Były muzułmanin do Obamy: „IS to islam”

Syryjczycy demonstrują przeciwko podejściu Obamy do IS
| 4 komentarzy|
image_pdfimage_print

Prezydent USA Barack Obama próbował wmówić światu, że Państwo Islamskie nie jest muzułmańskie. Znawca tematu udowadnia mu pomyłkę. 

Syryjczycy demonstrują przeciwko podejściu Obamy do IS
Syryjczycy demonstrują przeciwko podejściu Obamy do IS

Podczas przemówienia do narodu w przededniu trzynastej rocznicy ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku, prezydent USA Barack Obama oznajmił, że grupa terrorystyczna Państwo Islamskie (IS albo ISIS) nie jest muzułmańska.

„Wyjaśnijmy dwie rzeczy: ISIL (Islamskie Państwo Iraku i Lewantu, inna nazwa ISIS) nie jest islamskie – deklarował Obama. – Żadna religia nie wybacza zabijania niewinnych, a zdecydowana większość ofiar ISIL to muzułmanie.” Drugim argumentem Obamy było to, że „ISIL jest po prostu organizacją terrorystyczną, a jej jedyną wizją jest zabicie wszystkich, którzy stoją na jej drodze”.

Drugi punkt może być kwestionowany przez ekspertów do spraw terroryzmu. Jednakże pierwszy punkt podważa były muzułmanin, który spędził ponad dwadzieścia lat na studiowaniu islamu.

Brat Rachid, syn imama i były muzułmanin, nawrócony na chrześcijaństwo, postanowił dokształcić Obamę. Jego zdaniem IS zdecydowanie jest muzułmańskie. „Z pewnością mogę powiedzieć, że IS przemawia w imieniu islamu. Proszę mi pozwolić, panie prezydencie, że pana poprawię: IS jest organizacją muzułmańską. (…) Ich przywódca, Abu Bakr al Bagdadi jest doktorem nauk islamskich. Wątpię, żeby znał pan islam lepiej od niego.”
Brat Rachid wskazuje, że IS co do joty podąża za prawem islamskim. „Podążają za islamskim prorokiem Mahometem w każdym calu. Naśladują go – zapuszczają sobie brody, golą wąsy i ubierają się jak on.”

Chociaż członkowie IS pochodzą z całego świata, łączy ich jedno – islam. Ich wspólny cel, czyli stworzenie światowego kalifatu, również jest całkowicie muzułmański.

W odniesieniu do okrytej niesławą praktyki Państwa Islamskiego odcinania głów zakładnikom, Brat Rachid podkreśla jej muzułmańskie korzenie: „Myślicie, że członkowie IS nie mówią w imieniu islamu, ponieważ odcieli głowę Amerykaninowi i zabili tych, których uważali za niewiernych, w taki sam sposób jak prorok islamu Mahomet odciął głowy między sześciuset a dziewięciuset mężczyzn z żydowskiego plemienia. Tak naprawdę, odcinanie głów jest nakazane w Koranie w surze czterdziestej siódmej, w czwartym wersie. Jest tam napisane: „Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi”.

Brat Rachid proponuje Obamie rozwiązanie problemu ekstremizmu islamskiego i IS: „Panie prezydencie, jeżeli naprawdę chce pan walczyć z terroryzmem, to proszę walczyć z jego korzeniami”. Oznacza to, że Ameryka powinna walczyć z radykalnym islamem, a nie ignorować go, czy nazywać inaczej.

„Przy okazji – dodaje Brat Rachid – nie wyjawiam swojego pełnego imienia, ponieważ islam jest religią ‚pokoju’.” Ma tu na myśli, że boi się o swoje życie i dlatego nie ujawnia swojej prawdziwej tożsamości.
„Błagam, by stanął pan w obronie międzynarodowych praw człowieka oraz przyszłości demokracji i powiedział prawdę o realnym zagrożeniu, jakie stoi przed nami wszystkimi” – kończy swoje przesłanie były muzułmanin.

Veronica Franco, na podstawie: www.unitedwithisrael.org

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze