„Mała armia” dżihadystów w USA

image001
| 3 komentarzy|
image_pdfimage_print

Agenci FBI aresztowali grupę muzułmanów z New Jersey i Nowego Jorku, którzy próbowali zorganizować dla Państwa Islamskiego „małą armię”.

image001Zarzuty postawiono pięciu młodym muzułmanom powiązanych z ISIS. Próbowali oni zwerbować dla tej grupy terrorystycznej kilkadziesiąt osób w Nowym Jorku i New Jersey. Liczba inspirowanych przez IS terrorystów, jakich aresztowano w USA, wzrosła w związku z tym do siedemdziesięciu.

Według raportów FBI w jej wszystkich pięćdziesięciu sześciu biurach toczą się aktywne śledztwa przeciwko innym podejrzanym o współpracę z IS.

Dwudziestoletni Nader Saadeh, jordański imigrant z Rutherford w New Jersey został oskarżony o zapewnianie IS wsparcia materialnego. Jego dwudziestotrzyletni brat, Alaa oraz co najmniej trzech innych muzułmanów również zostało aresztowanych w związku z budowaniem komórki IS. W
pozwie napisano, że muzułmanie „dyskutowali o stworzeniu małej armii”, która miała atakować niemuzułmanów.

„Saadeh wysyłał wiadomości elektroniczne, wyrażające nienawiść do Stanów Zjednoczonych i pragnienie utworzenia małej armii, w której skład weszliby jego przyjaciele” – można przeczytać w oświadczeniu Departamentu Sprawiedliwości. „Umieścił na swoim Facebooku zdjęcia flagi ISIS oraz flagę kalifatu islamskiego”.

Saadeh wielokrotnie ściągał filmy ISIS oraz wysławiał ich okrucieństwa, w tym ucinanie głów, podpalenia i zabójstwa francuskich karykaturzystów. Zgadzał się on z poglądem, że obrażanie islamskiego proroka Mahometa jest „powodem, by zachęcać muzułmanów do zabijania tych, którzy to robią”. Niektórzy z aresztowanych podejrzanych mieli wcześniej sprawdzać różne znane miejsca Nowego Jorku jako potencjalne cele ataków terrorystycznych, w tym most George’a Washingtona.

Radykalizacja braci Saadeh wydaje się mieć błogosławieństwo ich jordańskiego ojca. Został on deportowany z USA razem z ich matką z powodu „utrzymywania zbrodniczych przekonań”. Według FBI ojciec polecał jednemu ze swoich synów „wykasować wszystkie dane z telefonu”, żeby władze federalne nie mogły przejrzeć ich planów.

W szesnastostronnicowym pozwie można przeczytać, że agenci i informatorzy obserwowali „zmiany w wyglądzie i zachowaniu Saadeha”. W tym samym czasie związał się on z Państwem Islamskim. Od końca 2014 roku do kwietnia roku bieżącego obserwowano u niego następujące działania: często wyszukiwał pisma islamskie i studiował Koran; zapuścił brodę i ufarbował ją na czerwono”, imitując Mahometa; zaczął pościć i przestał pić, palić oraz jeść rzeczy niedozwolone przez prawo islamskie; zaczął się modlić pięć razy dziennie; nosił tradycyjny strój muzułmański zamiast ubrań na modłę zachodnią, jakie nosił wcześniej; zaczął „czuć się urażony i rozdrażniony przez rozmowy lub wspominanie o jakiejkolwiek religii innej niż islam”; nawracał (innych) na islam.

Te szczegóły są cennymi wskazówkami dla miejscowych władz, które starają się wykryć innych zradykalizowanych dżihadystów w społecznościach muzułmańskich.

Wzmożona pobożność Saadeha pasuje do wzorca ISIS oraz innych rekrutów terrorystycznych. Zamachowcy z maratonu bostońskiego oraz strzelec z Chattanoogi przeszli taką samą przemianę. Im bardziej byli indoktrynowani religijnie, tym bardziej bardziej radykalni się stawali.

Pozew FBI stoi w sprzeczności ze stanowiskiem Białego Domu o tym, że terroryści nie są motywowani przez religię. Wykorzenienie tego problemu będzie w związku z tym wymagało inwigilacji większej liczby meczetów.

Veronica Franco, na podstawie: http://news.investors.com/

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze