Jak amerykańscy podatnicy finansują islamski ekstremizm

image001
Grafika: www.investigativeproject.org
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Sam Westrop

Azjatycki islamizm jest ogromnym problemem, a jednak wiele dyskusji w Ameryce na temat islamizmu koncentruje się na Bractwie Muzułmańskim, założonym w Egipcie w 1928 roku.

Tymczasem BM nie jest jedyną organizacją islamistyczną działającą w Stanach Zjednoczonych; jest po prostu najbardziej znane. Inne ruchy islamistyczne również korzystają z ignorancji rządu w kwestii różnorodności islamu i islamizmu na całym świecie.

Południowoazjatycki ruch Jamaat-e-Islami (JI) otrzymał miliony od amerykańskiego podatnika dzięki rozbudowanej sieci organizacji charytatywnych i pomocowych, które mają na celu uzyskanie finansowania zewnętrznego, jak również legitymizację Jamaat-e-Islami jako reprezentatywnego głosu muzułmanów, zarówno w Ameryce, jak iw Azji Południowej.

Choć Jamaat-e-Islami ma swoją ideologię, literaturę i infrastrukturę, często jest opisywany jako „kuzyn” Bractwa Muzułmańskiego. Qazi Ahmad Hussain, szef JI w Pakistanie, oświadczył: „Uważamy się za integralną część Bractwa i ruchu islamskiego w Egipcie. Nasz naród jest jednym”.

Historia Jamaat-e-Islami jest krwawa. Podczas wojny wyzwoleńczej w Bangladeszu w 1971 r. bojówkarze ugrupowania pomagali siłom pakistańskim masakrować setki tysięcy obywateli Bangladeszu walczących o niepodległość od Pakistanu. Kilku przywódców, którzy popełnili przestępstwa wojenne, uciekło na Zachód, gdzie powołali do życia organizacje JI pełniące funkcję liderów lokalnych wspólnot. Dwóch z nich zostało w międzyczasie skazanych na śmierć przez sąd wojenny za swoje zbrodnie.

Jeden z skazanych, Ashrafuzzaman Khan, był jednym z głównych aktywistów Islamic Circle of North America (ICNA), jednej z wiodących organizacji islamskich w USA. Dwa razy w roku ICNA organizuje konferencję razem z Muslim American Society (MAS), jedną z czołowych instytucji Bractwa Muzułmańskiego. W konferencjach tych uczestniczą liczni ekstremistyczni kaznodzieje.

image002

Ahmed Taha, urzędnik ICNA-MAS, który organizował konferencję w grudniu, publikuje w serwisach społecznościowych kolejne posty, takie jak ten: „O muzułmaninie, sługo Boży! Chowa się za mną Żyd, zabij go”.

Mimo długiej historii ekstremizmu, w 2016 r. ICNA otrzymała 1,3 miliona dolarów z pieniędzy podatników w formie dotacji Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA.

ICNA nie jest jedyną organizacją Jamaat-e-Islami w Ameryce. Nie jest też jedyną, która otrzymała dotacje finansowane z pieniędzy podatników. Jedną z najważniejszych jest fundacja Rural Education and Development Foundation (READ, Fundacja Edukacji i Rozwoju Wsi).

READ zarządza 374 szkołami w Azad Jammu i Kaszmirze, kontrolowanym przez Pakistan obszarze Kaszmiru, a także w pobliskich pakistańskich obszarach wiejskich. Szkoły kształcą ponad 100 000 uczniów. Chociaż z siedzibą w Pakistanie, READ ma biura w Wielkiej Brytanii i sieć przedstawicieli w Stanach Zjednoczonych. ICNA i inne grupy JI z siedzibą w Stanach Zjednoczonych opisują READ jako swojego „partnera”.

Powiązania z Jamaat-e-Islami są jasne: członek zarządu Mohammad Ayub jest również liderem JI w Azad Jammu i Kaszmirze. Jak zauważa kanadyjska dziennikarka Sonya Fatah, READ stanowi część „złożonej sieci organizacji” prowadzonej przez Jamaat-e-Islami. Te agencje pomocy społecznej służą zarówno „pozyskiwaniu konwertytów w biednych społecznościach wiejskich”, jak i „zdobywaniu głosów”. Siostrzane organizacje READ w ramach tej sieci to Fundacja Al Khidmat i Ghazali Education Trust. Te pakistańskie organizacje charytatywne skupiają się na szkołach i edukacji, a jednocześnie otwarcie identyfikują się jako instytucje JI, a także blisko współpracują z ICNA.

Mimo długiej historii ekstremizmu, w 2016 r. ICNA otrzymała 1,3 miliona dolarów z pieniędzy podatników w formie dotacji Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA.

W 2006 r. Jamaat-e-Islami poinformowała, że Al Khidmat przyznał Hamasowi 6 milionów rupii (100 000 dolarów) na „dżihad”. Urzędnicy z Al Khidmat Foundation i Ghazali Education Trust ściśle współpracują z Syedem Salahuddinem, liderem Hizbul Mujahideen, paramilitarnego skrzydła JI. Zarówno Salahuddin, jak i inni członkowie Hizbul Mujahideen niedawno zostali uznani za terrorystów przez rząd Stanów Zjednoczonych.

Od 2013 do 2016 Departament Stanu i Agencja Rozwoju Międzynarodowego USA przekazały ponad 2 miliony dolarów na READ.

image004
Amerykanie protestują przeciwko „charytatywnej” imprezie ICNA w Kalifornii (2011)

Skoro zaangażowanie Jamaat-e-Islami w akty ludobójstwa, finansowanie Hamasu i jego liczne powiązania terrorystyczne nie wystarczą, by przekonać rząd USA, że te dotacje dla nich są złe, pojawia się również pytanie, czego faktycznie uczą dotowane przez amerykańskiego podatnika szkoły READ. Nie ma dostępnych informacji na temat podręczników i programów nauczania stosowanych w tych szkołach. Zapytaliśmy Departament Stanu, czego naucza się w szkołach READ, jednak nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Spojrzenie na strony READ w mediach społecznościowych nie pozostawia wiele nadziei.

Wpisy oddają hołd Mumtazowi Qadriemu, islamskiemu ekstremiście który w 2011 roku zamordował gubernatora Salmana Taseera z Pendżabu. Była to odpowiedź na publiczne poparcie Taseera dla pakistańskiej chrześcijanki skazanej za bluźnierstwo. READ opublikował na Facebooku portret Qadriego z podpisem: „Wszyscy jesteśmy twoimi dłużnikami, posłańcu Allaha”.

Inne doniesienia z mediów społecznościowych obejmują takie wpisy jak: „amerykańscy terroryści świeccy # … # brudni ludzie”, którzy „zniszczyli Irak i zabili 150 000 Irakijczyków” pod „dyktando Iranu”. Kilka szkół READ publikuje zdjęcia z ceremonii szkolnych, na których małe dzieci noszące mundury wojskowe i pistolety udają że strzelają – przypomina to podobne wydarzenia w Strefie Gazy organizowane przez Hamas.

Rząd USA nie jest jedynym publicznym partnerem READ. Organizacja ta cieszy się poparciem wielu zachodnich rządów, w tym dotacjami w wysokości ponad 360 000 dolarów w 2012 i 2013 r. od rządu Wielkiej Brytanii. Inni partnerzy READ to między innymi International Islamic Charitable Organization w Kuwejcie, World Association of Muslim Youth prowadzona przez wahhabitów, oraz Qatar Charitable Society – wszystkie finansowały Hamas i inne grupy terrorystyczne.

Na Zachodzie READ nawet nie zadaje sobie trudu, żeby zdystansować się od ekstremistycznych kleryków. Na imprezach READ przemawiają Uthman Lateef, otwarcie antysemicki kaznodzieja, który wyraził poparcie dla skazanych terrorystów oraz Sulaiman Gani, znany obrońca Aafii Siddiqui skazanej dżihadystki z Al-Kaidy.

W kwietniu 2017 r. rząd brytyjski zlecił prześwietlenie Fundacji READ po tym, jak „Times” poinformował, że fundacja była gospodarzem wydarzenia z Yasirem Qadhim, amerykańskim salafitą, który oświadczył, że słuszna kara za homoseksualizm to śmierć.

Miliony dolarów amerykańskich podatników zostały przekazane organizacjom powiązanym z Jamaat-e-Islami. Środki te służą do wzmocnienia wpływu i siły tej grupy w Azji Południowej, ze szkodą dla umiarkowanych muzułmanów w regionie. Służą również uzasadnieniu roszczeń organizacji JI w Ameryce, które przypisują sobie prawo do reprezentowania zwykłych muzułmanów.

Administracja Trumpa wykazuje zainteresowanie rozwiązaniem problemu zagrożenia stwarzanego przez Bractwo Muzułmańskie. Niedawna rewizja programu Przeciwdziałania Ekstremizmowi wycofała rządowy patronat dla organizacji powiązanych z MB. Teraz administracja musi zrozumieć, że islamizm ma wiele innych form. Z pomocą umiarkowanych organizacji muzułmańskich rząd musi podjąć działania, aby odebrać wszystkim islamistom rządowe dotacje. Trzeba położyć kres finansowaniu islamizmu w kraju i na świecie z pieniędzy podatników.

Sam Westrop jest kierownikiem Islamist Watch, projektu Middle East Forum http://www.meforum.org/

Tłum. GB na podstawie https://clarionproject.org/

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze