec dodał jednak, że „ten konkretny przypadek nie był częścią oficjalnej kampanii Ministerstwa Spraw Zagranicznych” i że „jemu osobiście nie spodobało się takie podejście”.

Bohun, na podst. http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/middleeast/israel/10992936/Israel-condemned-over-European-terror-propaganda-tweets.html

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze