Inteligentniejsze bomby przybywają do Soczi

2
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Qanta Ahmed

W przeddzień otwarcia zimowej Olimpiady w Soczi władze rosyjskie były w stanie najwyższego pogotowia z powodu samobójczyń-zamachowców, które, zdaniem wywiadu, już mogły być w Soczi. Te „Czarne Wdowy” reprezentowały swego rodzaju oczywistość dla siejących terror islamistów.

Islamskie pojęcie męczeństwa różni się od rozumienia tego pojęcia w innych wiarach z powodu sukcesu szybkiego rozprzestrzeniania się islamu na samym początku. Historycznie, islam był rzadko oddzielony od władzy. Podczas gdy początki islamu istotnie znamionuje przemoc przeciwko wczesnym muzułmańskim wiernym, ci, którzy zostali “męczennikami” polegli na polu bitwy w działaniach wojennych. Właśnie z powodu swojego sukcesu muzułmanie starali się zmienić model męczeństwa, ponieważ niewielu muzułmanów cierpiało za wiarę w taki w sposób, jakiego doświadczali chrześcijanie i Żydzi.

Ten deficyt “męczeństwa za wiarę” wypełniono wzorcem utraty życia na polu bitwy (głównie przez mężczyzn) lub czasami tych, którzy zmarli z powodu choroby. Niemniej, często cytowany werset Koranu stał się założycielską mantrą współczesnego terroryzmu islamskiego: „I nie uważaj tych, którzy zostali zabici na drodze Allaha, za umarłych. Przeciwnie, oni są żyjący! Oni u swojego Pana otrzymują zaopatrzenie, radując się tym, co dał im Bóg ze Swojej łaski. I oni radują się na myśl o tych, którzy się jeszcze z nimi nie połączyli i pozostali w tyle, ponieważ oni nie doznają żadnego strachu i nie będą zasmuceni”. (Sura 3:169-170)

Nie-islamistyczni muzułmanie interpretują ten werset w takim rozumieniu, że ma on pocieszyć ludzi będących w żałobie, po utracie bliskich podczas sprawiedliwej wojny. W odróżnieniu od tego literatura dżihadystyczna przyjmuje za prawdę przeciwieństwo takiej interpretacji. Islamiści używają tego wersetu do uzasadnienia wyprzedzających aktów terroru, przypisując status męczeństwa tym, którzy dokonują aktów terroru włącznie z zamachami samobójczymi.

Uczeni islamu zgadzają się, że tylko Bóg może nadać muzułmaninowi status męczennika, ale ten szczegół islamiści polityczni chętnie pomijają. Zamiast tego islamiści przyjmują, umyślnie sprowadzone na siebie męczeństwo jako główny filar ich ideologii, umiejętnie popularyzowany przez ajatollahów z Iranu, którzy twierdzą, że poszukiwanie męczeństwa jest najwyższą formą poświęcenia w służbie religii, zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet.

W Pakistanie nastąpił wzrost wojowniczości wśród kobiet związanych z ruchem islamistycznym podczas kryzysu Lala Madżid w stolicy Pakistanu.

Od 2002 r. Rosja miała wielokrotnie do czynienia z kobietami-dżihadystkami, poczynając od oblężenia teatru Dubrowka, w którym zginęło ponad 100 zakładników. Czarne Wdowy w Soczi są jedynie najnowszym rozdziałem w globalnym poszukiwaniu islamistycznego męczeństwa.

Wszystkie społeczeństwa widzą kobiety jako istoty dające życie, co czyni odbieranie życia przez samobójczynie z ładunkami wybuchowymi czymś dodatkowo odrażającym.

Dżihadyści, perwersyjnie, mówią o męczennikach dających „transfuzje krwi anemicznym społeczeństwom”, nazywając terror po ich jatkach nowym życiem.

Do najbardziej wnikliwych książek na temat kobiecych samobójczyń-zamachowców należy praca dr Anat Berko z Izraela.

Swoje zbierane skrupulatnie przez dziesięciolecia dane opublikowała w książce The Smarter Bombs [Inteligentniejsze bomby], która opiera się na prowadzonych przez nią wywiadach (w ich ojczystym, arabskim, języku) z palestyńskimi dżihadystkami.

Dr Berko odkryła, że życie tych kobiet i dzieci pełne jest rozwodów, żałoby, bezdzietności i innych życiowych problemów. Zawsze jednak te kobiety, podobnie jak męscy kandydaci na samobójców zamachowców, są w pogoni za fikcyjną narracją bohaterstwa poprzez śmierć.

Mimo że te kobiety w pełni przyjęły islamistyczne ideały bohaterstwa przez męczeństwo, co ma im przynieść wieczne życie, po ich śmierci, ich koledzy islamiści często patrzą z obrzydzeniem na rozszarpane resztki ich zwłok. Nawet w męczeństwie inni islamiści odmawiają im bohaterstwa, którego tak pragną.

Zamiast tego ich czyny jako samobójczyń-zamachowców zarabiają im na specjalne szyderstwa, zarezerwowane, dla samobójczyń, podczas gdy ich męscy odpowiednicy byliby nieodmiennie wychwalani i kanonizowani.

Minęło ponad dziesięć lat od wydarzeń 11 Września, kiedy ideologia męczeństwa dotarła do świadomości Amerykanów. Kiedy obawiamy się wydarzeń terrorystycznych w Soczi, to nie płeć agentów śmierci powinna nas zajmować, ale wielość czynników, które przyciąga tak wielu muzułmanów – mężczyzn i kobiet – do islamistycznego męczeństwa.

Jeśli nie zdemontujemy tych czynników, coraz więcej muzułmanów znajdzie sens w islamistycznej, stworzonej przez człowieka ideologii męczeństwa i będzie nadal trzymać nas wszystkich jako zakładników w upiornej niewoli. Pora, byśmy wreszcie stali się inteligentniejsi niż inteligentniejsze bomby.

Źródło: www.listyznaszegosadu.pl
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 ***

2Qanta Ahmed: Profesor medycyny, zatrudniona w State University of New York (Stony Brook). Autorka słynnej książki ‚In the Land of Invisible Women’ (Sourcebooks 2008), przez kilka lat pracowała w Arabii Saudyjskiej, od 2009 roku prowadzi swój blog przy Huffington Post gdzie zajmuje się głównie politycznym islamem, Bliskim Wschodem i terroryzmem. Jest i pierwszym lekarzem, i pierwszą Muzułmanką, która została zaproszona do programu Fundacji Templetona dla dziennikarzy. Badania mają na celu wzbudzenie publicznej dyskusji dotyczącej relacji między nauką i religią. Pochodzi z Pakistanu.

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze