Londyn: wielki meczet obok stadionu olimpijskiego?

3
| 11 komentarzy|
image_pdfimage_print

W tym tygodniu grupa muzułmanów ponownie będzie się ubiegać o pozwolenie na budowę „mega meczetu” mogącego pomieścić 12.000 osób. Meczet miałby powstać w pobliżu miejsca, gdzie odbywały się igrzyska olimpijskie.

Grupa Tablighi Jamaat, muzułmański ruch misyjny nazwany niegdyś „przedsionkiem fundamentalizmu” chce wybudować w dzielnicy West Ham (Londyn) największe miejsce kultu w Wielkiej Brytanii.

Meczet ten ma posiadać ponad trzynastometrowe minarety, bibliotekę, centrum konferencyjne oraz parking na 300 miejsc. Plan ten wzbudza wielkie kontrowersje już od roku 1999, kiedy to został przedstawiony po raz pierwszy. W 2001 roku udzielono pozwolenia na odprawianie modlitw w tym miejscu tylko na czas określony. Pozwolenie wygasło w 2006 roku, ale grupa nadal używa tego miejsca.

W 2010 r. rada dzielnicy wydała postanowienie egzekucyjne, które w ubiegłym roku zostało jednak anulowane sądownie. Obecnie w miejscu, w którym postawiono kilka budynków z prefabrykatów, modli się ponad 5000 osób tygodniowo.

Rzecznik działu planowania przestrzennego dzielnicy Newham powiedział: „Spodziewamy się, że kolejny wniosek wpłynie do końca tego tygodnia i wtedy zaczniemy formalny proces konsultacji społecznych”.

Przeciwnicy projektu twierdzą, że Tablighi Jamaat jest „sektą”, która głosi hasła „separacji i segregacji”. Podobno dwóch sprawców zamachów z 7 lipca w Londynie – Shehezad Tanweer oraz Mohammad Sidique Khan – modliło się w meczecie grupy Tablighi w Dewsbury (West Yorkshire), zaś agenci francuskiego wywiadu stwierdzili, że grupa stanowi „przedsionek fundamentalizmu”.

Alan Craig, szef kampanii „MegaMeczet? Nie, dziękuję!” i były radny dzielnicy Newham powiedział: „Społeczność jest zaniepokojona negatywnym wpływem, jaki [meczet] będzie wywierał na Newham. Ma być nieproporcjonalnie wielki, a ugrupowanie, które za tym stoi, budzi nasz niepokój”.

Dr Jenny Taylor kierująca organizacją charytatywną Lapido Media, promującą lepsze zrozumienie kwestii religijnych, powiedziała, że ważne jest, aby przeciwnicy Tablighi Jamaat zrozumieli ich strukturę, a nie po prostu przyklejali im etykietkę organizacji rekrutującej terrorystów.

Dr Taylor przyczyniła się do wydania nowej serii książek opisujących rolę religii na scenie światowej. Pierwsza z nich dotyczy złożoności światowego ruchu misyjnego, mającego, jak się uważa, kluczowy wpływ na terrorystów muzułmańskich działających w Wielkiej Brytanii.

Taylor powiedziała: „To , że w szeregach Tablighi Jamaat byli terroryści, nie musi automatycznie oznaczać, że organizacja ta jest wylęgarnią terroryzmu, ale że powinniśmy zwrócić na nich baczniejszą uwagę. Zwłaszcza odnośnie ich planów budowy meczetu.”

„Grupa ta jest często mylnie rozumiana. Ich oczywiste pragnienie integracji stoi w sprzeczności z ich strojem, sposobem mówienia, praktyką religijną oraz pismami, które każą im się wyróżniać. Oni są głęboko uduchowieni, a jednak wielu terrorystów znalazło wśród nich wsparcie”.

Grupa utrzymuje, że ich głównym celem jest pokojowa praca misyjna. Rzecznik prasowy grupy powiedział: „drzwi są zawsze otwarte i bardzo się cieszymy, że możemy się spotkać i dokładnie omówić nasze propozycje”. (r)

Tłumaczenie: Tom
http://www.standard.co.uk/news/london/fears-over-revival-of-megamosque-plan-8106304.html

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze