Z Bataclan wyrzucono niedoszłe ofiary terroryzmu, a Sting zaśpiewał „Inszallah”

This hand out picture taken and released by Hans Lucas on November 12, 2016 at the Bataclan concert hall in Paris shows British musician Sting (R) and French-Libano musician Ibrahim Maalouf (2L) performing during the reopening concert to mark the first anniversary of the November 13 Paris attacks.
Rock star Sting reopens the Bataclan on November 12, the revered Paris concert hall where jihadists massacred 90 people, with a hugely symbolic show to mark the first anniversary of France's bloodiest terror attacks. Scores of survivors of the Bataclan assault -- the worst of the gun and suicide attacks across the city that night which left 130 dead -- will attend the concert, the dominant event in a weekend of otherwise low-key commemorations. / AFP PHOTO / Hans Lucas / Boris Allin / RESTRICTED TO EDITORIAL USE - MANDATORY CREDIT "AFP PHOTO /BORIS ALLIN/HANS LUCAS " - NO MARKETING NO ADVERTISING CAMPAIGNS - DISTRIBUTED AS A SERVICE TO CLIENTS - NO ARCHIVE
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Amerykański zespół Eagles of Death Metal, który miał koncert rok temu podczas dżihadystycznej masakry w klubie Bataclan w Paryżu został wyrzucony z ponownego otwarcia klubu z uwagi na antyislamskie uwagi piosenkarza.

„Przyszli, a ja ich wyrzuciłem – są rzeczy, których nie możesz wybaczyć”, mówi współprowadzący paryską salę koncertową Bataclan Jules Frutos. Nie podobały mu się spiskowe teorie Jesse Hughesa, frontmana zespołu, który uważał, że muzułmańscy pracownicy klubu byli zaangażowani w pomoc w przeprowadzeniu ataku islamskich terrorystów. Tym tłumaczy swoją decyzję o wyrzuceniu członków zespołu z koncertu Stinga inaugurującego ponowne otwarcie klubu, rok po masakrze.

Tymczasem dla organizatorów do przyjęcia było, że w miejscu śmierci prawie setki ludzi z rąk terrorystów czerpiących inspirację z islamu, Sting wykonał utwór „Inszallah”. Tekst co prawda odnosi się do uchodźców zawierzających swój los Bogu, ale samo słowo ma silne konotacje z poddawaniem się i wypełnianiem woli Boga, także w interpretacji dżihadystycznej. Czy ze spokojem przyjęto by Stinga śpiewającego „Deus vult”, zawołanie Krzyżowców, w Jerozolimie? Wszak było to dawno i katolicy w większości nie są dziś dumni z Wypraw Krzyżowych. (j)

żródło: Yahoo

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze