„Nadciąga długotrwała krwawa wojna w Europie”

| 7 komentarzy|
image_pdfimage_print

Jeśli większość Europejczyków nie dogada się z imigrantami, skończy się starciem – przekonuje w świątecznym dodatku do „Gazety Wyborczej” prof. Michael Wolffsohn, założyciel Ośrodka Badań nad Historią Współczesnych Stosunków Niemiecko-Żydowskich przy Uniwersytecie Bundeswehry w Monachium. Niemiecki historyk i publicysta twierdzi, że w Europie może dojść do długotrwałej krwawej wojny.

Profesor przekonuje, że „jesteśmy w okresie przejścia od jednej epoki do drugiej epoki”, a Europa doświadcza przemiany „z względnie homogenicznych jednonarodwych i jednowyznaniowych społeczeństw w zbiorowości wielonarodowe i wielowyznaniowe”.

Zdaniem Wolffsohna radykalną różnicę widać „w obecności i sposobie traktowania Innego”. – Kazimierz Wielki zaprosił w XIV wieku Żydów do Polski, za nic mając napięcia, jakie wywoływała ich obecność na Zachodzie Europy. (…) dawna reguła wyglądała tak: Europejczycy mogą postępować z mniejszościami, jak chcą. Raz życzliwie – by znów wspomnieć polskiego króla – raz represyjnie. Tak czy siak, wszystko zależało do woli większości. Ta reguła zmieniła się nieodwołalnie – mówi.

– Znacząca większość Europejczyków zaniedbuje i lekceważy ludzi, których niegdyś importowano. Dawniej traktowano ich jak niezbędny materiał, użyteczne przedmioty, wręcz odmawiając im cech ludzkich. Dzisiaj imigranci lub ich dzieci są już co prawda ludźmi, lecz nie do końca równymi. Od Europejczyków dzieli ich przepaść. A kiedy imigranci stają się wojowniczy, Europejczycy mówią: „Dość, nie zamierzamy tego akceptować” – kontynuuje.

więcej na onet.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze