Kryzys imigracyjny w Grecji: reaktywacja?

14993128144_c84d5c4d2a_o
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Grecja jest przytłoczona przez napływ imigrantów przekraczających nielegalnie granicę lądową z Turcją, a burmistrz przygranicznej Orestiady ostrzega, że sytuacja jest „bliska wymknięcia się spod kontroli”.

Kraj ten był najbardziej obciążony napływem nielegalnych migrantów w 2015 roku, kiedy ponad 815 000 osób przemierzyło Morze Egejskie na stwarzających zagrożenie łodziach. W roku 2017 liczba ta została zmniejszona do 30 000, gdy Unia Europejska przekonała rząd Turcji do nasilenia działań powstrzymujących przepływ ludzi, w zamian za dotacje od państw europejskich w wysokości łącznie 6 miliardów euro.

Główny szlak przemytu migrantów przeniósł się z Grecji na Morze Śródziemne, między Libią a Włochami, lecz również on został objęty częściową kontrolą pod koniec 2017 r., kiedy władze włoskie zaczęły zachęcać libijską straż przybrzeżną do przechwytywania łodzi przemytniczych. Położono także kres działalności statków ratowniczych należących do różnych NGO, które częściowo, jak się okazało, współpracowały z przemytnikami ludzi.

Rząd Niemiec posunął się nawet do stwierdzenia, że kryzys migracyjny skończył się w wyniku tych wydarzeń, lecz jego ponowne zaognienie na granicy grecko-tureckiej wydaje się potwierdzać wypowiedzi takich polityków, jak Viktor Orbán, który ostrzegł, że problemy dopiero się zaczynają.

Tylko w kwietniu przekroczyło granicę lądową Grecji prawie 3000 nielegalnych migrantów, przeprawiając się przez rzekę Evros we Wschodniej Tracji – europejskiej części Turcji (stanowi 3% powierzchni kraju). Liczba ta odpowiada połowie liczby migrantów, którzy przybyli w ciągu całego 2017 r., a greccy politycy ostrzegają, że nie są w stanie poradzić sobie z napięciami wzdłuż granicy.

refugiess_Europe
„To przekracza nasze możliwości, a sprawy są na skraju wymknięcia się spod kontroli. Migrantów będzie o wiele więcej niż się uważa – powiedział Dimitris Mavrides, burmistrz Orestiady. „Rząd wysłał właśnie 120 dodatkowych policjantów, ale jest to rozwiązanie tymczasowe i po prostu jest ich za mało”. Mavrides uważa, że przemytnicy i ich klienci zdali sobie sprawę, że granica lądowa jest względnie miękkim celem, ponieważ nie jest objęta umową o powstrzymaniu przepływu ludzi przejść przez Morze Egejskie.

„Na łodzi przepłynięcie rzeki Evros trwa zaledwie trzy minuty i jest o wiele tańsze od pokonania Morza Egejskiego” – wyjaśnił burmistrz. „Imigranci przychodzą właśnie dlatego, że przejście tą drogą nie jest objęte umową zakazu i ponieważ wieści o tej możliwości już się rozniosły… Jeśli dostaną się tutaj, mogą swobodnie podróżować w dowolne miejsce na stałym lądzie. Mamy cztery autobusy dziennie do Aten i Salonik i są one pełne.”

Przypuszcza się, że przypływ został w dużej mierze spowodowany przez turecką ofensywę wojskową w Afrinie w północnej Syrii, gdzie miejscowi uciekali przed nadciągającymi siłami tego członka NATO.

Grecy są przekonani, że nagły napływ imigrantów nie jest przypadkiem, a rząd turecki –  który wielokrotnie groził, że pozwoli milionom migrantów zalewać Europę, jeśli żądania dotyczące pieniędzy, podróży bezwizowych i postępu w sprawie członkostwa w UE nie zostaną spełnione – celowo rozluźnia granice, aby wywrzeć presję na rządy europejskie.

Rosnące napięcia między Atenami i coraz bardziej niekonsekwentnym islamistycznym rządem w Ankarze raczej nie pomogą w sytuacji, gdy turecka armia nasila naruszenia greckiej przestrzeni powietrznej i wód terytorialnych.

Oprac. GB na podstawie

https://www.theguardian.com ; www.breitbart.com ; http://greece.greekreporter.com

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze