Kiedy muzułmanie są „islamofobami”

Souleiman Ghali dostawał groźby, bo w swym meczecie nie oddzielał męzczyzn od kobiet
Souleiman Ghali dostawał groźby, bo w swym meczecie nie oddzielał męzczyzn od kobiet
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Shireen Qudosi

W kwietniu znany muzułmański reformator Maajid Nawaz ogłosił, że Southern Poverty Law Center (SPLC) po cichu usunęło ze swojej strony listę tak zwanych „antymuzułmańskich ekstremistów”.

Chociaż organizacja SPLC ma dobrą opinię w związku ze śledzeniem i oskarżaniem przed sądem neonazistów, wpisanie Nawaza (znanego ze swoich kampanii przeciwko ekstremizmowi) na ich listę „ekstremistów” zatarło granicę pomiędzy uprawnioną krytyką islamizmu (i obroną umiarkowanych muzułmanów) przez Nawaza, a prawdziwą antymuzułmańską bigoterią.

Niestety, wydaje się, że SPLC ma zwyczaj zacierania tak istotnych rozróżnień. W lutym SPLC pomogła Muslim Law Student Association w School of Law w Waszyngtonie zorganizować sympozjum, skoncentrowane na “The Everyday Ramifications of Islamophobia” (konsekwencje islamofobii w życiu codziennym). Sympozjum miało zająć się atakami na amerykańskich muzułmanów, prowadzonymi przez osoby i organizacje związane z obecną administracją prezydencką.

Pomimo szczytnego celu, jakim jest walka z nienawiścią skierowaną przeciw muzułmanom, to sympozjum i prezentacje SPLC nie trafiły w sedno. Podczas tego wydarzenia nie wspomniano w ogóle o suprematyzmie muzułmanów wobec innych muzułmanów, który robi tyle samo szkód w społecznościach amerykańskich muzułmanów, co uprzedzenia antymuzułmańskie spoza tej społeczności.

Dla nas, jako amerykańskich muzułmanów, bardzo ważne jest także zajęcie się wewnętrznym ostracyzmem przeciwko tym muzułmanom, którzy nie zgadzają się z instytucjonalnym, islamistycznym przywództwem w USA, z ruchem, który od ponad pięćdziesięciu lat ostentacyjnie przedstawia się jako uprawniona do tego, monolityczna reprezentacja amerykańskich muzułmanów.

Obowiązkiem amerykańskich muzułmanów oraz organizacji zwalczających nienawiść jest prowadzenie uczciwej rozmowy i odrzucanie oskarżeń o „islamofobię”, często motywowanych politycznie

Jeśli działania muzułmanów i wspomagających ich dobrej wierze sprzymierzeńców mają mieć rzeczywiste znaczenie, takie organizacje jak SPLC  powinny podjąć dyskusję o tym, jak różne ugrupowania reprezentujące islam i muzułmanów alienują i prześladują dynamiczną muzułmańską subkulturę, do której należymy Nawaz i ja, a która ceni sobie różnorodność i włączanie, bez opresyjnego trzymania się jakiejś szczególnej filozofii politycznej.

Na wspomnianym sympozjum jedna z uczestniczek panelu, Saleema Snow, profesor prawa w School of Law, wyjaśniała, że amerykańskie prawa imigracyjne tradycyjnie opierały się na rasie. Stosując tę spuściznę do „muzułmańskiego zakazu” wydanego przez Donalda Trumpa, Snow opisała go jako formę określania muzułmanów jako „innych”.

Niezależnie od związanej z tzw. “muslim ban” debaty o bezpieczeństwie narodowym, wykład Snow nie odniósł się do takiego samego zjawiska klasyfikowania jako „innych” tych muzułmanów, którzy nie zgadzają się i odcinają od zdecydowanie lewicowej, często islamistycznej narracji o muzułmanach jako ofiarach. Na przykład, Nawaz wspomina o licznych groźbach ze strony innych muzułmanów, którzy uważają, że jego umiarkowane poglądy bliskie są apostazji i dlatego należy go zamordować.

Podoba ci się ten artykuł?

Mamy też nadzieję, że podoba ci się nasz portal.
Poza tworzeniem go, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.

Nie jesteśmy jednak w stanie tego robić bez Waszego wsparcia.

Wspieraj euroislam.pl

Jeżeli antymuzułmańska bigoteria ma rzeczywiście charakter systemowy i instytucjonalny –  jak to wyjaśniała inna uczestniczka panelu Yolanda Rondon, prawnik  w  American-Arab Anti-Discrimination Committee – to musimy przyjrzeć się każdemu takiemu przypadkowi.

Na tym sympozjum wykonano ogromną pracę, żeby pokazać wczesną spuściznę amerykańskich muzułmanów, włączając w to sytuacje, gdy inni Amerykanie nie uważali ich za ludzi. Musimy także zbadać te sytuacje, w których sami muzułmanie traktują współwyznawców w podobny sposób, i określić wpływ ma takie traktowanie na całą społeczność.

Na przykład alienacja muzułmanek w miejscach kultu spowodowała, że stworzyły własne meczety, takie jak Los Angeles Women’s Mosque czy San Francisco Qal’bu Maryam Women’s Mosque. Jednak o tej alienacji i wynikających z niej inicjatyw na sympozjum SPLC nie wspomniano.

Podobni Nawazowi muzułmanie ciągle przeciwstawiają się fundamentalistom i islamistom, którzy są głosem najbardziej radykalnych współwyznawców. W 2017 roku organizacja Ani Zonneveld, Muslims for Progressive Values (MPV, Muzułmanie dla wartości postepowych), została usunięta z  konferencji zorganizowanej przez Islamic Society of North America (ISNA) jedynie  z powodu współpracy z grupą LGBT, Human Rights Campaign.

Souleiman Ghali, założyciel największego meczetu w San Francisco, stanął w obliczu zapalczywej opozycji ze strony własnej społeczności z powodu usunięcia ściany, oddzielającej mężczyzn i kobiety podczas modłów. Ghali musiał później zwolnić imama nawołującego podczas kazań do agresywnej nienawiści w stosunku do Żydów i z tego powodu został przez owgo imama podany do sądu.

Islamiści również poddają surowej krytyce, oskarżają o kłamstwo i spiskowanie każdego muzułmanina, który wypowiada się przeciwko wewnętrznym nadużyciom seksualnym i związanej z nimi hipokryzji, jak chociażby Asmi Fathelbab o Lindzie Sarsour czy Henda Ayari o Tariqu Ramadanie.

To także są przykłady “islamofobii”, blokującej rozwój pluralizmu wśród amerykańskich muzułmanów. Niestety wydaje się, że SPLC przyjęło manipulacyjną islamistyczną retorykę o tym, że islam jest monolitem, że islamiści mają powszechny mandat na reprezentowanie społeczności, a tak zwana bigoteria przeciw muzułmanom ma miejsce tylko wtedy, gdy nie pochodzi od tychże islamistów.

Podczas sympozjum SLPC zignorowano wszystkie elementy związane z politycznym islamem: sprowadzanie za arabskie petrodolary salafickich imamów, rosnący islamistyczny antysemityzm w naszych meczetach, prześladowanie pokojowych muzułmanów Ahmadiyya oraz ignorowanie opinii amerykańsko-somalijskich muzułmanów przez samozwańczą grupę „praw człowieka”, Council on American Islamic Relations (CAIR).

Tych przykładów nazywania współwyznawców „innymi” brakuje w dyskursie  SPLC o antymuzułmańskim ekstremizmie i szerzej, przy ocenianiu, które ugrupowania szerzą nenawiść.

Obowiązkiem amerykańskich muzułmanów oraz organizacji zwalczających nienawiść jest prowadzenie uczciwej rozmowy i odrzucanie oskarżeń o „islamofobię”, często motywowanych politycznie, którymi przesiąkniętych jest tak wiele rozmów o amerykańskim islamie. Mamy możliwości i prawa znacznie przekraczające wszystko, czym dysponowali nasi przodkowie, musimy jednak poniechać tonu „bycia ofiarą” i zniszczyć monolityczną, islamistyczną narrację na rzecz prawdziwego, uwzględniającego niuanse rozumienia uprzedzeń i nietolerancji

Tłumaczenie Grażyna Jackowska na podst.: http://thefederalist.com

Shireen Qudosi jest konserwatystką i muzułmańską reformatorką z USA. Jest założycielką i redaktorem portalu Qudosi Chronicles, współpracuje również z Islamist Watch, projektem Middle East Forum. Twitter @ShireenQudosi.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze