Australia: chrześcijanie i żydzi wspierają muzułmanów

Rabin Kestel
| 3 komentarzy|
image_pdfimage_print

Przywódcy chrześcijańscy i żydowscy w Australii urządzają wiece w celu wsparcia społeczności muzułmańskiej, promując kampanię pod nazwą “Będziemy kochać muzułmanów przez sto lat”.

Rabin Kestel
Rabin Kestel

Organizatorami sa m.in. rabin Zalman Kestel i pastor Brad Chilcott. Hasło kampanii jest parafrazą tytułu w „The Weekend Australian”: “Będziemy walczyć z islamem przez sto lat”. W artykule były dowódca armii Peter Leahy mówi, że Australia musi przygotować się na wojnę przeciwko radykalnemu islamowi, która potrwa przez resztę naszego stulecia.

Religijni przywódcy wystąpią z transparentem z hasłem “Będziemy kochać muzułmanów przez sto lat”, pod tablicą przedstawiającą parodię gazety, z tytułem zmienionym na „The Welcoming Australian” (Witający Australijczyk).
2
“Taki tytuł to byłoby to samo, co nagłówek ‘Będziemy walczyć z chrześcijaństwem przez sto lat’ jako reakcja na zarzuty o nadużycia seksualne w Kościele”, powiedział Chilcott, który jest dyrektorem krajowym organizacji Welcome to Australia. Jako wprowadzające podziały określił wypowiedzi w stylu „my i oni” na temat zabijania chrześcijan, nie uznające, że celem ataków są także Jazydzi i muzułmanie. “Młodzi Muzułmanie we wszystkich obszarach życia czują się wyobcowani. Są studentami, inżynierami, lekarzami, i wszyscy słusznie czują, że też mają swój wkład w australijskie życie”, uważa pastor.

Rabin Kestel, który został wychowany w “ultraortodoksyjnej” żydowskiej tradycji, jest dyrektorem krajowym organizacji ekumenicznej Together for Humanity. Jego fundacja ma muzułmańskiego prezesa, chrześcijańskiego przewodniczącego i jako patrona ateistkę Janet Holmes à Court. “Byłem zaniepokojony jazgotliwymi, nieprzyjemnymi dyskusjami, które widzimy zarówno w głównym nurcie jak i w mediach społecznościowych, chociaż każdego dnia w Australii wydarza się tyle dobrej międzyreligijnej pracy”, powiedział. “W rezultacie mamy muzułmanów, którzy w ciągu ostatnich kilku lat mogli poczuć się jak terroryści i mówią, że atmosfera jest podobna do tej po 11/9 i jest po prostu wynikiem kulturowej niekompetencji.”

Chilcott także uważa, że rządowa retoryka przywołuje klimat 11 września 2001 i demonizuje społeczność muzułmańską, co grozi stworzeniem warunków prowadzących do oddzielenia, a ostatecznie do radykalizacji.

AP/PJ, na podst www.theguardian.com

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze