Jak muzułmanie „pomagają” syryjskim uchodźcom

Syryjska dziewczynka - muzułmanka w obozie dla uchodzców
| 10 komentarzy|
image_pdfimage_print

Khaled Abu Toameh

Muzułmańscy mężczyźni z Arabii Saudyjskiej i innych państw nad Zatoką Perską poprosili swe ambasady o pomoc w wynajdywaniu syryjskich dziewcząt mieszkających w prowizorycznych obozach dla uchodźców w Jordanii i Iraku.

„Wykorzystywanie warunków, w jakich przebywają te dziewczęta w obozach dla uchodźców, by zmusić je do tymczasowych małżeństw to forma gwałtu, której należy natychmiast położyć kres. Ludzi winnych tego przestępczego procederu należy postawić przed sądem”, mówi Abdel Bari Atwan z gazety Al-Quds Al-Arabi.

Syryjskie dziewczęta w wieku 14-15 lat, które uciekły przed działaniami wojennymi do Jordanii i Iraku są zmuszane do “małżeństw dla przyjemności” [Nikah al-Mut’ah]. Jest to pochodzący jeszcze z czasów przedislamskich zwyczaj, umożliwiający mężczyznom zawarcie małżeństwa na czas ograniczony. Oprócz faktu, że taka forma „małżeństwa” jest przykrywką dla prostytucji (małżeństwo może trwać zaledwie 30 minut), pozbawia ona kobietę wielu praw. W przypadku „małżeństwa dla przyjemności” nie jest na przykład wymagany rozwód, a mąż może unieważnić małżeństwo wcześniej niż było to uzgodnione.

Najbardziej niepokoi w owej praktyce nawet nie to, czy kobieta ma prawa czy nie, tylko fakt, że muzułmańscy uczeni i kaznodzieje dali swym wyznawcom pełne przyzwolenie na wykorzystywanie trudnego położenia biednych i bezradnych Syryjek.

Muzułmańscy mężczyźni z Arabii Saudyjskiej i innych krajów nad Zatoką Perską zgłaszają się od kilku tygodni do swych ambasad w Ammanie i Bagdadzie z prośbą o wynajdywanie dziewcząt mieszkających w obozach dla uchodźców w Jordanii i Iraku.

Równocześnie bogate w ropę kraje arabskie nie robią niemal nic by pomóc dziesiątkom tysięcy syryjskich uchodźców znajdujących się w skrajnie trudnym położeniu.

Niektórzy arabscy obrońcy praw człowieka potępili ten proceder, jednak ich głos jak dotąd nie wywołał żadnego odzewu.

Syryjska dziewczynka – muzułmanka w obozie dla uchodzców

Muzułmańscy kaznodzieje w wielu krajach arabskich zachęcają swych wyznawców do zawierania “małżeństw dla przyjemności” z syryjskimi dziewczętami; ma to być rzekomo sposób na wydobycie ich i ich rodzin z ciężkiej sytuacji. Niektórzy kaznodzieje wydali nawet fatwy zezwalające na seksualne wykorzystywanie nieletnich.

Według doniesień licznych mediów arabskich, wiele z tych dziewcząt zmuszonych jest do powrotu do swych rodzin po małżeństwie trwającym kilka dni lub nawet kilka godzin. Niektóre z ofiar są sprzedawane przez zdesperowane rodziny muzułmańskim mężczyznom za kilkaset dolarów.

Jordańska gazeta Ad-Dustour doniosła, że również muzułmanie jordańscy wykorzystują trudne położenie syryjskich uchodźców wyszukując 14-15 letnie dziewczęta. Według źródeł w Ammanie, niektórzy jordańscy islamiści rozwiedli się nawet ze swymi żonami by zawrzeć tymczasowe małżeństwa z nieletnimi.

Abdel Bari Atwan z panarabskiego dziennika Al-Quds Al-Arabi wyraził oburzenie z powodu „nikczemnego wykorzystywania” syryjskich dziewcząt, które musiały uciekać przed wojną toczącą się w ich kraju: „Wykorzystywanie warunków, w jakich przebywają te dziewczęta w obozach dla uchodźców poprzez tymczasowe małżeństwa to forma gwałtu, której należy natychmiast położyć kres. Ludzi winnych tego przestępczego procederu należy postawić przed sądem”.

Jednak słowa Atwana wydają się głosem wołającego na pustyni. Żaden prominentny przedstawiciel świata muzułmańskiego ani żadna organizacja islamska nie uznała za konieczne potępienia seksualnego wykorzystywania syryjskich dziewcząt.

Tłumaczenie: rol

http://www.gatestoneinstitute.org/3339/syrian-refugees

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze