Islamizm przenika do brytyjskiej armii

Joel Hayward
| 4 komentarzy|
image_pdfimage_print

Ian Gallagher

Kierownik badań w szkole pilotażu Royal Air Force, który przeszedł na islam, skrytykował naloty NATO na Libię w islamskim czasopiśmie.

Dr Joel Hayward jest dziekanem uniwersytetu w Cranwell. Wykształciło się tam wielu lotników biorących udział w operacji w Libii. Cranwell jest odpowiednikiem Królewskiej Akademii Wojskowej w Sandhurst.

Ku zaniepokojeniu szefów obrony zaczął on wyrażać wątpliwości co do powszechnego przekonania, że akcje NATO w Libii zapobiegną śmierci cywilów w Bengazi. Ostrzegł także, że RAF staje się „korpusem powietrznym armii rebeliantów”. W przeszłości Dr Hayward przepraszał już za swoje słowa, po stwierdzeniu, że naziści w czasie wojny wymordowali o wiele mniej Żydów niż się powszechnie uważa, a używanie komór gazowych w czasie Holokaustu jest tylko brytyjską propagandą. Ostatnio  w swoim artykule łączył postać Churchilla z Mahometem.

Artykuł prasowy o Libii ukazał się pod tytułem: “Zachód jest zagrożony przez swoje dobre intencje (i brak spójności) prowadzące do utraty zaufania”. Hayward napisał w nim: “Kiedy zachodnie samoloty zaczynały niszczyć czołgi, a ulewa pocisków rozbijała libijskie lotnictwo i system obrony powietrznej, wtedy różni przywódcy gratulowali sobie przeciwdziałania ‘okropnościom’ lub ‘rzezi’ – to sugestywne słowa, przywodzące na myśl masakrę jaka miała miejsce w Srebrenicy w 1995 roku. Jednakże jeszcze nie wiemy, czy armia Kadafiego zaczęłaby „wyrzynać” ludność cywilną w srebrenickim stylu”.

Joel Hayward

Hayward ma również problem z rezolucją sekretarza generalnego ONZ, w której upoważnia on do użycia „wszystkich niezbędnych środków”, aby chronić cywili przed siłami dyktatora. Nazywając rezolucję “elastyczną” dodaje: “Co dziwne, rezolucja potępia łamanie praw człowieka oraz tortury, na które świat (i ONZ) przymykał oko poprzez dekady”.

Jego poglądy i zachowanie zasiały niepokój wśród wyższych oficerów RAF’u w Cranwell, gdzie ma on najwyższą akademicką rangę oraz był nauczycielem księcia Williama.
W liście do gazety “The Mail on Sunday” zatytułowanym: “Ajatollach Królewskich Sił Powietrznych”, jeden z wyższych oficerów wyraził zaniepokojenie, że Hayward skoncentrował się bardziej na „islamskiej aktywności, która nie ma nic wspólnego z RAF”. Oskarżył go również o specjalne traktowanie muzułmańskich rekrutów oraz zalecanie studentom przyjmowania „miękkiej linii”, kiedy piszą o islamskim terroryzmie.

Inny oficer stwierdził, że kadeci i wykładowcy “boją się” powiedzieć cokolwiek, co może być odebrane jako nastawienie antymuzułamańskie. Dodał także, że „ktokolwiek nie wyraża opinii, iż islam jest religią pokoju, jest wzywany do jego gabinetu celem reedukacji”. Hayward powiedział, że “nie rozumie” zarzutów.

„The Mail on Sunday” pisze, że poglądy Haywarda wprawiły dowództwo RAF  w zakłopotanie, bowiem uważa ono, że ma on wprawdzie prawo do swoich przekonań jednak nie powinien ich publikowa w muzułmańskim wydawnictwie.

Konserwatywny deputowany Patrick Mercer, były szef podkomisji ds. walki z terroryzmem w brytyjskim parlamencie stwierdził: „Cieszę się, że dziekan nie jest ograniczony w swobodzie swoich wypowiedzi, jak byłoby to w społeczeństwach islamskich. Mam jednak wielką nadzieję, że jego poglądy nie są sprzeczne z żadnym z jego obowiązków jako wykładowcy kształcącego oficerów Jej Królewskiej Mości”.

Urodzony w Nowej Zelandii wojskowy wykładowca nie po raz pierwszy wzbudza kontrowersje. W 2000 roku, po publikacji jego pracy z 1993 roku, w której kwestionował liczbę wymordowanych Żydów, został oskarżony o negowanie Holokaustu. Twierdził, że stosowanie komór gazowych było propagandą wymyśloną przez brytyjskie, amerykańskie i żydowskie lobby. Od tego czasu wyraził żal za „błędy które popełnił jako niedoświadczony student”.

Hayward często kwestionował agresję wychodzącą ze strony islamu. Ostatnio napisał artykuł  na ten temat dla Cordoba Foundation, organizacji nazwanej przez  Davida Camerona przykrywką dla Bractwa Muzułmańskiego. Porównuje w nim przywódcze cechy Mahometa do tych, które posiadał Winston Churchill. Pisze, że Mahomet musiał zadawać sobie wiele trudu – tak samo jak Churchill podczas drugiej wojny światowej – by upominać swoich ludzi, żeby wierzyli w zwycięstwo i walczyli o nie.
Hayward został powołany do szkoły RAF w Cranwell w 2007, ale rok później prowadzono przeciw niemu dochodzenie na podstawie skarg o „nękanie i zastraszanie”. Nie jest jasne co wykazało dochodzenie. Jest zatrudniony nie przez RAF, ale przez King’s College London, który prowadzi kursy akademickie w Cranwell.

Hayward bronił swojego artykułu o nalotach NATO na Libię mówiąc, że chce wolnej Libii, ale bez Kaddafiego. Dodał: „Pisuję artykuły na różne tematy dla różnych wydawnictw naukowych i wszystkie publikacje są utrzymane w tonie antyekstremistycznym, antyterrorystycznym oraz zachęcają do zawiązania silniejszej więzi pomiędzy Zachodem a światem arabskim. (…) W żadnym wypadku nie jestem antyzachodni. Jestem dumy, że stąd pochodzę i że tu żyję. Mocno wierzę w system wartości, który mamy w Wielkiej Brytanii. Wierzę w równość, demokrację, wolność, pluralizm, prawa człowieka, prawa kobiet.”

Rzecznik prasowy RAF oświadczył: “Dr Hayward publikuje wiele artykułów. Tę aktywność podejmuje w czasie wolnym i nie wpływa ona na jego obowiązki służbowe”(p)

Tłumaczenie: Severus Snape

Źródło: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2023246/RAF-academic-head-Dr-Joel-Hayward-Muslim-convert-criticises-Libya-air-strikes.html

 

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze