Autonomia Palestyńska oszukuje darczyńców z Zachodu?

1
Premier AP, Rami Hamdallah
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Darczyńcy z Zachodu zażądali od władz Autonomii Palestyńskiej listy pracowników sektora budżetowego. Skandal jest związany ze strajkiem nauczycieli na Zachodnim Brzegu.

Oficjalnie nauczyciele domagają się lepszych warunków, w rzeczywistości jednak demaskują korupcję w Autonomii Palestyńskiej. Oskarżyli Ministerstwo Edukacji o marnowanie środków ofiarowanych przez darczyńców i oszukiwanie ich przez zawyżenie liczby nauczycieli. Strajkujący uważają, że z 56 000 osób zatrudnionych przez ministerstwo wiele wcale nie pracuje, ani jako nauczyciele, ani w administracji szkolnej. Co więcej, władze miały oszukać darczyńców zawyżając również pensje pracowników.

Policja uniemożliwiła strajkującym na Zachodnim Brzegu nauczycielom organizację marszu w Ramallah, są zastraszani i zniechęcani do dalszego protestu. Władze obwieściły, że strajk jest dziełem Hamasu a jego prawdziwym celem podkopanie autorytetu prezydenta Palestyny Mahmouda Abbasa.

W postulowanej przez darczyńców kontroli nie chodzi tylko o pracowników edukacji, ale o wszystkich pracowników budżetówki, których liczba może wahać się od 160,000 do 250,000. Pensje pracownikom od lat są wypłacane ze pieniędzy ofiarowanych przez rządy innych państw, jak USA i państwa UE, jednak do tej pory nikt nie zainteresował się weryfikacją listy pracowników bądź kontrolą płac. Co więcej, darczyńcy finansują również 50 000 osób, które nie pracują. Chodzi tu o pracowników ze Strefy Gazy, gdzie kontrolę w 2007 roku przejął Hamas. Autonomia Palestyńska nakazała pracownikom budżetówki bojkot Hamasu i obiecała wypłacać im pensje, pomimo nie stawiania się w pracy.

Żądanie darczyńców podobno zaskoczyło premiera AP Ramiego Hamdallaha, który przekierował sprawę do Mahmouda Abbasa i oczekuje osobistej interwencji prezydenta. Zgodnie z doniesieniami mediów rządowi zależy na uniknięciu konfliktu, toteż powołał specjalny komitet do wyjaśnienia sprawy. Na forum międzynarodowym władze Autonomii dementują całą sytuację, może to jednak być krok milowy w relacjach Palestyny i jej darczyńców. Po raz pierwszy władze AP zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. Chyba że jak zwykle prezydent Abbas i jego poplecznicy znajdą sposób żeby obwinić o zaistniałą sytuację Izrael.

GB na podstawie www.gatestoneinstitute.org

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze