Brytyjski rząd chce karać za chrystianofobię

Zniszczony kościół w Homs (Syria). (Foto: https://commons.wikimedia.org ; autor: Hamed Jafarnejad )
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Na zlecenie szefa brytyjskiej dyplomacji powstał raport na temat prześladowań chrześcijan. Wynika z niego, że 80 procent przypadków dyskryminacji ze względu na wyznanie dotyczy wyznawców Chrystusa.

Statystycznie każdego miesiąca traci życie blisko 350 chrześcijan z powodu własnego wyznania. W skali globalnej chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą wyznaniową.

Główne założenia raportu
Autor raportu, Philip Mounstephen, biskup diecezji Truro, przedstawił kilka najważniejszych tez dokumentu:

1. Jednym z najistotniejszych kontekstów prześladowań pozostaje rosnące ubóstwo globalnego południa;

2. Prześladowania chrześcijan mają charakter globalny (w przypadku innych religii tak nie jest);

3. Prześladowania chrześcijan powinny być analizowane w kontekście praw człowieka, szczególnie praw w zakresie wolności religii;

- - - - - - - - - - - - - - Reklama - - - - - - - - - - - - -

4. Niechęć do konfrontowania się z tym problemem na Zachodzie bierze się z postkolonialnego poczucia winy i politycznej poprawności;

5. Wrażliwości na dyskryminację chrześcijan powinna towarzyszyć troska o wszystkich innych, którzy mają podobne doświadczenia;

6. Prześladowania chrześcijan nie ograniczają się jedynie do kontekstu islamskiego;
Słowem, prześladowania chrześcijan wynikają z szerokiego kontekstu społecznego, ekonomicznego, a także historycznego, a ich skala jest ogromna zarówno pod względem geograficznym, jak i pod względem liczby ofiar.

Próby ludobójstwa i wymazywanie chrześcijaństwa

Chrześcijanie doświadczają rozmaitych form dyskryminacji: od ograniczeń w dostępie do rynku pracy czy edukacji, po akty ludobójstwa. Najtrudniejsza sytuacja jest w krajach komunistycznych (Korea Północna, Chiny), a także w wielu krajach muzułmańskich, gdzie wykorzystuje się przepisy zakazujące obrażania islamu. Najbardziej znanym przypadkiem ostatnich lat pozostaje sprawa chrześcijanki Asi Bibi, prześladowanej i więzionej przez pakistański rząd.

W dokumencie czytamy:

„Dowody pokazują nie tylko geograficzne rozprzestrzenianie się antychrześcijańskich prześladowań, ale także ich rosnącą dotkliwość. W niektórych regionach poziom i charakter prześladowań prawdopodobnie zbliżają się do spełnienia międzynarodowej definicji ludobójstwa ONZ. Eksterminacja chrześcijan i innych mniejszości z użyciem „miecza” lub innych gwałtownych środków stała się celem grup ekstremistycznych w Syrii, Iraku, Egipcie, północno-wschodniej Nigerii i na Filipinach.

Zamiar wymazania wszystkich znaków obecności chrześcijańskiej przejawia się w usuwaniu krzyży, zniszczeniu budynków kościelnych i innych symboli sakralnych. Zabijanie i uprowadzanie duchowieństwa stanowi bezpośredni atak na strukturę i przywództwo Kościoła. Tam, gdzie te i inne incydenty spełniają kryteria ludobójstwa, państwa – strony Konwencji Narodów Zjednoczonych o zapobieganiu i karaniu zbrodni ludobójstwa mają obowiązek nie tylko pociągać sprawców do sprawiedliwości, ale także zapobiegać próbom ludobójstwa.

Scenka z dzielnicy koptyjskich chrześcijan w Kairze. (Foto: https://www.flickr.com; autor: Adam Jones)

Głównym skutkiem takich ludobójczych czynów przeciwko chrześcijanom są przesiedlenia i exodus. Chrześcijaństwo stoi teraz w obliczu możliwości wymazania go z części Bliskiego Wschodu, gdzie jego korzenie sięgają najgłębiej. W Palestynie liczba chrześcijan jest poniżej 1,5 procent; w Syrii liczba ludności chrześcijańskiej spadła z 1,7 mln w 2011 r. do poniżej 450 tys., a w Iraku, głównie przez „czystki etniczne” starożytnych wspólnot chrześcijańskich z Równin Niniwy, liczba chrześcijan spadła z 1,5 mln przed 2003 r. do poniżej 120 tys. dziś”.

Konkluzja pozostaje jednoznaczna – chrześcijaństwo może zniknąć zupełnie z Bliskiego Wschodu, czyli miejsca w którym istnieje od tysiącleci.

Bierność władz

Poza jednostkowymi przypadkami media zachodnie stosunkowo rzadko piszą na temat dramatycznej sytuacji wyznawców Chrystusa na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Wspomniany raport wskazuje na dwa powody bierności. Pierwszy z nich to poprawność polityczna, a drugi to poczucie winy spowodowane kolonialną przeszłością Zjednoczonego Królestwa.

Wobec powyższych faktów rząd rozważa możliwość zmiany prawa karnego, polegającej na karaniu chrystianofobii, a także zapowiada interwencję na forum ONZ, które powinno potępić dyskryminację chrześcijan na Bliskim Wschodzie oraz w Afryce Północnej.

Oprac PŚ, na podst.

https://christianpersecutionreview.org
www.polsatnews.pl

Zmieniamy się!

Wkrótce nasza strona będzie dostarczała więcej unikalnych treści
W tym celu musimy też przebudować jej obecny wygląd.
Jeżeli jesteś z nami, czytasz nas, chcesz wesprzeć nasz rozwój kliknij link w prawym dolnym w rogu.
(Dopisek: „zmiana strony”)

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook