Islam i niewolnictwo (część 2)

1
| 8 komentarzy|
image_pdfimage_print

Mariusz Malinowski

Uzupełnienie części pierwszej, na podstawie materiałów zaczerpniętych z książek: „Podszepty Gabriela” autorstwa Jaya Gopali; „Islam unveiled” Roberta Spencera i „Dlaczego nie jestem muzułmaninem” Ibn Waraqa.

1

„Dla muzułmanów, podobnie jak dla ludów wszystkich innych cywilizacji, świat cywilizowany oznaczał ich samych. Tylko oni byli oświeceni i posiadali dostęp do prawdziwej wiary. Świat zewnętrzny był zamieszkany przez niewiernych i barbarzyńców. W przypadku niektórych ludów przyznawano, że mają jakąś formę religii i cień cywilizacji. Cała reszta – politeiści i bałwochwalcy – była postrzegana przede wszystkim jako źródło pozyskiwania niewolników.”[1]
„Niewolnictwo w Arabii istniało jeszcze przed powstaniem islamu. Mahomet nie zlikwidował tego zjawiska, lecz zintegrował je ze swoją nauką i sam trzymał niewolników. Stworzył odpowiednie prawa i przepisy, a tym samym uczynił z niewolnictwa długowieczną instytucję”[2]

Bóg muzułmanów wydał następujący nakaz w kwestii niewolnictwa: „Kiedy więc napotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi, a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta. A potem albo ich ułaskawcie, albo żądajcie okupu, aż wojna złoży swoje ciężary” (47:5).

George Sale komentuje ten werset Koranu następująco: „Hanafici uważają, że to surowe prawo dotyczyło wyłącznie bitwy pod Badr i od tamtej pory nie obowiązywało. Jednak szyici i parę innych ugrupowań religijnych uważali ten nakaz nadal za bezwzględnie wiążący; ich zdaniem wszyscy dorośli mężczyźni, którzy podczas bitwy dostają się do niewoli, powinni być zabijani, chyba że przyjęliby wiarę islamską. Tych, którzy wpadliby w ręce muzułmanów po bitwie nie należy zabijać, lecz puszczać wolno za darmo albo po zapłaceniu określonego okupu, albo też wymieniać ich za jeńców muzułmańskich, bądź obracać w niewolników – wedle uznania imama lub księcia”. [3] Natomiast niewolników płci żeńskiej Koran definiuje jako „to, czym zawładnęła wasza prawica”.

Istnieją zatem dwie metody postępowania z wrogiem, czyli z niewiernymi: pierwsza, to mordowanie ich w świętej wojnie; druga polega na robieniu niewolników z mężczyzn, a przede wszystkim z kobiet i dzieci.
Żadna religia nigdy nie wypowiadała się w sprawie niewolnictwa tak drobiazgowo i jednocześnie nie aprobowała go tak jednoznacznie jak islam.

Niewolnictwo istniało na mniejszą skalę już w Arabii przedislamskiej, jednak u pogańskich Arabów nie znajdowało żadnego religijnego usprawiedliwienia. Wyzwalanie niewolników uznawali oni za dobry uczynek. Ale z nastaniem i rozprzestrzenieniem się islamu niewolnictwo stało się lukratywnym biznesem i wyznacznikiem autorytetu. Zapewne Mahomet nakazywał muzułmanom, żeby swoich niewolników – mimo odmawiania im wszelkich praw – traktowali przyjaźnie i należycie zaopatrywali ich w jedzenie i odzież.

Mahomet posiadał pośród konkubin niewolnice, które brał w niewolę podczas wypraw rozbójniczych albo otrzymywał w prezencie, poza tym kupował, sprzedawał bądź wymieniał niewolników.
Jeszcze na początku XX wieku muzułmańscy kaznodzieje wspierali niewolnictwo. Jednym z nich był Maula Abul Ala Maududi, założyciel „Jamaat-e-Islam-Hind”. W swoich komentarzach do Koranu pisał: ”Niewolnicy, którzy zostali zdobyci […] na wojnie, mogą być sprzedani i kupowani tak jak każda inna własność […] Tak jak małżeństwo jest czynnością prawną, tak i posiadanie niewolników jest usankcjonowane przez państwo. Jako że obcowanie płciowe z nimi (z niewolnicami) nie narusza pożycia małżeńskiego, nie ma tez żadnego uzasadnienia, by uznawać to za ujmę na honorze bądź profanację”.

Podczas eksterminacji żydowskiego plemienia Banu Kurajza zdobyto wielkie łupy. Muir [4] pisze: „Zdobycze dzielono na cztery kategorie: ziemie, dobra ruchome, trzody i niewolników. Jedna piątą od wszystkiego pobierał Mahomet. Poza małymi dziećmi, liczonymi razem z matkami, było jeszcze tysiąc jeńców. Mahomet ze swojego udziału uczynił kilku przyjaciołom prezenty w postaci niewolnic i służek. Pozostałe kobiety i dzieci kazał rozesłać do Beduinów z Nedżdu w ramach wymiany za konie i broń, którą dostarczali jego armii”.

To mogło być około 200 kobiet, do tego z maleńkimi dziećmi. Tutaj Mahomet po prostu bogacił się, w innych przypadkach nie gardził dochodami z okazjonalnego „handlu detalicznego” schwytanymi ludźmi. I tak, Mahomet kazał zamordować Żyda Kaba ibn al-Aszrafa, który opowiadał się przeciw niemu w swoich pieśniach. Po wszystkim zagarnął jego trzy żony i dzieci, aby potem sprzedać je za … 45 złotych monet.

Przy innej okazji zbył po korzystnej cenie pewną liczbę niewolników na rzecz Osmana i Abd ar-Rahmana, którzy odsprzedali ich dalej ze znacznym zyskiem i zapewne użerali się w negocjacjach w kwestii okupu. Muir pisze o tym tak: ”Dzielili ich na młodych i starych. Osman wziął starych i, co było do przewidzenia, zgarnął za nich sporo pieniędzy. Od Żydów z Chajbaru i z innych miejscowości wymuszano wielkie sumy pieniężne tytułem okupu za kobiety i dzieci”[5]. Oczywiście, niewielkie rabaty płatnicze podtrzymują przyjaźnie. Ale negatywny efekt uboczny polegał na tym, ze takim masowym braniem w niewolę i handlem niewolnikami, którym zajmował się Prorok, ustanowił on przykład dla kolejnych pokoleń muzułmanów.

„Wprowadzając religijnie umotywowaną wojnę zaborczą i odmawiając wszelkich praw niemuzułmanom usankcjonowano niewolnictwo na niespotykaną dotąd skalę i o wielkim zasięgu. Zubair, bliski towarzysz Proroka, zanim umarł, dorobił się tysiąca niewolników. Sam Prorok dysponował swego czasu przynajmniej pięćdziesięcioma dziewięcioma niewolnikami – oprócz trzydziestu ośmiu służek i służących. Niewolnictwo, trybut i łupy były najważniejszymi źródłami dochodów nowej arystokracji arabskiej”, pisze Ram Swarup [6]

Działania Mahometa wytyczały pewne normy. Bóg czy Prorok nakłaniający swoich wyznawców do porywania, gwałcenia i brania w niewolę kobiet wyznających inne religie, raczej nie zawracał sobie głowy myślą o ich wyzwalaniu. Nawet Margoliouth stwierdza, że „idea zniesienia niewolnictwa nigdy nie przyszła Prorokowi do głowy i zawsze pozostała dlań kompletnie obca.”[7]

Dylematy moralne związane z niewolnictwem można pokazać na przykładzie hadisu Sahiha Bukhariego z księgi 97, nr hadisu 38, gdzie „żołnierze” Mahometa podczas bitwy z Banu al-Mustaliq wzięli do niewoli kilka kobiet i planowali je zgwałcić tak, żeby ich nie zapłodnić. Zapytali oni Proroka o coitus interruptus i Prorok miał dylemat; powiedział im: „Raczej nie powinniście tego robić, albowiem Allah napisał, że on będzie tworzyć aż do dnia zmartwychwstania”. Oczywiście mówiąc, że nie powinni tego robić, miał na myśli stosunek przerywany, a nie gwałcenie wziętych w niewolę kobiet. To uważał za dopuszczalne. Nikomu nie przyszła do głowy niemoralność samego czynu gwałtu.
Kamień węgielny został położony. Nadchodził tzw. złoty wiek islamu, który bez ogródek możemy nazwać złotą erą niewolnictwa.

Mariusz Malinowski
[1] Warraq za Lewis Bernard str. 36. The Jews of Islam. Princeton, 1984.
[2] Gopal za Klein, F. A. 1978: The Religion of Islam.Delhi (Cosmo).
[3] Gopal za Sale str 487
[4] Gopal zaMuir Wiliam, 1894:The life of Mahomet
[5] Ibid
[6] Gopal zaSwarup Ram 1987: Understanding Islam ThroughHadis.
[7] Gopal zaMargoliouthDawid Samuel 1905:Mohammed and the Rise of Islam.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze