Szczyt w Bagdadzie i odległe marzenia

| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Abdulateef Al-Mulahim

Gdyby przywódcy arabscy zbierali się co roku od założenia Ligi Arabskiej w 1945 r., to arabski szczyt w Bagdadzie, który odbył się 29 marca 2012 r., nosiłby numer 67. Ale ten szczyt w Bagdadzie był dopiero 23. Pytanie zaś brzmi: co zyskali przez te szczyty Arabowie?

Pierwszy oficjalny szczyt arabski odbył się w Kairze 13 stycznia 1964 r. Dyskutowano na nim tylko sprawy polityczne. Dyskutowano o wielu sprawach: od odwrócenia biegu rzeki Jordan do założenia OWP, składu zjednoczonego dowództwa wojskowego pod wodzą Egiptu i innych. Na tym pierwszym szczycie arabskim nie było dyskusji o edukacji, opiece zdrowotnej lub systemie autostrad łączącym różne kraje arabskie. Nie było na nim niczego dla zwykłego arabskiego obywatela.

Po szczycie 1964 r. postanowiono spotykać się co roku w gronie wszystkich przywódców arabskich. Każdy kolejny szczyt zwoływano jednak dopiero, kiedy jakiś kryzys lub przeszkoda stały przed światem arabskim. Najbardziej godne uwagi szczyty odbyły się w Chartumie w 1967 r., w Bagdadzie w 1978 r. i raz jeszcze w Bagdadzie w 1990 r. Szczyt w Chartumie zwołano po wojnie 1967 r. Szczyt bagdadzki w 1978 r. odbył się po tym, jak prezydent Anwar Al-Sadat zdecydował się na prowadzenie procesu pokojowego z Izraelem. Szczyt bagdadzki 1990 r. zaś miał miejsce tuż przed iracką inwazją na Kuwejt. Wszystkie inne szczyty były konferencjami mającymi na celu opanowywania jakiegoś kryzysu. Czy jednak masy arabskie poważnie traktują szczyty arabskie i czy te konferencje doprowadziły do jedności między krajami arabskimi?

Obecny szczyt bagdadzki odbył się w bardzo trudnym okresie dla krajów arabskich i ich ludzi. Wiosna Arabska jest w pełnym toku. Przybyło do Bagdadu tylko kilka głów państw arabskich. Najznakomitszym uczestnikiem wśród przywódców arabskich był emir Kuwejtu, szejk Sabah Al-Ahmad Al-Sabah. Arabię Saudyjska reprezentował Ahmad Katan, ambasador saudyjski przy Lidzie Arabskiej. Obecność przywódców saudyjskich zawsze dodaje każdemu szczytowi arabskiemu charyzmy i siły. Szczyt trwał zaledwie jeden dzień. Problemem było bezpieczeństwo. Szczyt otoczono bardzo silnym kordonem bezpieczeństwa z około 100 tysiącami personelu chroniącymi otoczenie konferencji. Bagdad potrzebował tego szczytu, żeby pokazać światu swoją stabilność. Większości krajów arabskich brak jednak stabilności i wielu przywódców arabskich ma ręce zajęte wewnętrznymi konfliktami i powstaniami. Pięć krajów arabskich w ogóle nie ma przywódców. Panuje bezkrólewie w Egipcie, Somalii, Libii i Syrii. 23. szczyt arabski odbył się w Iraku, kraju podzielonym przez głęboką nieufność między jego mieszkańcami, ze słabym rządem i zbrojnymi konfliktami. Pytanie więc brzmi, dlaczego szczyty arabskie nie osiągają swoich celów?

więcej na racjonalista.pl

 Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze