Francja: coraz więcej islamskiej supremacji

l’Institut des cultures d’Islam w Paryżu (projekt)
| 27 komentarzy|
image_pdfimage_print

Dale Hurd

Każdy z nas może paść ofiarą przemocy motywowanej różnymi pobudkami, jednak kontrolowana przez muzułmanów Francja jest miejscem wyjątkowo niebezpiecznym dla białych.

Nagrania z monitoringu utrwaliły jak gangi muzułmanów atakują w metrze i na ulicach białych Francuzów. Wyznający islam muzułmanie uważają, że biali wchodzą na ich teren na własne ryzyko. Wyjęte spod prawa dzielnice, do których policja nie ma wstępu nazywane są „wrażliwymi strefami miejskimi”, a wielu uważa je za małe islamskie kalifaty położone w granicach Francji.

Pisarz i geopolityk Guy Milliere wyjaśnia, że jest to trafne porównanie, ponieważ są to obszary będące w rękach handlarzy narkotyków, gangów i imamów. Wedle raportów, jeden na pięciu Francuzów był ofiarą przynajmniej słownego prześladowania na tle rasowym lub gorzej. Kilka spraw trafiło do sądu.

“Niektórzy muzułmanie podają islam jako przyczynę swojej agresji. Często nie znają oni nawet arabskiego, ale nadal uważają, że walczą pod sztandarem islamu”, mówi socjolog i pisarz Tarik Yildiz. Autor książki „Anti-White Racism” (Rasizm wobec białych) jest synem tureckich imigrantów. „Moja książka jest niepoprawna politycznie i dotyka tabu: prześladowań białych ze strony imigrantów”, wyjaśnia.

Patrole bezpieczeństwa

Problem dotknął bezpośrednio Maxa, który chce pozostać anonimowy. Kilkakrotnie został zaatakowany przez imigrantów, do dziś ma obrażenia twarzy po ostatnim ataku. Dołączył do organizacji Generation Identitaire. „To organizacja młodzieżowa, której celem jest ochrona naszej lokalnej, narodowej i europejskiej tożsamości” – tłumaczy Max. „Jej członkowie uczą się samoobrony i są zachęcani do utrzymywania sprawności fizycznej.” Członkowie GI organizują patrole bezpieczeństwa.

Podzielony kraj

Podczas gdy wielki multikulturalny eksperyment francuskiej lewicy chyli się ku klęsce, niektóre części społeczeństwa wykształcają sobie tożsamość plemienną. CBN News poruszyło ten problem w rozmowie ze sprzeciwiającym się islamizacji aktywistą Pierrem Cassenem, związanym z założoną w 2007 roku propagującą laickość i antyislamistyczną stroną Riposte Laique oraz Christine Tasin z Résistance Républicaine.

“Francuzi coraz częściej żyją w strachu. Obawiają się wprowadzenia szariatu i zorganizowanej przemocy wobec rodowitych mieszkańców kraju oraz policji” – wyjaśnia Cassen. Tasin dodaje, że „coraz częściej muzułmanie grożą zamieszkami, zamachami i wprowadzeniem szariatu. Często atakują policję. Nasz kraj jest w niebezpieczeństwie”.

CBN News zapytało Yildiza czy udając, że problem nie istnieje, francuski establishment i media tylko przyczyniają się do tego, iż rodowici Francuzi będą szukać pomocy w grupach takich jak Generation Identitaire. Yildiz zgadza się z tą opinią: „Jeśli rząd nie będzie karał takich osób, a media nie nagłośnią poszczególnych przypadków, ofiary będą coraz bardziej sfrustrowane i przyjmą rasistowskie poglądy. W efekcie dojdzie do konfrontacji”.

Linia życia francuskiej lewicy

Problem polega nie tylko na tym, że nikt nie dostrzega problemu. Sprawę pogarsza fakt, że francuska lewica i wielu burmistrzów aktywnie promują wzrost i rozwój sekciarskiego islamu. Mają w tym interes: muzułmanie stali się ważnym elektoratem lewicy. Aż 93% z nich w ostatnich wyborach głosowało na socjalistę Francoisa Hollande’a.

l’Institut des cultures d’Islam w Paryżu (projekt)
l’Institut des cultures d’Islam w Paryżu (projekt)

Były muzułmanin Pascal Hilout zaprosił CBN News do meczetu w Barbes (Paryż). Miasto płaci za renowację budynku. Nazwa meczetu widnieje po arabsku, więc Francuzi nie zdają sobie sprawy, że ich pieniądze idą na odnowę Meczetu Podboju (Al-Fath). Hilout uważa, że muzułmanie stanowią oddzielny naród we Francji i nazywa całe zjawisko “libanizacją”.

Wielu uważa, że w przyszłości Francja będzie podzielonym krajem, rozdartym konfliktem religijnym. „Francuzi czują, że muzułmanie mają przewagę liczebną i że ich podeszli postępem. Francuzi we Francji czują się mniejszością” – tłumaczy Cassen. „Jeśli sytuacja będzie się rozwijać w podobnym tempie, niebawem będziemy mieć wojnę domową podobnie jak w Kosowie czy Libenie.”

Zarówno Cassen, Tasin jak i Hilout stanęli przed sądem pod zarzutem używania mowy nienawiści.

GB, na podst. http://m.cbn.com/cbnnews/world/2014/April/Native-French-under-Attack-in-Muslim-Areas/#.U0z4SYY9ogQ.facebook

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze