Islam. Pierwsza krew

Mahomet
| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

Obrońcy islamu z reguły podkreślają obronny charakter wojny w islamie. Według nich, wojna może być toczona jedynie w obronie zaatakowanej lub prześladowanej społeczności muzułmańskiej. Tak też miał postępować Mahomet – islamski prorok, ideał muzułmanina i wzór do naśladowania.

W niniejszym tekście zamierzam opisać pierwsze utarczki pomiędzy muzułmanami a niewiernymi, zakończone śmiercią ludzi.

Pierwszy okres życia Mahometa przebiegał w Mekce – gdzie w roku 570 się urodził. Tam też poślubił pierwszą z wielu żon, Chadidżę. Około roku 610, medytując w jaskini w okolicach Mekki, doznał pierwszych objawień. Powstałe w tym okresie sury Koranu nie nawołują do przemocy i można uznać, iż mają pokojowy charakter. Wprawdzie Allah straszy niewiernych piekłem niemal na każdym kroku, czasem też im ubliża, lecz nie znajdziemy tam zdań typu: „zabijajcie ich gdziekolwiek ich znajdziecie.” Nic dziwnego, Mahomet w całym okresie mekkańskim zdobył około 130 wiernych, więc gdyby Allah kazał mu z takimi siłami zaatakować niewiernych, historia islamu prawdopodobnie na tym by się skończyła.

Nowy prorok miał konflikt z Mekkańczykami, zwłaszcza z dominującym w Mekce rodem Kurajszytów. Powodów było wiele, oprócz tego, że niewierni mogli poczuć się dotknięci pogróżkami i obelgami, to jeszcze większość ówczesnych Arabów było politeistami, którzy nie zawsze chcieli porzucić tradycję przodków. Przeklinanie ich bogów nie mogło im się podobać. Również fakt, iż Mahomet żądał uznania go za proroka, przywódcę i podporządkowania się mu, nie brzmiał zachęcająco.

Poza tym Mekka była celem corocznych pielgrzymek i częściowo zawdzięczała im swoje bogactwo. Obawiano się więc, że zastąpienie większej liczby bogów jednym Allahem może spowodować ekonomiczny upadek miasta.

Powyższe obawy spowodowały prześladowania muzułmanów ze strony Mekkańczyków. Muzułmanie byli obrażani, bojkotowani, czasem nawet torturowani. Według islamskich przekazów dwie osoby zostały zamordowane. Sam Mahomet był znieważany i obrzucany nieczystościami, ale wysoka pozycja jego rodu uchroniła go przed poważniejszymi kłopotami.

We wrześniu 622 roku Mahomet wyemigrował do Medyny, gdzie szybko zdobył pozycję przywódcy, godząc ze sobą zwaśnione stronnictwa. W ten sposób zaczął tworzyć pierwsze państwo muzułmańskie. Rok 622 jest także rokiem zerowym islamskiego kalendarza. Warto podkreślić, że za moment powstania islamu nie uważa się daty urodzin Mahometa, jego pierwszych objawień, czy roku śmierci, lecz właśnie rok emigracji (hidżry) i ustanowienia pierwszego państwa muzułmańskiego. Jest to jeden z argumentów za nierozerwalnością związku pomiędzy islamem jako religią, a islamem jako systemem polityczno-prawnym, pomiędzy islamem a islamizmem.

Lata 622 – 623 miały okazać się decydujące także pod innym względem. Prześladowania muzułmanów ze strony Mekkańczyków, skończyły się wraz z ich ucieczką do Medyny. Nie ma żadnych dowodów na to, że Mekkańczycy w tym czasie planowali zaatakować Medynę. Można rozumieć żal, czy nienawiść muzułmanów do ich dawnych prześladowców, lecz gdyby islam naprawdę miał być religią pokoju, wystarczyło nic wtedy nie robić. Nie mścić się i nie kontratakować, lecz przygotowywać się do odparcia ewentualnego ataku niewiernych.

Mahomet
Mahomet

Stało się inaczej. Jak widać na załączonej mapce, Medyna (Madinah) leży na północ od Mekki (Makkah). W związku z tym wszystkie karawany idące z Mekki do Syrii i Palestyny musiały przechodzić przez Medynę, lub tuż obok niej. Bliskość wrażliwego szlaku komunikacyjnego pozwoliła Mahometowi upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu: zaszkodzić znienawidzonym Mekkańczykom oraz poprawić swój status przywódcy Medyny dzięki zyskom z rabunku.

W styczniu 623 r. muzułmanie zaczęli atakować karawany. Sześć pierwszych napadów nie przyniosło pożądanych rezultatów, choć podczas drugiego Sa`d ibn Abi Waqqas wystrzelił strzałę w kierunku eskorty, znaną później jako „pierwsza strzała islamu”.

Sukcesem zakończył się dopiero siódmy napad. Mahomet wysłał dziewięciu ludzi na zwiad podczas świętego miesiąca Rajab – według ówczesnej tradycji wszelkie walki w tym okresie były zabronione. Aby ukryć cel wyprawy, jeden z muzułmanów ogolił głowę, jak czynili to pielgrzymi. W czasie Rajab Mekkańczycy faktycznie nie obawiali się agresji i wysłali karawanę pod eskortą złożoną z zaledwie czterech ludzi. Skuszeni tym zwiadowcy zaatakowali ich podczas posiłku. Przywódca karawany został zabity, dwóch jego ludzi porwano, a czwarty uciekł. Wydarzenie to znane jest jako bitwa pod Nakhla.

Mahomet początkowo nie był zadowolony, że podwładni złamali jego rozkazy oraz naruszyli obowiązujące obyczaje. Powiedział „Nie kazałem wam walczyć podczas świętego miesiąca” i odmówił przyjęcia swojej części łupu. Uwolnił też obu jeńców i zapłacił odszkodowanie rodzinie zabitego.

Wkrótce jednak miłosierny i litościwy Allah objawił nowy werset – 2:217, co w przekładzie Bielawskiego znaczy:

Będą ciebie pytać o miesiąc święty i walkę w tym miesiącu. Powiedz: „Walka w tym miesiącu jest sprawą poważną, lecz odsunięcie się od drogi Boga, niewiara w Niego i w święty Meczet, wypędzenie z niego jego ludu jest rzeczą jeszcze poważniejszą przed Bogiem; przecież prześladowanie jest gorsze od zabicia.”

Dalsza część wersetu nie dotyczy omawianego wydarzenia.

Co z tego wynika?

1.    Allah nie kazał walczyć, gdy muzułmanie stanowili nieznaczną i słabą mniejszość w Mekce. Mahomet i jego ludzie znosili wtedy upokorzenia i prześladowania.
2.    Przyzwolenie na walkę ze strony Allaha nadeszło dopiero gdy muzułmanie stali się dostatecznie silni. Prześladowania, które wcześniej znosili bez agresji, teraz stały się „gorsze niż zabicie”.
3.    Przestępstwa przeciwko Allahowi, jak „odsunięcie się od drogi Boga, niewiara w Niego i w święty Meczet” są gorsze, niż przestępstwa przeciwko ludziom (niesprowokowany atak na słabo uzbrojoną karawanę, zabójstwo czy rabunek i to podczas świętego miesiąca).
4.    Samo w sobie nic nie jest dobre, ani złe. Wszystko zależy od tego, czy jest korzystne dla muzułmanów. Gdy są słabi, walka jest zabroniona, ale gdy są silni, mogą napadać rabować i zabijać nawet wbrew regułom, obowiązującym w danym miejscu i czasie. Nawet tym regułom, które wcześniej sami uznawali. Przecież Mahomet wysłał ludzi tylko na zwiad i początkowo potępił ich za napad. Znaczy to, że uznawał samą ideę świętego miesiąca za obowiązującą.
5.    Nawet jeśli islam miał szansę rozwinąć się w religię pokoju, to szansa ta została przekreślona z powodu rabunkowych napadów przeciwko karawanom Mekkańczyków, które były przyczyną późniejszych bitew z Mekkańczykami. W związku z tym twierdzenie o obronnym charakterze wojen prowadzonych przez Mahometa uważam za celową dezinformację lub mit.(ziu)

Na podst. kafir.blog.onet.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze