Islam po fińsku

fin_n
| 4 komentarzy|
image_pdfimage_print

Wystarczy spojrzeć na Hunde Assefa żeby zauważyć, jak głęboko wierzący jest ten 23-letni mężczyzna, idący ulicą wraz ze swoją zakwefioną żoną i czteroletnim synem.
Hunde ma rzadką brodę, jest ubrany na biało, a na głowie nosi muzułmańską czapeczkę. To pokazuje, że jest gorliwszym wyznawcą niż przeciętny muzułmanin w Finlandii.

fin_nUrodził się w tym kraju pod koniec lat osiemdziesiątych i mieszkał tam przez całe swoje dotychczasowe życie, a mimo to, zapytany o własną tożsamość, nie podkreśla fińskości:
Moja tożsamość jest islamska. W innych względach uważam się za osobę wielonarodową. Moje korzenie wywodzą się z Etiopii, urodziłem się w Finlandii, uczęszczałem do międzynarodowych szkół.

Hunde można by nazwać przedstawicielem drugiego pokolenia emigrantów. Członkowie jego rodziny byli etiopskimi chrześcijanami. On sam dokonał konwersji na islam sześć lat temu, nic dziwnego więc, że jest gorliwym wyznawcą, jak to często bywa z neofitami.
W momencie przyjęcia Allaha miał 18 lat; jedną z przyczyn konwersji było to, że jako nastolatek spędzał większość czasu z somalijskimi imigrantami: Podczas nauki w szkole ogólnokształcącej zaczął się proces kształtowania mojej tożsamości. Gdy Somalijczycy i inni cudzoziemcy przybywali do Finlandii zrozumiałem, że należę do nich.

Hunde jest młodym człowiekiem, który starannie waży wypowiadane słowa. Przestrzega reguł konserwatywnej szkoły szafickiej [jedna z czterech głównych szkół sunnickich – przyp. tłum.] oraz podąża za wskazaniami sufizmu, który kładzie nacisk na oczyszczenie duszy.
Modlitwa pięć razy w ciągu dnia o określonych porach wnosi w życie ład. W ciągu dnia Hunde pracuje przy sortowaniu poczty w centrum pocztowym Itella. Podczas weekendu uczy Koranu dzieci w Malmi oraz przygotowuje się do egzaminu wstępnego na uniwersytet Aalto. Resztę wolnego czasu spędza z rodziną.

Hunde nie śledzi zachodniej popkultury: Teksty popularnych piosenek są, jakie są. Nie oglądam też telewizji, bo wpływa ona na duszę.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, Hunde będzie kiedyś studiował na islamskim uniwersytecie. Na przykład w Jemenie jest interesująca uczelnia: umiarkowana Dar Al Mustafa. Wielu studentów z zachodu udało się właśnie tam. Po powrocie zrobili wiele dobrego w swoich lokalnych społecznościach.

W Finlandii jest co najmniej 45 tysięcy muzułmanów, większość z nich to sunnici, tylko kilka tysięcy jest szyitami. Przybyli do kraju na początku lat 90’, najpierw Somalijczycy, potem Irakijczycy, Kosowianie i Afgańczycy. Niewielka mniejszość tatarska osiadła w Finlandii jeszcze pod koniec XIX wieku. Dziś dorosło już wiele dzieci imigrantów, którzy przybyli do Finlandii w poprzednich dekadach. Niektórzy z nich się zsekularyzowali, podczas gdy wielu stało się gorliwymi wyznawcami islamu. Ale właściwie jakiego islamu?

Dotychczas w Finlandii było bardzo niewielu radykalnych wyznawców islamu, ale to właśnie drugie pokolenie muzułmańskich mężczyzn jest uważane za grupę największego ryzyka w całej Europie Zachodniej. Na przykład w Wielkiej Brytanii i Francji wielu emigrantów drugiej generacji stało się zgorzkniałymi, zradykalizowanymi i oddzielonymi od reszty społeczeństwa ludźmi. Mają swoje powody. Urodzili się w Europie i mieszkali tutaj całe swoje życie, a mimo to są traktowani jak obywatele drugiej kategorii, na przykład na rynku pracy. Takie sytuacje zdarzają się też w Finlandii, gdzie bezrobocie w całym kraju wynosiło 9% w 2005, natomiast wśród Somalijczyków 58%. To sprawia, że młodzi muzułmanie szukają wyjaśnień daleko poza urzędem pracy.

Historia Abdillahi Farah Muhameda, który mieszka w Pähkinärinne w Vantaa, działa otrzeźwiająco. Przez pierwszych sześć lat życia mieszkał z rodziną zajmującą się wypasem wielbłądów w Somalii. Teraz, w wieku lat 21, wygląda jak każdy inny młodzieniec z okolic Helsinek, nosząc wielkie słuchawki i wełnianą czapkę. Aby uniknąć wojny, Abdillahi został wysłany do Finlandii w 1996 roku. Nigdy przedtem nie słyszał nawet o Europie. Śnieg i morze widział po raz pierwszy w życiu. Ludzie tutaj żyli w białych sześcianach. Odgłosy wydawane przez autobusy wydawały mu się nad wyraz dziwne – nigdy przedtem nie słyszał o naturalnym gazie. Na podwórku w szkole byłem przezywany brzydkim czarnuchem albo pytano się mnie czy jestem uchodźcą z łodzi pontonowej. Nigdy tego nie zapomnę – mówi Abdillahi w restauracji hotelowej w Vantaa.

Jako nastolatek żył bardzo intensywnie. Zaadaptował się do kultury fińskiej poprzez picie, branie narkotyków i włóczenie nocami po ulicach. Któregoś razu w Malmi trzech Finów skierowało pistolet w jego stronę i postraszyli, że go zastrzelą. Zostało mi to w pamięci, mówi. Rasizm czasami bywał agresywny. Przez pewien czas Abdillahi miał dziewczynę, której ojcem był Rosjanin. Gdy mężczyzna znalazł go we własnym domu, chwycił strzelbę myśliwską i zagroził, że go zastrzeli. Nie przejmował się zupełnie, że mógłby pójść do więzienia za ów czyn. Takich rzeczy się nie zapomina, powtarza Abdillahi.

W 2007 roku Abdillahi uciekł od swoich problemów do Niemiec i zamieszkał z przyrodnią siostrą. Wyjazd odmienił jego życie. Dziś nie jest w stanie powiedzieć, jaka dokładnie była kolejność wydarzeń, oprócz tego, że wszystkim kierowała opatrzność Allaha. Gdy powrócił do Vantaa, stał się fundamentalistą przez duże F. Dziś wierzy w konserwatywną wersję islamu sunnickiego. Niektóre z jego przekonań są bardzo pomieszane, na przykład te dotyczące ewolucji: małpy są potomkami ludzi, którzy zgrzeszyli przeciwko Allahowi miliony lat temu, i za karę zostali zamienieni w małpy. Albo te dotyczące roli mężczyzny i kobiety: Największym problemem w Finlandii jest to, że Somalijki myślą, iż są wolne i mogą robić co chcą. Pozbawiły mężczyzn zaszczytu bycia odpowiedzialnym za wszystko, co kobieta je, w co się ubiera i czego jest nauczana.

Mimo to Abdillahi nie jest religijnym wojownikiem. Właśnie zaczął pracę w ośrodku opieki w Vantaa. Poprzednio pracował jako opiekun osób upośledzonych w Rinnekoti w Espoo. Jest uprzejmym młodym człowiekiem, ale jego wiara sięga ekstremum. Samotny wilk – tak siebie określa. Ciekawe czy Abdillahi wie o czym mówi, gdy bez zmrużenia oka twierdzi, że ci, co narysowali karykatury Mahometa powinni zginąć. To jest w naszej świętej księdze. Nie mogę się temu sprzeciwić. Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje czyny.

Abdillahi nie może również popierać szyitów; nawet w dniu dzisiejszym szyici i sunnici walczą ze sobą w Iraku. Wie on jednak, że pewnego dnia wszyscy muzułmanie na świecie staną w równym szeregu. Powiedziano nam, że ostatnia wojna światowa będzie miała miejsce na terytoriach palestyńskich. Wszystkie kraje muzułmańskie i wszystkie kraje chrześcijańskie się zjednoczą.
– Kto to powiedział?
Możesz to znaleźć w świętej księdze, Koranie.
– Jesteś gotowy?
Mam nadzieję, że nie dożyję tych czasów.
– Czy dyskutuje się o tym w meczetach w Finlandii?
Oczywiście, że nie. Uczą nas jak dobrze i godnie żyć, jak traktować rodziców i jak zbliżyć się do Boga.

W Finlandii nie ma zbyt wielu sunnitów, których doktryna byłaby tak radykalna. Jednym z powodów jest brak dużej dominującej grupy muzułmańskiej, tak jak ma to miejsce w Wielkiej Brytanii (muzułmanie indyjscy i pakistańscy), Niemczech (Turcy, chociaż wielu z nich się zsekularyzowało), czy Francji (północni Afrykańczycy) – mówi Marko Juntunen z uniwersytetu helsińskiego, specjalista zajmujący się kulturą islamską. Im więcej jest różnych grup muzułmańskich, tym bardziej gotowe są one na kompromis. To wytłumia ekstremizm, aczkolwiek nie do końca.

Kuel Jok, sudański badacz z uniwersytetu helsińskiego ogłosił w lutym, że somalijska grupa terrorystyczna al-Shabaab* rekrutowała młodych Somalijczyków mieszkających w Finlandii do udziału w wojnie przeciwko rządowi Somalii. Na początku roku fińska służba bezpieczeństwa (SUPO) zwróciła się do parlamentu o dotacje w wysokości 1.7mln euro w celu zainstalowania oficerów w Afryce i na Bliskim Wschodzie, aby przeciwdziałać potencjalnym terrorystom zmierzającym w stronę Finlandii.

Tom Kankkonen, dziennikarz pracujący dla YLE (fińskiej publicznej spółki radiofonii i telewizji) w swojej książce zatytułowanej Islam w Europie stwierdził, że rozpowszechnianie konserwatywnego wahabizmu z Arabii Saudyjskiej, który jest bliski salafizmowi praktykowanemu w Finlandii, jest postrzegane jako zagrożenie. W tej chwili można doliczyć się kilkuset fundamentalistycznych sunnitów, którzy obracają się w społecznościach takich jak helsińskie Muslimikoti [muzułmański dom], stowarzyszenie Iqra i salafickie forum internetowe. W całej Europie podobne grupy uważają, że ich najważniejszym celem jest stworzenie wyspy islamu odizolowanej od reszty społeczeństwa – twierdzi Juntunen. Zauważa jednak, że skrajna religijność niekoniecznie musi oznaczać zagrożenie bezpieczeństwa, nawet jeśli salafizm motywuje do radykalizmu. Bardzo konserwatywny i dosłowny salafizm jest – przynajmniej w tej chwili – problemem umiarkowanych muzułmanów fińskich, a nie luterańskiej większości.

Mohamed Xadar Mukhtar Abdi, pracownik socjalny zajmujący się młodzieżą, ma jasną misję: trzymać młodych Somalijczyków z dala od alkoholu, khatu [liście do żucia, o działaniu podobnym do amfetaminy – red.] i innych złych przyzwyczajeń. Mohamed pracuje w stowarzyszeniu Kanava, oferującym pomoc imigrantom. Wielu z nich jest na granicy porzucenia szkoły; sporo młodych już się stoczyło. Niektórzy zerwali kontakty z rodziną. Nic nie robią – śpią w dzień i spotykają się z przyjaciółmi w nocy. Khat jest najgorszy, bo ludzie pozostają aktywni całą noc, a potem następny dzień jest szaleństwem.

Paradoksalnie, wielu młodych muzułmanów, którzy zradykalizowali się na Zachodzie, odrzuciło tradycyjny styl życia swoich rodziców. Rodzice żyli w zachodnim stylu, mając niewielkie pojęcie o naukach islamu. Dla niektórych, co bardziej światowych, islam oznaczał po prostu określone marki towarów konsumpcyjnych. Coraz więcej dóbr oznaczanych jest marką muzułmańską, począwszy od lalek Barbie, poprzez witryny internetowe, napoje gazowane a skończywszy na rozrywce – twierdzi Juntunen.

Tak to wygląda: młodzi fińscy muzułmanie tęsknią za indywidualnym życiem, podobnie jak wszyscy inni. Indywidualność w tym przypadku może być bardzo różna: od sztywnego salafizmu do zorientowanego na klienta światła islamu. Internet odgrywa główną rolę w określaniu, które poglądy są atrakcyjne i w zgodzie z codziennym doświadczeniem.
Z końcem zeszłego roku naszym największym problemem tutaj w Kanavie jest to, że zbyt wielu młodych Somalijczyków traci pracę mówi Mohamed. Po unurzaniu się w błocie łatwiej jest namówić takiego człowieka do przyłączenia się do skrajnych [muzułmańskich] organizacji.

Niektórzy z Somalijczyków, z którymi przeprowadzono wywiad, np. młody Abdillahi, wierzą, że zwolenników al-Shabaab jest w Finlandii całkiem sporo. Podkreślają oni jednak, że ich poparcie nie dotyczy terroryzmu, ale tego, że wielu z nich reprezentuje te same klany, które są większością w al-Shabaab. Mohamed twierdzi, że umiarkowani muzułmanie w Finlandii obawiają się ewentualnego wpływu radykalnych ruchów islamskich. On sam jest dowodem że nawet gorliwy muzułmanin może zaadaptować się do fińskiego stylu życia. Mohamed jest cichy i spokojny, tak jak Finowie i ma przynajmniej jedną wadę zupełnie nieakceptowaną w kulturze somalijskiej: Czasami nie odwiedzam mojej matki przez wiele miesięcy. Tak czy inaczej, gdy spogląda w lustro, wie że aż do śmierci będzie uważany za Somalijczyka. Gdyby zabójca z Sello* był Somalijczykiem, rozpętałoby się piekło, mówi.

Stosunki pomiedzy fińskimi sunnitami i szyitami uległy ochłodzeniu w ciągu ostatniej dekady. Badacz Marko Juntunen sądzi, że jest to odzwierciedleniem ostrzejszych podziałów w całym muzułmańskim świecie. Po atakach 11 września 2001 na WTC bardzo się on zradykalizował. To, co rozgrywa się dziś w Iraku czy Iranie pomiędzy szyitami i sunnitami, oddziałuje na sytuację w Finlandii: Salafistyczne stowarzyszenie Muslimikoti z Pitäjänmäki rozpowszechnia radykalne, antyszyickie materiały w języku arabskim za pośrednictwem Internetu.

Schizma jest bardzo drażliwą kwestią w fińskiej społeczności muzułmańskiej. Sytuację pogarsza fakt zaangażowania konserwatywnej sunnickiej Arabii Saudyjskiej w pracę misjonarską, która to praca rozpoczęła się w Finlandii w latach osiemdziesiątych. Jak twierdzi Juntunen: Bezpośrednim efektem szyickiej rewolucji irańskiej było przesyłanie pieniędzy do Europy  przez dynastię saudyjską. Saudyjczycy obawiali się, że uliczny aktywizm islamski obali rządy we wszystkich krajach Bliskiego Wschodu. Przynajmniej trzy fińskie meczety i jedna społeczność otrzymały pieniądze od Arabii Saudyjskiej. Jednym z przykładów może być helsińskie centrum islamu we wschodnim Pasila. Muzułmanie nie mogą dojść do zgody w kwestii zależności środków finansowych od stopnia akceptacji skrajnej doktryny religijnej panującej w Arabii Saudyjskiej.

Wubulihaire Rousidan, 26 letni wiceprzewodniczący islamskiej partii Finlandii twierdzi, że konserwatywne stowarzyszenie Muslimikoti otrzymało pieniądze od dynastii saudyjskiej. Rousidian (znany również pod islamskim imieniem Nasrullah) jest Ujgurem – muzułmaninem z zachodnich Chin. Sprzeciwia się doktrynom saudyjskim: Jednym z ofiarodawców na lokal stowarzyszenia w Pitäjänmäki był Ujgur mieszkający w Arabii Saudyjskiej. To miejsce nie jest odpowiednie dla naszego stylu życia. Na przykład, kobiety i mężczyźni nie mogą przebywać w tym samym pomieszczeniu w Muslimikoti. Mężczyźni są po jednej stronie, kobiety po drugiej.

Lasse Anttila, szef działań antyterrorystycznych w fińskiej policji bezpieczeństwa (SUPO), nie widzi powodu do zmartwień z powodu przekazywanych w ten sposób pieniędzy. Nie widzi również problemu w tym, że kilkudziesięciu muzułmanów z Finlandii udało się w ostatniej dekadzie na studia do konserwatywnych uczelni w Arabii Saudyjskiej: Ludzie poprzednio bardzo radykalni zmienili swe nastawienie na umiarkowane pod wpływem studiowania i odrzucili ekstremistyczne poglądy. Problemy związane są raczej z werbownikami działającymi w pobliżu szkół, próbującymi wciągnąć studentów do radykalnych działań opartych na przemocy. Rozmawialiśmy z niektórymi studentami i próbowaliśmy uczulić ich na ten problem.

Trudno zazdrościć młodym muzułmanom, którzy przybyli z Afryki czy Bliskiego Wschodu do Finlandii. Jak mogą udowodnić chęć asymilacji? Jednym ze sposobów jest zostanie artylerzystą w garnizonie Vekarajärvi, tak jak to zrobił 25-letni  Mohamed Abdirashid Awad.
Byłem wtedy jedynym ciemnoskórym, chociaż to największy fiński garnizon. Wszyscy inni pochodzili z Heinola czy skądinąd i niektórzy prawdopodobnie nigdy wcześniej nie widzieli ciemnoskórego mężczyzny. Poznałem tam jednak kilku przyjaciół- mówi Mohamed, siedząc w ulubionej kafeterii w Helsinkach. Dzisiaj studiuje kierunek pielęgniarstwa chirurgicznego oraz pracuje jako sprzedawca hamburgerów. Ogląda mecze hokeja w telewizji i chodzi do meczetu na modlitwy, często ze swoim przyjacielem, 26-letnim Adenem Ahmedem Hassanem. Aden również poczynił postępy w asymilacji, chociaż czasami odmawiano mu pracy gdy przedstawił się imieniem i nazwiskiem. Dzisiaj studiuje w Szkole Ekonomicznej Hanken (jako dziecko uczył się w szwedzkojęzycznej szkole podstawowej), jest członkiem Szwedzkiej Partii Ludowej (Svenska Folkpartiet) i pracuje jako inspektor bezpieczeństwa na lotniskach: Wiemy wszystko o tej kulturze, mówi.

Można by pomyśleć, że tacy euroislamiści są łatwi do zaakceptowania w Finlandii, ale to nie takie proste. Mohamed opisuje, jak kilka miesięcy temu strażnicy na helsińskim dworcu kolejowym złapali go i potraktowali gazem pieprzowym. Policjant na miejscu twierdził, że Mohamed skopał innego strażnika. Kopnąłem, bo sam krwawiłem po tym, jak strażnik uderzył mnie w twarz. Sprawa wkrótce znajdzie finał w sądzie, ale Mohamed nie wierzy, że Somalijczycy są traktowani według tych samych zasad przed sądem, co ogół populacji. Łatwiej Rosjaninowi i Estończykowi wygrać sprawę. Bardzo bym chciał wiedzieć, dlaczego.

Nie ma jednej konkretnej przyczyny takiego stanu rzeczy. Somalijczycy byli pierwszą dużą grupą uchodźców i bardzo trudno adaptowali się w społeczeństwie. Tymczasem upolityczniony islam zyskał złą reputację, nawet w Finlandii, nawet pomimo tego, że większość muzułmanów sprzeciwia się terroryzmowi. Dzisiaj wielu muzułmanów musi cierpieć za coś, w czym nigdy nie brali udziału, mówi Mohamed. Oczywiście jest to źródłem agresji. Marginalizacja na rynku pracy, narkotyki, brak pieniędzy połączone z ksenofobią pozbawiają poczucia własnej godności. Niektórzy znajdują światło w tym ślepym zaułku – światło konserwatywnej wiary. Na ogólnoświatowym rynku islamu jest wiele odłamów, z których można wybierać. Jeśli młody człowiek nie jest psychicznie gotowy i jeśli czuje, że Finlandia go nie akceptuje, te drogi czynią jego życie łatwiejszym – mówi Mohamed. Czasami sam myślę, że mógłbym spodziewać się więcej po Finlandii.
tłum. Nina N. Miller
www.hs.fi

——————————————–
* al-Shabaab: pełna nazwa arabska: Harakat al-Shabaab Mujahideen – Ruch Młodych Wojowników, islamska grupa rebeliancka będąca stroną w toczącej się wojnie w Somalii.

*zabójca z Sello: 31 grudnia 2009 miala miejsce strzelanina w hipermarkecie Sello Prisma w Finlandii. Zabojca został zindentyfikowany jako 43-letni kosowski Albańczyk Ibrahim Shkupolli.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze