Walczył z terroryzmem, zginął w WTC

2
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Co roku 11 września wielu funkcjonariuszy policji oraz oficerów ochrony przypomina światu o Johnie P. O’Neillu, szefie wydziału walki z terroryzmem Federalnego Biura Śledczego. Podobnie było w tym roku.

Kiedy rząd Clintona „spał” w czasie wojny, którą terroryści wypowiedzieli Stanom Zjednoczonym, O’Neill robił wszystko, by zwalczać radykalnych islamistów. W przeciwieństwie do przywódców Ameryki, O’Neill dużo wcześniej zdał sobie sprawę, że islamiści są w stanie wojny z USA.

Rząd Clintona ignorował ostrzeżenia O’Neilla i odmawiał finansowania jego podróży na Bliski Wschód. O’Neill jeździł tam regularnie, obserwował rozwój grup terrorystycznych. Za wiele z tych podróży płacił z własnej kieszeni.

Louis Freeh, dyrektor FBI za czasów prezydentury Clintona twierdzi, że zawiódł on Amerykanów po ataku terrorystycznym na Khobar Towers w Arabii Saudyjskiej. W ataku zginęło 19 osób, setki zostało rannych. Clinton obiecał, że sprawcy zamachu poniosą konsekwencje. Jednak na obietnicach się skończyło. Prezydent nie zwrócił się do następcy tronu Abdullaha, by ten pozwolił O’Neillowi przesłuchać podejrzanych przebywających w areszcie w Arabii Saudyjskiej.

Freeh twierdzi, że był zdecydowany pozostać na swoim stanowisku do czasu, kiedy Clinton opuści fotel prezydenta, tak aby ten nie mógł wyznaczyć jego następcy.

“Byłem zaniepokojony, kogo Clinton może obsadzić na stanowisku dyrektora FBI. Prezydent nie ukrywał swojej antypatii FBI i jej kierownictwa, dlatego chciałem zostać na tym stanowisku tak długo, żeby mieć pewność, że Clinton mnie nikim nie zastąpi.”

O’Neill został agentem FBI w lipcu 1976 roku. Najpierw pracował w Baltimore. Zajmował się wtedy walką z przestępczością zorganizowaną. W latach 1987-1991 pracował w siedzibie FBI w Waszyngtonie. W 1991 roku został pomocniczym agentem specjalnym w Chicago. Od 1994 pełnił funkcję głównego inspektora zajmującego się zwalczaniem przemocy domowej w Stanach Zjednoczonych.

Następnie w styczniu 1995 O’Neill został mianowany szefem sekcji antyterrorystycznej w siedzibie FBI. Był odpowiedzialny za planowanie i kierowanie badaniami antyterrorystycznymi w kraju i za granicą

Na szczególną uwagę zasługują tu schwytanie i ekstradycja Ramzi Yousefa, podejrzanego o udział w zamachu terrorystycznym na World Trade Center w 1993 roku, dochodzenie w sprawie zamachu na budynek służb federalnych w Oklahoma City oraz śledztwo w sprawie zamachów na amerykańskie placówki dyplomatyczne w Arabii Saudyjskiej. O’Neill nadzorował również wiele spraw związanych z terroryzmem, nie tylko w USA, ale na całym świecie.

O’Neill był też przedstawicielem FBI w komisji antyterrorystycznej Narodowej Rady Bezpieczeństwa (NSC), a także członkiem innych gremiów zajmujących się walką z terroryzmem.

Od stycznia 1997 do przejścia na emeryturę w 2001 roku pracował jako agent specjalny w FBI w Nowym Jorku. Nadzorował wszystkie sprawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego, w tym również operacje antyterrorystyczne. Był dobrze znany nie tylko pracownikom FBI, ale także organom ścigania na całym świecie. Był rozpoznawany głównie ze względu na swoją wiedzę, etykę pracy, pasję oraz nieprzejednaną postawę wobec terroryzmu.

Niechęć rządu Clintona do O’Neilla była tak znacząca, że nowojorski oddział FBI został odsunięty od śledztwa na Bliskim Wschodzie. O’Neill postanowił więc kontynuować walkę z terroryzmem na własną rękę.

Po przejściu na emeryturę został szefem ochrony w World Trade Center w Nowym Jorku. Pracę na tym stanowisku rozpoczął kilka miesięcy przed 11 września 2001. Zginął w wieku 49 lat.

11 września 2001 roku Ameryka straciła dzielnego patriotę. (r)

Tłumaczenie: Aniqa

http://www.examiner.com/article/9-11-anniversary-remembering-the-man-whose-warnings-america-ignored

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze