Codzienność imigrantek: gwałty i napaści

Eine junge Frau trägt am 03.10.2015 ein Kind auf dem Bahnhof in Lehrte (Niedersachsen). Rund 420 Flüchtlinge sind mit einem Sonderzug von der österreichischen Grenze am Bahnhof in Lehrte eingetroffen. Foto: Peter Steffen/dpa +++(c) dpa - Bildfunk+++
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

W Stuttgarcie i okolicach w ośrodkach dla uchodźców dokonano 180 gwałtów, napaści i kradzieży, których ofiarami padły kobiety albo dzieci.

Wzrastająca liczba kobiet, w tym nieletnie panny młode, ucieka z centrów dla uchodźców, żeby szukać schronienia w ośrodkach dla maltretowanych kobiet. Miejscowe władze przyznają, że liczba nie zgłoszonych spraw jest znacznie większa. Dwadzieścia niemieckich ośrodków pomocy dla kobiet już otwarło swoje drzwi dla maltretowanych kobiet i dzieci uchodźców. Poszkodowane kobiety pochodzą z Syrii, Afganistanu i Iraku. W swoich ojczyznach były bite, zniewolone i przekazywane z jednych męskich rąk do następnych.

Dużą część problemu stanowi niezdolność muzułmańskich mężczyzn do akceptacji wolności, którą Zachód gwarantuje ich żonom, córkom i siostrom. W krajach ich pochodzenia, kobiety uważa się za własność, której można używać i bić do woli. Szok kulturowy na widok zachodnich kobiet manifestujących swoją niezależność często prowadzi do przemocy. Jednym z przykładów tego mechanizmu jest sprawa Syryjczyka skazanego na dożywocie za usiłowanie zabójstwa. Mężczyzna wyrzucił troje swoich dzieci przez okno z pierwszego piętra kwatery w ośrodku dla uchodźców, ponieważ denerwowała go „niezależność” okazywana przez żonę od momentu przyjazdu do Niemiec.

„Pracownicy centrów dla uchodźców ciągle proszą o nowe miejsca w ośrodkach dla kobiet i dzieci”, mówi Sylvia Haller, rzeczniczka autonomicznej sieci przytułków w Badenii-Wirtembergii. W uniwersyteckim mieście Heidelberg 50 kobiet i 58 dzieci zdołało uciec przed brutalnymi mężami i agresywnymi teściami. Niestety kolejnych 135 kobiet i 155 dzieci odesłano z kwitkiem z powodu braku miejsc. W Giessen w pobliżu Frankfurtu 15 kobiet w jednym tylko obozie dla uchodźców złożyło w miejscowej policji doniesienia o gwałtach i innych formach wykorzystywania seksualnego.

Yadav, centrum kryzysowe dla młodych kobiet zagrożonych przymusowym małżeństwem lub „przemocą w imię honoru” z siedzibą w Stuttgarcie, przewiduje pogorszenie sytuacji na przestrzeni kilku najbliższych lat. Gwałtownie wzrastająca liczba napaści seksualnych wśród uchodźców zmusiła rząd Angeli Merkel do przeznaczenia 190 milionów euro na walkę z tym problemem. Ministerstwo do spraw Rodziny, Osób Starszych, Kobiet i Młodzieży (BMFSFJ – Bundesministerium für Familie, Senioren, Frauen und Jugend) ma dostarczyć pieniądze na program zmierzający do zagwarantowania lepszej ochrony najbardziej zagrożonym, przez przebudowanie istniejących ośrodków w taki sposób, żeby zagwarantować prywatność kobietom i nieletnim.

Policja od dawna informuje o skali problemu, jednak w przepełnionej polityką atmosferze otaczającej całą kwestię uchodźców przyjeżdżających do Niemiec, problem przemocy względem kobiet i dzieci pozostał nierozwiązany. “Zdajemy sobie sprawę, że kobiety i dzieci w obozach nie są chronione przed przemocą i napaściami na tle seksualnym i dlatego właśnie musimy to zmienić. Chodzi tu nie tylko o pracowników, ale również zmiany strukturalne, takie jak zamykane kwatery i oddzielne sanitariaty. Dla dzieci i młodzieży potrzebujemy też pomieszczeń do zabawy i nauki” – powiedział urzędnik ministerstwa Ralf Kleindiek.

Za wzrost liczby napaści odpowiedzialny jest nierzadko alkohol. Wielu nieobytych z nim muzułmanów zaczyna go nadużywać, co często prowadzi do tragedii. Środkiem zaradczym ma stać się zakaz wnoszenia napojów wysokoprocentowych do ośrodków dla uchodźców w całym kraju.

Kolejnym działaniem wymierzonym w problem ataków o podłożu seksualnym jest seria szkoleń pracowników ponad 100 obozów i centrów dla uchodźców, przeprowadzanych przez ekspertów UNICEF.
Około 3,5 miliona euro z puli pomocowej zostanie wydanych na stworzenie specjalistycznych ośrodków dla ofiar gwałtów i tortur. Rząd powołał również specjalną grupę, która zajmie się problemem małżeństw nieletnich. Setki, jeśli nie tysiące przybyłych do Niemiec w ciągu ostatniech 18 miesięcy migrantów stanowiły młodociane panny młode. Związki te dozwolone były w ich ojczyznach, jednak w Niemczech, za wyjątkiem specjalnych przypadków, prawo pozwala na zawarcie związku małżeńskiego dopiero od 18 roku życia.

aQ na podst.: http://www.express.co.uk/

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze