Gdyby amerykański morderca był islamistą, byłby “wojownikiem”

Dylann Roof‏. (zdjęcie: HANDOUT / LASTRHODESIAN.COM / AFP)
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Seth J. Frantzman

Od momentu rasistowskiego morderstwa masowego w South Carolina ruszyła lawina obłudnych stwierdzeń, że gdyby tylko sprawca, Dylann Roof, był kimś innym, nasza reakcja byłaby inna.

Dylann Roof‏. (zdjęcie: HANDOUT / LASTRHODESIAN.COM / AFP)
Dylann Roof‏. (zdjęcie: HANDOUT / LASTRHODESIAN.COM / AFP)

“Powiesić go” – krzyczał wpis na Facebooku – “Zazwyczaj nie popieram kary śmierci, ale teraz robię to”. Sypały się żądania usunięcia flagi konfederackiej ze sponsorowanych przez państwo pomników lub całkowity jej zakaz, mimo że na zdjęciach morderca ma flagę rodezyjską i starą flagę z epoki apartheidu. Te najwidoczniej nie będą zakazane.

Nie odpuszczajcie Roofom tego świata tylko dlatego, że niektórzy z nich wybrali czarną flagę ekstremizmu w Syrii

Dominująca narracja brzmi: “Gdyby Dylann był muzułmaninem, większość świata obwiniałaby islam i muzułmanów”. Komentator Khaled Diab pisał: „Kiedy muzułmanin wysadza w powietrze meczet w Bagdadzie, nazywa się to terroryzmem. Kiedy biały facet wysadza kościół w Charleston, jest to przestępstwo nienawiści”.

Krytyka mediów jest powtórką z lutowego zamordowania trzech muzułmańskich studentów w Chapel Hill przez Craiga Stephena Hicksa. W owym czasie powszechnie określano go mianem terrorysty i „Nation” przypominała nam, że „najpowszechniejszym typem amerykańskiego terrorysty jest biały mężczyzna z bronią i przesądami”.
“Zostaliśmy uwarunkowani do akceptowania, że jeśli przemocy dokonuje muzułmanin, to jest to terroryzm” – twierdził Nihad Awad, dyrektor wykonawczy Council on American-Islamic Relations. Według tej teorii Dylanna Roofa nie sądzono tak surowo, ponieważ jest biały.

Profesor Anthea Butler z University of Pennsylvania twierdzi, że “strzelcy kolorowi nazywani są ‘terrorystami’ i ‘zbirami’. Dlaczego biali strzelcy nazywani są ‘chorymi’ psychicznie?” Sądząc jednak po reakcjach mediów, jest to chochoł. W rzeczywistości to biali strzelcy nazywani są terrorystami. Na przykład, Brit Bennet napisała w “New York Times” w dzień po strzelaninie, że “biały terroryzm jest równie stary jak Ameryka”.

W odróżnieniu od tego jedyną grupą, którą ci sami komentatorzy boją się otwarcie nazwać terrorystami, są islamistyczni ekstremiści.

Pamiętacie majora Nidala Malika Hasana? Krzyczał “allahu akbar”, kiedy zastrzelił 13 ludzi w Ford Hood w 2009 r. Kontaktował się z radykalnym kaznodzieją Al-Kaidy, Anwarem Al-Awlakim, który poparł jego czyny. Niemniej ten czyn uznano za „przemoc w miejscu pracy”, nie zaś za terroryzm. Tak, Hasan jest równie „biały” jak Roof. Obaj są białymi terrorystami.

Gdyby Roof krzyczał “Bóg jest wielki” i był w kontakcie z przywódcami Państwa Islamskiego (IS) przed swoim morderczym szałem, media nazywałyby go wojownikiem, a nie terrorystą.

Pamiętacie Amedy Coulibaly, mordercę, który w styczniu zaatakował koszerny supermarket w Paryżu? BBC tak opisało jego strzelanie do policji: „wojownik islamistyczny zastrzelony przez francuskie siły specjalne… po zaatakowaniu żydowskiego supermarketu”. Gdyby Roof wybrał za cel Żydów, byłby wojownikiem, nie zaś terrorystą.

Boko Haram, ekstremistyczna grupa islamska w Nigerii, która zabiła tysiące ludzi, zawsze jest nazywana organizacją wojowników. Kiedy wysadzili w powietrze modlących się w meczecie, CNN mówiła: „Może wydawać się sprzeczne z intuicją, że wojownicy islamscy mieliby wysadzać meczet”. Najwyraźniej jednak nikomu w CNN nie przyszło do głowy zastanawiać się, dlaczego biały ekstremista, Roof, podjął „sprzeczną z intuicją” decyzję zaatakowania kościoła.

A dla wszystkich tych, którzy chcieliby porównać podłożone bomby w Bagdadzie do morderstw w South Caroline: jak media nazywają tych, którzy wysadzają w powietrze meczety i targi w Bagdadzie? „Napastnicy”, “wojownicy”, zamachowcy-samobójcy” – ale nigdy “terroryści”.

Tarek Abu-Eser ma nawet zabawne wideo w Al-Dżazira Plus, żeby wyjaśnić, dlaczego nie używają słów “terrorysta” ani “terroryzm”.

Podkreśla, że nie użyliby tego słowa o IS, IRA lub o Timothym Mcveigh.

Większość mediów zgodziła się po 11 Września na wycięcie słowa “terrorysta” ze swojego słownictwa. Roy Peter Clark z Poynter Institute powiedział „Christan Science Monitor”, że „Jeśli piszesz informację [o wydarzeniu], jedną rzeczą, której zawsze uczą reporterów, jest unikanie tendencyjnego języka”.

Wydaje się, że jedynym wyjątkiem jest biały terroryzm lub terroryzm w imię białej supremacji. Jest tak, ponieważ łatwo jest wściekać się i żądać kary śmierci dla Roofa. Nienawiść do zamachowca z Bostonu, majora Hasana, “bucianego zamachowca” i tak wielu innych jest sprawą bardziej skomplikowaną. Ich czyny trzeba zrozumieć, ich zażalenia uznać.

Roofa nazywa się “białym terrorystą”, ale dlaczego jest on bielszy od dżihadystów w Syrii, którzy urodzili się jako chrześcijanie europejscy i nawrócili na islam, by “doświadczyć przyjemności” dostarczanej im przez IS?

Kiedy byłem w irackim Kurdystanie, patrzyliśmy przez lornetkę w kierunku Mosulu, żeby zobaczyć opuszczone wsie chrześcijańskie, których IS używa obecnie jako bazę. „Times”, BBC, „Washington Post”, CNN i wszystkie te giganty medialne, które tak szybko mówią “biały terroryzm”, widzą w tych wsiach jedynie “wojowników”. IS zmiotła z powierzchni ziemi wszystkich mieszkańców tych wsi; nie, nie ma tam żadnych terrorystów? Nie jest tak, że potrzeba „białego terroryzmu”, by zrównoważyć „islamski terroryzm”. Często mówię, że najlepszym sposobem pokazania mylnej natury słowa „wojownik” jest określenie wszystkich czynów KKK jako „czynów wojowniczych”, ponieważ pokazuje to, jak absurdalny i niestosowny jest ten termin. KKK nie są wojownikami i nie są nimi również członkowie Boko Haram. Media dobrze czują się ze zwrotem „biały terroryzm”, a niedobrze ze zwrotem „islamski terroryzm”. Media określeniem „wojownicy” usprawiedliwiają śmierć dziesiątków tysięcy ludzi. Pamiętacie „wojownicy Talibanu aresztowani po ataku na szkołę”? Ci wojownicy zabili 130 dzieciaków w tej szkole.

A gdyby Roof zabił 130 dzieci? Czy kwalifikowałby się jako wojownik? Gdyby tylko kupił czarną flagę, uzyskałby przepustkę uwalniającą go od terroryzmu.

Często istnieją obawy, że mówienie o islamskim terroryzmie odbija się na wszystkich muzułmanach. Dlatego instynktowną reakcją na Zachodzie po islamistycznych zamachach jest solidarność z muzułmanami. W kilka godzin od rozpoczęcia ataku na kawiarnię w Sydney przez obłąkanego bandziora Mana Harona Monisa w grudniu 2014 r., wielu ludzi zaczęło tweetować „Pojadę z tobą”, bo, jak napisał pewien Australijczyk, „być muzułmaninem po ataku terrorystycznym może być przerażające”.

Łatwo jest jednak na Zachodzie winić “biały terror”, bo nie ma analogicznej “białej tożsamości”. Ludzie, którzy gratulują sobie wzajemnie za „przeciwstawianie się rasizmowi”, mogą przerzucać się pustym hasłem „konfrontujemy biały rasizm”. Faktem jest, że łatwo jest sprzeciwiać się masowym morderstwom Roofsów i Hicków; nikt ich nie popiera. Łatwo jest spalić flagę konfederacką, jak zrobiło kilku studentów w Oksfordzie jako domniemany protest przeciwko zabijaniu. Spalić flagę IS? Już nie tak łatwo.

A to jest prawdziwy słoń w salonie.

Zachód ma terroryzmu powyżej dziurek od nosa, ale boi się przeciwstawić ekstremistycznej i supremacyjnej propagandzie głoszonej przez tych, którzy popierają IS lub są jego sympatykami. Setki, a może tysiące białej młodzieży Zachodu pojechało walczyć wraz z IS. IS jest dokładnie tak samo odrażającą postacią terroryzmu jak „biały terroryzm” morderczego szału Roofa w South Carolina. Ideologia IS wypływa z podobnego poczucia supremacji. Niemniej robi się wszystko, by ukryć religijne i totalitarne pochodzenie IS, i robi się wszystko, by przesadzić zagrożenie „białego terroryzmu”, który jest „tak stary jak Ameryka”. Tak, w historii amerykańskiej jest wielu terrorystów – ale niektórzy z nich nosili imiona takie jak Ali Hassan Abu Kamal, Sirhan Sirhan i Omar Abdel-Rahman.

Czy naprawdę obraża cię flaga konfederacka? Dlaczego? Bo reprezentuje niewolnictwo? OK. IS praktykuje niewolnictwo.

Czy obraża cię Roof? Dobrze. Czy w równym stopniu obraża cię Thomas Evans, brytyjski konwertyta, który pojechał do Somalii, by walczyć u boku Al-Szabab? Al-Szabab dokonał masowego mordu nauczycieli w Kenii, których wyciągnięto z autobusów i zastrzelono z karabinów maszynowych.

Czy obraża cię mordowanie czarnych ludzi przez białych ludzi? No cóż, obudź się: czarni ludzie w Kenii są mordowani przez zainspirowanych islamizmem białych ludzi. Rdzenny lud Jazydów w Iraku jest mordowany przez cudzoziemców z ideologią supremacji.

Dopóki ludzie nie będą równie oburzeni terroryzmem islamskim, jak są masowym morderstwem w South Carolina i nie potraktują ich równie poważnie, będą poświęcali życie ludzi na całym świecie różnymi wymówkami związanymi z “wojownikami”. Nie odpuszczajcie Roofom tego świata tylko dlatego, że niektórzy z nich wybrali czarną flagę ekstremizmu w Syrii.

If US killer Roof was an Islamist he’d be a militant
Jerusalem Post, 21 czerwca 2015
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
Źródło tekstu polskiego: www.listyznaszegosadu.pl

2

Seth J. Frantzman

Publicysta “Jerusalem Post”. Zajmował się badaniami nad historią Ziemi Świętej, historią Beduinów i arabskich chrześcijan, historią Jerozolimy, prowadził również wykłady w zakresie kultury amerykańskiej. Urodzony w Stanach Zjednoczonych w rodzinie farmerskiej, studiował w USA i we Włoszech, zajmował się handlem nieruchomościami, doktoryzował się na Hebrew University w Jerozolimie.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze