Jak chcemy zatrzymać radykalny islam?

| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Irfan Al-Alawi

Najważniejszą kwestią w tym artykule jest zaproponowany przez Tablighi Jamaat (TJ) patronat na meczetem, który ma być zbudowany w londyńskiej dzielnicy West Ham.

TJ to grupa bazująca na radykalnych doktrynach sekty Deobandi, które inspirują organizacje terrorystyczne, w tym Talibów. Protoplastami TJ są deobandici walczący o przejęcie kontroli nad brytyjską społecznością muzułmańską. Sama TJ wyraziła się jasno, iż nie jest zainteresowana zaspokajaniem duchowych potrzeb muzułmanów, a jej celem jest stworzenie przyczółka w Europie Zachodniej.

Od czasów proroka Mahometa muzułmanie emigrowali do innych niemuzułmańskich krajów i przyjmowali lokalne zwyczaje oraz stosowali się do lokalnego prawa. Brytyjscy muzułmanie wystąpili przeciwko zaproponowanej przez TJ budowie mega meczetu. Spoczywa na nich obowiązek ochrony swojej lokalnej społeczności oraz społeczeństwa, w którym żyją, poprzez walkę z doktrynami ekstremistów oraz łagodzenie konfliktów z niemuzułmańskimi sąsiadami.

Umiarkowani muzułmanie muszą przerwać milczenie i otarcie zaprotestować przeciwko budowie mega meczetu w West Ham (dzielnicy Londynu), inspirowanego przez TJ. Mobilizacja przeciwko temu projektowi musi objąć wszystkich muzułmanów we wszystkich rejonach, gdzie TJ jest aktywne. Jest ono obecne głównie w Południowej Azji, UK, zachodniej Europie, południowo-wschodniej Azji oraz Ameryce Północnej.

Wydawało się, że propozycja budowy mega meczetu upadła, gdy rada miejska Newham (której podlega West Ham) nie wydała pozwolenia na budowę w grudniu 2012 roku. Jednak jakiś czas później zwolennicy budowy otrzymali zezwolenie na tymczasowe prawo użytkowania nieruchomości. Pozwolenie wygasło w zeszłym roku, jednak przez ten czas około 3000 muzułmanów użytkowało jej w charakterze meczetu.

Komisja rozwoju strategicznego Newham w 2012 roku uznała, że propozycja meczetu przedstawiona przez TJ jest zbyt gigantomańska i spowoduje wzrost natężenia ruchu w okolicy. Projekt obejmował meczet na 9000 wyznawców oraz specjalne pomieszczenie dla 2000 kobiet, bibliotekę, stołówkę, centrum dla zwiedzających, osiem mieszkań dla imamów oraz gości, korty tenisowe, ogród i miejsce do spacerów wzdłuż Abbey Creek. Władze zwróciły także uwagę na to, że w okolicy działa fabryka chemiczna, w związku z czym obszar ten jest silnie zanieczyszczony, co nie zostało uwzględnione w projekcie przedstawionym przez organizacje Anjuman-E-Islahul-Muslimeen Trust oraz Riverine Trust. Jednak w maju 2014 jednogłośnie odrzucony projekt został ponownie skierowany do rewizji przez inspektorat planowania dla Anglii i Walii, który podlega bezpośrednio rządowi.

Głównym powodem, dla którego umiarkowani muzułmanie sprzeciwiają się budowie, jest patronat Tablighi Jamaat. Sam kompleks nosiłby miano Masjid-i-Ilyas” lub „Ilyas Mosque” nadane na cześć Muhammada Ilyasa Kandhlaviego. Był on członkiem sekty Deobandi, z której nauk TJ czerpie pełnymi garściami – podobnie jak Talibowie oraz inne grupy ekstremistów atakujące sufitów, szyitów i wszystkich innych, których Deobandi uznaje za apostatów.

Londyński mega meczet nazywany jest różnie – Markaz, Central Mosque, Abbey Mills Mosque – ale nie próbuje się nawet ukrywać jego przynależności do TJ.
Opozycja wobec budowy skupia się wokół byłego radnego West Ham Alana Craiga. Kierował on kampanią MegaMosqueNoThanks. Prawdopodobnie jesienią tego roku zapadnie ostateczna decyzja co do budowy. Brytyjscy muzułmanie sprzeciwili się już budowie tego meczetu; 2500 z nich podpisało się pod petycją podczas kampanii Craiga.

Tehmina Kazi, założycielka British Muslims for Secular Democracy, słysząc w 2011 o planach budowy mega meczetu tak opisała Tablighi Jamaat: „Zniechęcają do integracji, szczególnie kobiety, oraz nie kontaktują się z niemuzułmanami. Kobiety trzymane są w izolacji, a potem takie wartości są przekazywane dzieciom”. Kazi miała składać zeznania przed komisja planowania, jednak w ostatniej chwili zrezygnowała. Craig powiedział, że została ona „uspokojona” zapewnieniem, że TJ zmieni swoje nastawienie w stosunku do kobiet. Jednak absurdem jest oczekiwanie takiej zmiany po fundamentalistycznej organizacji, mającej swoją siedzibę w Południowej Azji i zrzeszającej miliony członków. Kobiety wciąż nie mają wstępu do obecnego meczetu.

Deobandici walczyli o przejęcie kontroli nad społecznością muzułmańską w Anglii. Liczy ona około 3 milionów członków z czego 2/3 pochodzi z południowej Azji. Wśród nich są barelvici, którzy sprzeciwiają się deobanditom. Jest to inspirowana sufizmem sekta, która akcentuje posłuszeństwo wobec praw i zwyczajów krajów, do których muzułmanie emigrują.

TJ jasno postawiła sprawę stwierdzając, że budowa meczetu nie służy zaspokajaniu potrzeb duchowych lokalnej społeczności, a jest traktowana jako przyczółek islamski w zachodniej Europie.

NRAP Architects, firma z Cambridge, zaprezentowała projekt zbliżony do brytyjskiego stylu i bardziej odpowiadający przepisom budowlanym, jednak wciąż jest on gigantyczny oraz ingeruje w lokalny krajobraz.
Silna potrzeba muzułmanów w Anglii i na świecie, aby występować przeciwko londyńskiemu mega meczetowi ma swoje korzenie w tradycyjnych islamskich zasadach. Po pierwsze, przeciwnicy radykalizmu prezentowanego przez sektę Deobandi muszą odrzucić i pokonać tę destrukcyjną ideologię. Meczety muszą być budowane po to, żeby zaspokoić potrzeby lokalnych wyznawców, a nie dla realizacji ideologicznych ambicji.

Ponadto, tak jak miało to miejsce od czasów Mahometa, muzułmanie emigrujący do innych krajów poddawali się lokalnemu prawodawstwu i zwyczajom. Jednak w tym wypadku brakiem poszanowania dla brytyjskich zwyczajów jest nie tylko ideologicznie radykalny charakter meczetu, lcze również jego rozmiary oraz atak na wrażliwość niemuzułmańskich sąsiadów.
Jako ludzie religijni, brytyjscy muzułmanie mają obowiązek chronić lokalną społeczność oraz społeczeństwo jako takie poprzez odrzucanie wszelkich ekstremistycznych ideologii oraz przez łagodzenie już powstałych konfliktów.

“Nie” dla mega meczetu Tablighi Jamaat w West Ham jest dla wypełnienia tej pobożnej misji działaniem nieodzownym.

Severus-Snape, na podstawie www.gatestoneinstitute.org

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze