Komentarz

Imam Al-Azhar: terroryzm to wina Zachodu

Wielki Imam Al-Azhar szejk Ahmed El Tayeb (zdj. ilustracyjne Flickr/EEA)
Wielki Imam Al-Azhar szejk Ahmed El Tayeb (zdj. ilustracyjne Flickr/EEA)

Szejk Ahmed Al-Tayyeb, imam meczetu Al-Azhar w Kairze i były rektor tamtejszego uniwersytetu, na spotkaniu przedstawicieli 11 krajów stwierdził, że terroryzm nie jest zjawiskiem religijnym lecz politycznym, wymyślonym przez zachodnie reżimy.

Spotykając się z delegacjami 11 krajów, a w tym przedstawicieli brytyjskiego Royal College of Defense szejk oświadczył, ze terroryzm jest politycznym fenomenem, który stworzyły niektóre zachodnie rządy po to, żeby potem przyklejać go do islamu, chrześcijaństwa i judaizmu, by realizować pewne cele i agendy. Reakcja brytyjskiej uczelni nie jest znana.

Natomiast w pewnym stopniu Wielki Imam ma racje. Terroryzm zawsze jest zjawiskiem politycznym, ponieważ chce osiągnąć cele polityczne, dokonać zmiany w społeczeństwie w kierunku pożądanym przez terrorystów i ich mocodawców. Czy to oznacza, że nie ma on związku z religią?

Bynajmniej, bowiem są rodzaje terroryzmu mające związek z religiami. Skoro religie nie ograniczają się tylko do tego, co pozaziemskie, a chcą oddziaływać na społeczeństwa czy rządy, to angażują się w politykę, nawet jeżeli w tym celu zasłaniają się religijnymi szatami. W ten sposób terroryzm jest zjawiskiem politycznym, który może mieć religijną motywację. I nie są wolne od tego ani chrześcijaństwo, ani judaizm, ani tym bardziej w ostatnich dekadach islam.

Rozumiem łatwą pokusę, przed jaką stoją duchowi przywódcy religijni, żeby odciąć się i powiedzieć, że „my z tymi zbrodniami nie mamy nic wspólnego”. Gdybym był muzułmaninem, nie chciałbym, żeby ktoś mnie podpisywał pod zbydlęceniem i okrucieństwem, jakie pokazali terroryści z Państwa Islamskiego.

To jednak, że emocje większości wobec zbrodniarzy są takie właśnie, nie oznacza, że możemy łatwo odciąć związki pomiędzy religią a ludźmi, którzy tę religię interpretują w sposób nakazujący im walkę z przeciwnikiem. Zwłaszcza, że nauczanie religijne, do którego się odwołują, sposób postrzegania przez nie świata, jest w pewnych niepokojących aspektach zbliżony do tego, który pojawia się wśród religijnego mainstreamu.

Weźmy bezpodstawne oskarżenie Al-Tayyeba wobec Zachodu, że używa terroryzmu, żeby przypisywać go muzułmanom, żeby uzyskać jakieś cele i zrealizować bliżej niesprecyzowane agendy. Państwo Islamskie czy Al-Kaida, będące pewną ewolucją ruchów salafickich i wywodząc się także z rozłamu, jaki dokonał się w Bractwie Muzułmańskim, czerpią z tej samej ideologii – obwiniania Zachodu o zepsucie, różnego rodzaju występki i odwrócenie się od Boga.

Jednocześnie te (pożal się boże) dzieci Sajjida Kutba z chęcią zapożyczają technologie i metodologie rozwijane wcześniej na Zachodzie. Realizując kompleks jednocześnie go odrzucają i naśladują.

To nie jest nic nowego. To jest narracja nie tylko islamistów, to była też narracja bolszewików i nazistów, a także japońskich nacjonalistów. Zachód w oczach wrogów był zawsze zgnilizną moralną, której kres miała położyć odnowa, odwołująca się do jakiejś mocno wyidealizowanej złotej ery. I Wielki Imam Al-Azhar uderza też w te same tony, ale jednocześnie chciałby przekonać nas, że nie ma nic wspólnego z tymi, którzy w imię walki ze złym Zachodem sięgają po różne krwawe metody.

To nie znaczy jednocześnie, że należy obwiniać Tayyeba o zbrodnie Państwa Islamskiego, Al-Kaidy czy innych organizacji terroryzmu islamistycznego. Liderzy duchowi powinni jednak przyznawać, że w pewnych segmentach ich religii pojawił się problem, który rzutuje na całą społeczność i że jest to dla tej społeczności wyzwanie.

W zarządzaniu mówi się o byciu interesariuszem (stakeholder); nie oznacza to odpowiedzialności za coś w sensie moralnym, ale oznacza odpowiedzialność w sensie woli zajęcia się sprawą i jej rozwiązania. To, co zrobił Wielki Imam, to nieudolna próba przerzucania odpowiedzialności do cudzego ogródka.

〉 O innych aspektach działalności Al-Tayyeba i Al-Azhar

Uniwersytet al Azhar – zagrożenie dla Światowego bezpieczeństwa

Rektor al Azhar potępia małżenstwa gejów

 

 

 

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign

Jan Wójcik

Założyciel portalu euroislam.pl, członek zarządu Fundacji Instytut Spraw Europejskich, koordynator międzynarodowej inicjatywy przeciwko członkostwu Turcji w UE. Autor artykułów i publikacji naukowych na temat islamizmu, terroryzmu i stosunków międzynarodowych, komentator wydarzeń w mediach.

Inne artykuły autora:

Bitwa o wolność słowa przegrana na własne życzenie

Indie: światowa awantura o hadis [Opinia]

Film o islamie znika z brytyjskich kin