Konferencja OBWE w Warszawie: porażka islamistów

| 5 komentarzy|
image_pdfimage_print

Henrik Ræder Clausen

Podczas niedawnego spotkania OBWE w Warszawie, dotyczącego praw człowieka, ich obrońcy zmuszeni byli do bliskiej współpracy z islamistami.

Ci pierwsi całkowicie odrzucili prawo szariatu, natomiast islamiści nawoływali do uchwalenia prawa, które zabraniałoby „obrażania muzułmanów”.

OBWE być może nie jest dzisiaj tak znane jak trzydzieści lat temu, kiedy odegrało kluczową rolę w skompromitowaniu reżimu sowieckiego i ostatecznym doprowadzeniu do jego upadku. Jednakże organizacja ta nadal prowadzi dużą aktywność, z czego część może mieć daleko posunięte następstwa dla wolności słowa. Niedawno odbyło się w Warszawie spotkanie ODIHR (Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka) – organizacji podlegającej OBWE.

Na spotkaniu obecnych było wielu członków islamistycznych organizacji pozarządowych, między innymi: COJEP , EMISCO, CAIR-CAN. Najbardziej zaskakujące było to, że w skład delegacji rządu USA wszedł założyciel i przewodniczący Muslim Public Affairs Committee oraz poplecznik Hamasu, Salam Al-Marayati.

W swoim przemówieniu Al-Marayati wyjaśnił, że jest praktykującym muzułmaninem i podkreślił rolę, jaką pełni rząd USA w obronie „pluralizmu”- idei przez niego nie określonej. Powiedział też: „Prorok ustanowił w swojej społeczności pluralizm religijny, mówiąc: <Żydzi są społecznością obok muzułmanów>. Podobnie jak on czujemy, że Ameryka dąży ku ideałowi pluralizmu religijnego, gdzie muzułmanie reprezentują kwitnącą społeczność obok innych społeczności religijnych. (…) Prezydent Obama w swoim przemówieniu w Kairze w 2009 roku oznajmił: „Ważne jest, by kraje Zachodu unikały zabraniania obywatelom muzułmańskim praktykowania religii w sposób, w jaki oni uznają to za stosowny – na przykład przez dyktowanie, jakie ubranie powinny nosić muzułmanki.” Podzielamy skierowane do rządów nawoływania Komisarza Praw Człowieka Rady Europy, żeby „przestali uderzać w muzułmanów przez prawodawstwo i politykę”.

Washington Free Beacon”  zastanawiało się, czy al-Marayati był odpowiednią osobą do reprezentowanie USA na konferencji dotyczącej praw człowieka. Rzecznik amerykańskiej delegacji odpowiedział: „Al-Marayati jest zaangażowany w inicjatywy rządu USA od prawie dziesięciu lat. Jest również wysoko cenionym i godnym zaufania rozmówcą w sprawach dotyczących społeczności muzułmańskich.”

Inni rzecznicy islamscy byli bardziej skorzy do udzielania informacji, szczególnie Bashy Quraishy z EMISCO (European Muslim Initiative for Social Cohesion), pakistański imigrant zamieszkały w Danii. Najpierw wysłuchał wielu mówców, którzy podkreślali znaczenie wolności słowa i innych swobód obywatelskich. Sam zaś argumentował, że pokój na świecie jest zagrożony, o ile natychmiast nie powstrzyma się krytyki islamu oraz Mahometa.

Działacze na rzecz swobód obywatelskich określili jego groźby jako niebywałe i całkowicie nie do pogodzenia z zasadami OBWE oraz duchem wzajemnego dialogu i zrozumienia.

ICLA (Międzynarodowe Porozumienie Swobód Obywatelskich) było gospodarzem spotkania na temat wykorzystywania praw o bluźnierstwie do ograniczania podstawowych wolności. Przyciągnęło to uwagę praktycznie wszystkich obecnych organizacji islamistycznych i doprowadziło to do nieco hałaśliwej wymiany zdań, kiedy stało się jasne, że ICLA bezwarunkowo odrzuca prawo szariatu.

Jedna z islamistek wskazała na powszechny obowiązek każdego dobrego muzułmanina do ochrony reputacji Mahometa. Biorąc pod uwagę niedawne wyniki badań, które wskazują, że Mahomet nigdy nie żył, stanowiska tego nie da się obronić..

Następnego dnia reprezentanci organizacji islamistycznych wyrazili swoje niezadowolenie z powodu “islamofobii” obecnej podczas wydarzeń OBWE. Pomimo wielu próśb, nie udało im się określić definicji tego słowa. Zamiast tego powtarzali oni swoje żądania zwołania konferencji wysokiego szczebla OBWE, poświęconej ograniczaniu wolności słowa. Miałoby to – ich zdaniem – położyć kres „obrażaniu 1,7 miliarda muzułmanów”.

Mimo iż na sesjach plenarnych wyrażano całkiem rozbieżne punkty widzenia, głosy wolności zwyciężyły. W raporcie podsumowującym przewodniczący podkreślił znaczenie podtrzymywania praw jednostki w przeciwieństwie do praw zbiorowości dla grup religijnych lub etnicznych. Nie pozostawił on żadnego miejsca dla islamskich prób do podkopania fundamentalnych zasad OBWE.

Tłumaczenie Veronica Franco

Źródło: http://www.d-intl.com/author/henrik-r-der-clausen
Autor prowadzi portal: http://www.europenews.dk
Czytaj również: http://euroislam.pl/index.php/2012/10/sesja-obwe-w-warszawie/

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze