Francja: migranci nadal napadają na ciężarówki

W okolicy Ouisreham (foto: Daily Mail)
W okolicy Ouisreham (foto: Daily Mail)
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Brytyjskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych (Road Haulage Association, RHA) ostrzegło, że imigranci opuścili dobrze chronione Calais na rzecz innych, gorzej zabezpieczonych portów w Normandii.

Jeżdżący tamtymi trasami kierowcy obawiają się większej liczby gwałtów i wzrostu przemocy. RHA ponownie wezwało francuskie władze, żeby wysłały wojsko w regiony, gdzie brakuje odpowiedniej liczby policjantów.

Szef drogowców zaznaczył, że położone 350 km od Calais miasto Caen jest kolejną bazą wypadową nielegalnych imigrantów, którzy siłą próbują wtargnąć na ciężarówki zmierzające w kierunku Portsmouth. Położone nieopodal Caen i służące jako jego port miasto Ouisreham zyskało już miano „nowego Calais” po tym, jak stu pięćdziesięciu imigrantów pochodzących głównie z Sudanu rozbiło obozowisko w okolicznych lasach, wywołując strach wśród lokalnych mieszkańców i przedsiębiorców.

458032996-696x462

Rod McKenzie, dyrektor zarządzający RHA powiedział: „Mamy dowody na realne i istniejące zagrożenie życia kierowców ciężarówek, którzy starają się po prostu wykonywać swoją pracę i dowozić towary do Wielkiej Brytanii. Problemy zaczynają się, gdy kierowcy są zmuszeni do zatrzymania się z powodu blokad drogowych organizowanych przez gangi imigrantów, którzy próbują dostać się na pokład, często z użyciem gróźb i przemocy”. McKenzie dodał również, że zdarzały się groźby gwałtu kierowane pod adresem kobiet kierujących pojazdami.

Kierowcy od lat informują francuskie i brytyjskie władze o zagrożeniu, z którym zmagają się przejeżdżając przez francuskie porty. Migranci próbując dostać się do ciężarówek używają pił mechanicznych, uderzają prętami w szyby i tłuką je cegłami. Pierwszy śmiertelny wypadek spowodowany działaniami imigrantów miał miejsce w 2017 r., gdy kierowcy dwóch ciężarówek byli zmuszeni ostro zahamować, żeby nie wjechać w pnie drzew zwalone na szosę przez imigrantów z Erytrei i Afganistanu. Kierowca dostawczego busa, Polak (52-letni Mirosław I. z woj. śląskiego ), wjechał w tył jednego z pojazdów i zginął w płonącym samochodzie.

Spalony bus polskiego kierowcy
Spalony bus polskiego kierowcy

Wielka Brytania zapłaciła już za budowę muru wzdłuż drogi w Calais i obiecała przekazać Francuzom miliony euro na powstrzymanie fali migrantów zamierzających dopłynąć do Wielkiej Brytanii. W samym 2017 r. w Calais zanotowano sto piętnaście tysięcy prób przeprawienia się przez morze, co stanowi jedną trzecią wyniku, jaki zanotowano w 2016 r., przed zamknięciem działającego w Calais obozowiska nazywanego „Dżunglą”.

Po zamknięciu „Dżungli” migranci udali się do innych części kraju, zwłaszcza do Paryża, gdzie łatwiej nawiązać kontakt z przemytnikami ludzi. W ubiegłym tygodniu  policja rozpędziła największy obóz w Paryżu, w którym przebywało ponad tysiąc imigrantów z Afryki.

Zdaniem migrantów przebywających w okolicach stacji metra Porte de La Chapelle w Paryżu, winą za ich migrację należy obarczyć kraje europejskie: „Winimy je za to, co zrobiły Afryce. Gdyby nie zniszczyły naszych krajów, nie byłoby mnie tutaj” –  powiedział dziennikarzowi jeden z nich, dodając, że jego zdaniem ugrupowania terrorystyczne, takie jak Boko Haram, zostały założone przez MI6 (wywiad brytyjski).

Oprac. Bohun, na podst. https://www.thetimes.co.uk ; http://www.breitbart.com

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze