Analiza

Unijny budżet lekceważy groźbę masowej imigracji

Na programy pomocy i rozwoju poza Europą Unia przeznaczy 80 mld euro w okresie budżetowym 2021-2027. To zaledwie 4,4% pieniędzy unijnego budżetu.

Cały unijny budżet jest rekordowo wysoki, wynosi bowiem 1,8 biliona euro. Tą rekordową wysokość zawdzięcza dodatkowym funduszom, wynoszącym 750 mld euro, które służyć mają przebudowie unijnych gospodarek po epidemii COVID-19. Dodatkowe pieniądze mają być wydane głównie na zmiany proekologiczne, które pozwolą ograniczyć emisje CO2, zachować bioróżnorodność i tak dalej.

W latach 2021- 2027, objętych najnowszym planowaniem budżetowym, w Afryce pełnoletniość osiągnie ponad 200 mln osób – dla porównania, siła robocza całej Unii Europejskiej to ok. 215 mln pracowników. Już obecnie w Afryce na rynek pracy wchodzi co miesiąc półtora miliona osób, za kilka lat będzie ich ponad dwa miliony.

Tych ogromnych liczb młodych ludzi afrykańskie gospodarki – gdzie i tak ponad 80 procent prac to są prace „na czarno” – nie są i nie będą w stanie wchłonąć bez gwałtownego przyspieszenia tempa rozwoju. Tymczasem przewidywany wzrost gospodarczy dla Afryki to na najbliższe lata w najlepszym razie 4%, a potrzebny byłby raczej na poziomie chińskim, dwa razy większy.

Najwyraźniej groźby nasilonej migracji z krajów biedniejszych Unia nie traktuje priorytetowo, zapominając o doświadczeniach lat 2015-2016. Na ochronę granic i programy związane z przyjmowaniem imigrantów wydanych ma być 22 mld euro, natomiast 80 mld z nowego Instrumentu Sądziedztwa, Rozwoju i Współpracy Międzynarodowej (Neighbourhood, Development and International Cooperation Instrument – NDICI) służyć mają bardzo różnym celom, a ograniczanie migracji do Europy jest na bardzo dalekim miejscu.

NDICI powstał z połączenia kilku dotychczasowych programów pomocowych i rozwojowych Unii. Ogromna większość jego wydatków dotyczyć będzie Afryki – prócz tego Azji, Karaibów i Oceanii. Parlament Europejski uchwalił pod koniec marca zalecenia do strategii współpracy Unia – Afryka. Według oficjalnego komunikatu „strategia podkreśla, że rozwój ludzi ma być podstawą przyszłych stosunków Unii i Afryki, a priorytetem będzie oświata, w tym szkolenie nauczycieli, ograniczanie porzucania szkół i koncentracja na włączeniu dziewcząt. Przyszła strategia powinna również dążyć do poprawy opieki lekarskiej i krajowych systemów opieki zdrowotnych. Parlament wzywa również do współpracy w dziedzinach takich, jak przejście do zielonej gospodarki, energia, transformacja cyfrowa miejsc pracy w zrównoważonej gospodarce, dobre rządy i migracje. Parlament podkreśla, że między Unią i Afryką muszą przestać funcjonować relacje dawca – odbiorca. Unia i Afryka powinny współpracować na równych prawach, realizując strategię, która daje rządom afrykańskim narzędzia do realizacji ONZ-owskich Celów Zrównoważonego Rozwoju, ograniczenia zmian klimatycznych i wspierania równości płci, wśród innych celów”.

Kwestia ograniczenia i zatrzymania przyrostu naturalnego w Afryce powinna być dla Europy kluczowa, ponieważ Afryka nie będzie w stanie tworzyć miejsc pracy dla gwałtownie zwiększającej się liczby ludności, zmuszając miliony do emigracji.

Na razie są to zalecenia; strategia formalnie przyjęta zostanie w czerwcu, a ostateczny podział wydatków w ramach NDICI ustalony do końca roku (z akceptacją wydatków poniesionych wcześniej).

Być może dla nieurażania rządów afrykańskich w proponowanej strategii nie ma słowa o programach ograniczenia przyrostu ludności, jest tylko mowa o prawach reprodukcyjnych (czyli aborcji). Kwestia ograniczenia i zatrzymania przyrostu naturalnego w Afryce powinna być dla Europy kluczowa, ponieważ Afryka nie będzie w stanie tworzyć miejsc pracy dla gwałtownie zwiększającej się liczby ludności, zmuszając miliony do emigracji. Nacisk na emigrację zwiększą dodatkowo zmiany klimatyczne, które uderzą w Afrykę znacznie silniej niż w Europę, powodując pustynnienie dotychczas uprawianych obszarów.

Nie wiadomo jeszcze, jak konkretnie 80 mld euro będzie wydawane, ile z tego rzeczywiście będzie miało jakiś związek z ograniczeniem przyrostu ludności i migracji do Europy. Najbardziej efektywny byłby program zwiększający szanse dziewczynek na zdobycie średniego wykształcenia, to ono bowiem jest poziomem, który powoduje decydujące ograniczenie liczby rodzonych dzieci. O ile kobieta, która nie chodziła do szkoły, rodzi w Afryce Subsaharyjskiej średnio 5,4 dziecka, a kobieta z wykształceniem podstawowym 4,4 dziecka, to kończąca szkołę średnią będzie miała przeciętnie tylko 2,7 dziecka.

Z liczącego 1800 miliardów euro unijnego budżetu zaledwie 100 mld przeznaczonych będzie łącznie na pomoc zagraniczną i ochronę granic, niewiele ponad 5% puli. Priorytetami dla Unii, sądząc ze struktury wydatków, nie jest zabezpieczenie się przed masową imigracją, lecz zupełnie co innego. Na dopłaty dla rolników wydane zostanie 290 mld euro, na rozwój terenów wiejskich 96 mld, na „odbudowę gospodarek i odporność” 690 mld, na „rozwój regionalny i spójność” 290 mld, na „inwestowanie w ludzi, spójność społeczną i wartości” 115 mld.

Taki podział gigantycznych pieniędzy być może będzie miał sens, jeśli w najbliższych 7 latach nie ruszy wielka fala migracyjna z Afryki do Europy. Europejscy politycy najwyraźniej liczą na naszą szczęśliwą gwiazdę. Ale jeżeli liczą błędnie, to wszyscy wkrótce pożałujemy, że zamiast inwestować w spójność i rozwój wsi europejskich nie zainwestowaliśmy w edukację afrykańskich dziewczynek i pracę dla afrykańskich mężczyzn.

〉Więcej na temat potencjału migracyjnego Afryki w artykule o książce Grzegorza Lindenberga “Wzbierająca fala” – o imigracji bez mitów i emocji

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign
Grzegorz Lindenberg

Grzegorz Lindenberg

Socjolog, dr nauk społecznych, jeden z założycieli „Gazety Wyborczej”, twórca „Super Expressu” i dwóch firm internetowych. Pracował naukowo na Uniwersytecie Warszawskim, Uniwersytecie Harvarda i wykładał na Uniwersytecie w Bostonie. W latach '90 w zarządzie Fundacji im. Stefana Batorego. Autor m.in. „Ludzkość poprawiona. Jak najbliższe lata zmienią świat, w którym żyjemy”. (2018), "Wzbierająca fala. Europa wobec eksplozji demograficznej w Afryce" (2019).

Inne artykuły autora:

Francja: imigrant zabił, ale uniknie kary

Szwecja: świetne wyniki szkoły dla imigrantów

Nie powinniśmy odsyłać zintegrowanych azylantów