Książę Karol dostrzegł radykalizację muzułmanów

Książę Karol u polskich muzułmanów (2010)
| 7 komentarzy|
image_pdfimage_print

Brytyjski następca tronu po raz pierwszy stanął w obronie chrześcijan na Bliskim Wschodzie i wartości europejskich przyznając tym samym, że radykalizacja muzułmanów stała się wielkim problemem.

Książę Karol u polskich muzułmanów (2010)
Książę Karol u polskich muzułmanów (2010)

 

 

 

 

 

 

Po ostatniej wypowiedzi księcia Karola na temat muzułmanów rozpętała się medialna burza. Po raz pierwszy brytyjski następca tronu otwarcie stanął w obronie chrześcijańskich wartości i przyznał, że najwyższy czas, by muzułmanie zaczęli szanować brytyjskie wartości. Potępił również radykalizację młodzieży przez islamskich fanatyków oraz prześladowania wyznawców Chrystusa na Bliskim Wschodzie.

„Ludzie, którzy przybyli do naszego kraju, urodzili się tu, bądź chodzą do naszych szkół, powinni żyć w zgodzie z naszymi wartościami” – te słowa padły na początku sześciodniowej wizyty księcia na Bliskim Wschodzie.

Według brytyjskich mediów książę Karol poprosił nowego króla Arabii Saudyjskiej Salmana bin Abdulaziza al Saud o łaskę dla blogera Raifa Badawiego, którego los zbulwersował świat. Zgodnie z obowiązującym w Arabii Saudyjskiej prawem szariatu mężczyźnie zasądzono karę tysiąca batów za napisanie w internecie komentarza uznanego za obraźliwy dla islamu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że król Arabii Saudyjskiej będzie bardziej przychylny, jeśli za skazanym wstawi się członek rodziny królewskiej innego kraju, a nie zwykły polityk.

Książę Karol wezwał również do zaprzestania prześladowań chrześcijan przez Państwo Islamskie i inne islamskie ugrupowania przypominając im, że to właśnie chrześcijaństwo panowało na Bliskim Wschodzie przed nastaniem islamu. Swoją wypowiedzią pogrzebał nadzieje tych, którzy liczyli, że jako król zamiast tradycyjnej roli obrońcy wiary przyjmie rolę multikulturowego „obrońcy wiar”. Tym samym dał wyraźny znak, jak ważna będzie dla niego jako dla monarchy rola głowy Kościoła Anglikańskiego. Ta deklaracja jest istotna w świetle treści opublikowanej niedawno książki o księciu Karolu, „Heart Of A King” autorstwa Catherine Mayer. Autorka twierdzi, że Karol nie zgadza się z wprowadzonym przez Francję i Belgię zakazem noszenia burki i nikabu w miejscach publicznych, gdyż uważa, że jest to pogwałcenie praw człowieka, a w dodatku robi z noszących islamskie zasłony kobiet przestępców.

Na antenie radia BBC 2 książę Karol powiedział: „Radykalizacja osób mieszkających w Wielkiej Brytanii jest wielkim i bardzo alarmującym problemem, szczególnie ze względu na to jak ważne są dla nas nasze wartości. To naturalne, że oczekujemy od ludzi, którzy osiedlili się tu, urodzili albo chodzą do naszych szkół, że przyjmą nasze wartości i poglądy”. Książę podkreślił, jak przerażający jest fakt, że młodzi muzułmanie urodzeni w Wielkiej Brytanii radykalizują się pod wpływem islamistycznych materiałów znalezionych w sieci.

GB na podstawie www.dailymail.co.uk

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze