Islam i niewolnictwo (część 4)

Grafika: www.blazingcatfur.ca
| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

„Mordowanie Hindusów było przeogromne; nikt nie był oszczędzony oprócz kobiet i dzieci, masakra mężczyzn trwała tak długo aż sama ziemia nie była tym zmęczona” – Ibn Asir
Kto pierwszy zaczął handlować ludźmi na targach Indii ? Czy rzeczywiście palenie ludzi żywcem nie ma oparcia w historii islamu?

Grafika: www.blazingcatfur.ca
Grafika: www.blazingcatfur.ca

Prawie trzysta lat po podbojach Qasima, sułtan Mahmud wysłał siedemnaście wyniszczających wypraw do północnych Indii (1000-1027), w trakcie których masowo zabijano, łupiono, grabiono, niszczone były świątynie i masowo brano niewolników. O jego ataku na króla Jaipala w latach 1001-1002 Al-Utbi napisał: ”Allah zesłał tak bogatą zdobycz, że nie można jej było zliczyć, było to pięćset tysięcy niewolników, mężczyzn i kobiet”. Między wziętymi do niewoli był również król Jaipal, jego dzieci i wnuki, jego bratankowie, inni krewni i naczelnicy jego plemienia[1]. Wszyscy oni zostali poprowadzeni do Ghazni na sprzedaż. Król Jaipal został sprzedany za 80 dirhemów, dochód zdeponowano w skarbcu.

Po ataku na Nindun (Pendżab) w roku 1014, Al-Utbi zanotował: ”Niewolników było tylu, że byli bardzo tani, mężczyźni, którzy byli w swoim kraju szanowani, zostali teraz poniżeni tym, że stali się niewolnikami prostych handlarzy niewolników (w Ghazni)”. Następny atak rok później „przyniósł muzułmańskiej armii zdobycz w postaci 200 000 niewolników; stolica wyglądała jak indyjskie miasto; każdy żołnierz miał kilkoro niewolników i niewolnic”, opisuje Ferishtah. W 1019 r. ekspedycja do Indii przyniosła 53 000 jeńców. Z siedemnastu wypraw tylko jedna, do Kaszmiru, była nieudana. Każde zwycięstwo przynosiło sułtanowi zdobycz, w której znajdowali się również niewolnicy, ale statystyki dotyczące liczby odprowadzanych jeńców nie były prowadzone systematycznie. Wiemy jednak, że jedną piątą całkowitych łupów przypadających kalifowi zawsze odkładano; czyniło to 150 000 niewolników, zaznaczył Tarikh-i-Alfi.[2] Z tego możemy wyliczyć, że wyprawy sułtana Mahmuda zdobyły 750 000 jeńców.

Sułtan Mahmud (zm. 1030) wyciął mieczem podstawy do założenia islamskiego sułtanatu w Pendżabie, gdzie dynastia Ghazniwidzka panowała do roku 1186. W roku 1033, jego nie aż tak wspaniały syn, sułtan Masud I nakazał „atak na twierdzę Sursuti w Kaszmirze. Cały garnizon został ścięty, oprócz kobiet i dzieci, które wzięto w niewolę.”[3] W roku 1037 sułtan Masud zachorował, „ale obiecał zacząć świętą wojnę przeciwko Hansi”. Po wyzdrowieniu dotrzymał obietnicy, napadł i zajął Hansi. Według Abula Fazl Baihaki’ego: ”Brahmani i inni wysoko stojący w hierarchii społecznej mężczyźni zostali zabici, ich zony i dzieci wzięto do niewoli”.[4]

Wyjątkowo słaby ghaznawidzki sułtan Ibrahim atakował Pendżab w roku 1079. Walka była zacięta, trwała tygodniami i obie strony poniosły duże straty. Jak zapisał Tarikh-i-Alfi i Tabakat-I Akbari[5], w końcu armia sułtana wygrała, zdobyła bogaty łup i 100 000 niewolników, których poprowadzono do Ghazni. Sułtan Muhammad Ghauri, Afgańczyk, zaczął trzecią falę islamskiej inwazji na Indie pod koniec dwunastego wieku, przy czym rozszerzył panowanie islamu aż do Delhi (1206).

O ataku na Benares w 1194 roku Ibn Asir napisał: „Mordowanie Hindusów było przeogromne; nikt nie był oszczędzony oprócz kobiet i dzieci, masakra mężczyzn trwała tak długo, aż sama ziemia nie była tym zmęczona”.[6] Kobiety i dzieci jak zwykle oszczędzono, aby je zniewolić. Sławny generał sułtana Kutbudin Ajbak napadł Radżę Bima z Gudżaratu w roku 1195 i wziął do niewoli 20 000 niewolników;[7].

Podczas ataku na Kalinjar w roku 1202 Hasan Nizami zanotował: „Pięćdziesiąt tysięcy mężczyzn dostało niewolnicze obroże i całe połacie terenu zaczerniły się Indami”.[8] W roku 1206 Mohammed Gauri wyszedł w pole, aby zniszczyć walecznych khokharskich rebeliantów, którzy pojawili się w okolicach Multanu. Wymordowanie rebeliantów było tak dokładne, że rzezi tej nie przeżył nikt, kto potrafiłby rozpalić ogień. „Wielkie łupy, wielka liczba niewolników i broni, które nie dały się zliczyć, wpadły w ręce zwycięzców” notuje Nizami.[9] Faakhr-i-Mudabbir tak komentuje ogromne liczby niewolników, których zdobyły wyprawy sułtana Ghuariego i Aibaka : „Nawet ubogie muzułmańskie domy posiadały znaczne ilości niewolników”.[10] Według Ferishtaha: „Trzysta, czterysta tysięcy Khokharów było zmuszonych do przyjęcia Islamu” przez Mohammeda Ghauriego.[11] Te konwersje były głównie wynikiem zniewolenia.

Po tym jak został pierwszym sułtanem Indii w roku 1206, Aibak zdobył Hans, Meerut, Delhi, Ranthambor i Kol. Podczas swojego panowania (1206 -1210) zorganizował wiele wypraw, zdobył większość terenów znajdujących się między Delhi a Gudżaratem, od Lakhnauti po Lahore. Każde zwycięstwo okraszone było niewolnikami, ale ich liczby nie znamy. Fakt, że Aibak generalnie brał niewolników podczas swoich wojen, możemy wywodzić z twierdzenia Ibn Asira, że: „prowadził on wojnę przeciwko Hindusom. Zabił wielu i powrócił z niewolnikami i korzyścią”.[12]

Równolegle Bakhtiyar Khilji zaczął łupieżczą wyprawę, której częścią były masakry i branie niewolników w Bengalu i Biharze we wschodnich Indiach. Liczba niewolników wziętych podczas tej wyprawy nie jest znana. Ibn Asir opisał Bakhtiyara jako odważnego człowieka, który po napaści na Munghir a Bihar przywiózł wielki łup, zyskał dużo koni, broni i mężczyzn jako niewolników.[13] W czasie ataku Bakhtiyara na Lukhmansena w Bengalu, w roku 1205, Ibn Asir zanotował, że: „wszystkie jego skarby, wszystkie jego żony, służki, dworzanie i żony wpadły w ręce zwycięzcy”.[14]

Gdy Aibak osiedlił się w Delhi niewolników nie wywożono już za morze, tak jak to było podczas wcześniejszych najazdów sułtana Mahmuda i Muhammeda Ghauriego. Jeńcy byli teraz częścią królewskiego dworu i często darowywano ich generałom, szlachcie i żołnierzom.

Ale nie tylko Indie cierpiały pod jarzmem islamskiej „tolerancji”. W 643 roku Omar zajął Trypolis i zmusił tamtejszych żydów i chrześcijan do wydania ich kobiet i dzieci w ręce armii arabskiej.

Efez splądrowano w roku 781 i 7000 Greków czekała niewola albo deportacja. Armorium spustoszono w roku 838, wzięto tak wielu jeńców, że Kalif al-Mutasim sprzedawał ich hurtowo – po pięciu na raz. Miał ich tylu, że mógł sobie pozwolić na obrócenie swoich 70 000 niewolników w armię obozowych ciurów i żołnierzy wsparcia. Saloniki zajęto w roku 903; z 22 000 mieszkańców uczyniono niewolników i porozdzielano ich wśród arabskich dowódców.

Kalif al-Walid w roku 704 i 705 spalił żywcem całą szlachtę armeńską w kościele Grzegorza w Nachiczwan, później w ten sam sposób palił mężczyzn w innych kościołach, a ich kobiety i dzieci uczynił niewolnikami. Podobnych okropności dopuszczano się w latach 852 – 855 na ludności armeńskiej. „Musa – jeden ze zdobywców Afryki północnej i Hiszpanii – zdobył 300 000 jeńców w Afryce Północnej; jedna piątą niewolników przekazano kalifowi, a 30 000 wziętych w niewolę dziewcząt pochodziło z wyższej warstwy społecznej hiszpańskich Gotów. Jak pisze Hitti, tylko u jednego generała muzułmańskiego stacjonującego w Turkiestanie doliczono się aż 100 000 jeńców.[15]

Książęta i generałowie muzułmańscy na okupowanych terytoriach pogańskich zdobywali lub skupowali całe gromady niewolników i wysyłali ich kalifowi, gdyż niewolnictwo było lukratywnym biznesem, ale również oznaką pomyślnego podboju i lojalności wobec władcy. I tak kalif w prezencie dostawał mnóstwo pięknych kobiet i przystojnych młodzieńców.

„Z powodu wielkich zysków osiąganych z tego handlu, w czasach kalifatu corocznie importowano tysiące czarnych i białych niewolników. Murzyni przybywali z Fezzanu w Libii albo górnego Egiptu, podczas gdy trudniejszych do zdobycia, a przez to o wiele cenniejszych białych sprowadzano z Azji Środkowej albo Syrii. Niektóre najpiękniejsze niewolnice z Europy, zwłaszcza te z Hiszpanii, wysyłano do haremu kalifa w Bagdadzie. Ożywiony handel odbywał się w portach Italii, a w VIII wieku Wenecjanie otworzyli własny targ niewolników w Rzymie. W X wieku najcenniejszym towarem, jaki ściągano znad Wołgi do Azji środkowej, byli właśnie niewolnicy; transportowano ich w okolice Oksusu (Amu-darii), zwłaszcza do Samarkandy, gdzie sprzedaż szła najlepiej. Geograf Yaqubi zwrócił uwagę na targ niewolników w Samarze nad Tygrysem, gdzie zauważył długie rzędy baraków, w których niewolników wystawiano na pokaz i oferowano na sprzedaż”.[16]

Nadwyżka niewolników była sprzedawana na targach po raz pierwszy w historii Indii. A do słownika języków nowożytnych weszło nowe słowo: „Sklave” –niem., „Slave” – ang., które ma rodowód słowiański, Slawe – Słowianin i zaistniało tylko dzięki handlowi uprawianemu przez muzułmanów w środkowej Azji.

Opracował Mariusz Malinowski, na podstawie: M.A. Khan „ISLAMIC JIHAD – A Legacy of Forced Conversion, Imperialism and Slavery”.

Przypisy:
[1]. Elliot & Dawson, Vol. I, p. 25-26
[2].Lal(1994), p. 19–20
[3]. History of Punjab: Ghanznivide Dynasty
[4]. Elliot & Dawson, Vol. II, p. 135,139–40
[5]. Ibid, Vol. V, p. 559–60; Lal (1994), p. 23
[6]. Elliot & Dawson, Vol. II, p. 251
[7]. Ferishtah MK (1997 print) History of the Rise of the Mahomedan Power in India, translated by John Briggs, Low Price Publication, New Delhi , Vol. I, p. 111
[8]. Elliot & Dawson, Vol. II, p. 232; also Lal (1994), p. 42
[9] Elliot & Dawson, Vol. II, p. 234–35
[10]. Lal (1994), p. 44
[11]. Ibid, p. 43
[12]. Elliot & Dawson, Vol. II, p. 251
[13]. Ibid, p. 306
[14]. Ibid, p. 308–09
[15] HITTI Philip Khuri: Dzieje Arabów, Warszawa wyd. PWN 1960 str. 76.

Poprzednie części: część 1; część 2; część 3

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze