Jordański dwugłos o taharrusz w Kolonii

1
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Incydent, który wydarzył się w czasie ostatniego Sylwestra, kiedy wielu pijanych mężczyzn, w większości z Bliskiego Wschodu, napastowało kobiety na dworcu kolejowym w Kolonii,  był również omawiany w jordańskiej prasie.

Jordańska pedagog i dziennikarka Zuleikha Abu Risza w dzienniku „Al-Ghad” stwierdziła, że zachowanie tych uchodźców odzwierciedla współczesną arabską i islamską kulturę, która uważa kobiety za obiekty seksualne lub szatańskie kusicielki i wobec tego wprost sankcjonuje akty napastowania.

Publicysta „Al-Ghad” Mahmoud Al-Chatatbeh napisał odpowiedź, w której stwierdził, że molestowania dokonali ludzie nie reprezentując żadnej szczególnej religii ani narodowości i potępił każdego wiążącego zachowanie sprawców z islamem.

Poniżej fragmenty tych dwóch artykułów.

Zuleikha Abu Risza

„Nasze odrażające dolegliwości wyemigrowały do Europy wraz z tymi, którzy tam uciekli, szukając schronienia przed wojną i śmiercią. Mężczyźni, którzy okrążyli kobiety w mieście Kolonia w Niemczech w czasie obchodów sylwestrowych i zaczęli je publicznie gwałcić, zdzierać ich ubrania i obmacywać je… nie należą do mniejszości ulokowanej umyślnie [wśród uchodźców]. Działali w imieniu wszystkich uchodźców i wszystkich mieszkańców swych krajów pochodzenia i w imieniu dzisiejszej kultury arabskiej i islamskiej, która jest ułomna w pełnym znaczeniu tego słowa. Oni [po prostu] realizowali swoją stłamszoną, przeładowaną, zdeformowaną i dotkniętą kryzysem męskość [która wybuchła] w chwili, gdy ujrzeli wolne kobiety nie zamknięte w więzieniu, które chroni ich czystość, tzn. w swoim domu.

Ci arabscy napastnicy, którzy przynieśli wstyd [całej] ludzkości, nie są mniejszością, która zszargała [reputację] ogromnej społeczności muzułmańskiej pozostającej w swoich krajach. Raczej są oni częścią olbrzymiej machiny napastowania, jaką jest współczesna islamska kultura uczy muzułmańskich mężczyzn od dzieciństwa, że ich spotkanie z kobietami ma miejsce w jednym tylko miejscu i w jednym tylko celu – stosunku seksualnego.

To jest kultura, która powoduje, że mężczyzna myśli o kobiecie [wyłącznie] jak o narządach seksualnych, [kultura] która budzi w nim arogancki [instynkt] pradawnego grasującego myśliwego i stałe [poczucie] pożądania, tak, że kiedy widzi [kobietę] rzuca się na nią i tarmosi jej ciało razem z jej człowieczeństwem. To jest kultura, której każdy element, każda instytucja podkreśla, że kobieta jest [wyłącznie] narządami seksualnymi, a to obejmuje jej włosy i jej ciało i nawet jej twarz, jej głos i jej obecność. To kultura w której duchowni i nauczyciele, mężczyźni i kobiety, programy nauczania i podręczniki wciąż przedstawiają kobietę jako demoralizujący wpływ i narzędzie [zaspokajania] pożądania i nic więcej.

Współczesna islamska kultura uczy muzułmańskich mężczyzn od dzieciństwa, że ich spotkanie z kobietami ma miejsce w jednym tylko miejscu i w jednym tylko celu – stosunku seksualnego​​

[Islamska kultura] ogranicza relacje pomiędzy mężczyznami i kobietami [wyłącznie] do seksu. Zniekształca człowieczeństwo kobiety, pierze im umysły i powoduje, że uważają siebie za byty niższe i zależne, za obciążenie [dla innych]. To kultura oszalała na punkcie seksu, która przemieniła miłosierny raj w obiekt pożądania, który nie zawiera nic poza wyuzdanymi przyjemnościami cielesnymi, gdzie mężczyzna jest w centrum otoczony przez tysiące biuściastych czarnookich dziewic w jednym wieku.[1]. To jest kultura, która stworzyła partie, duchownych, szejków, prawodawców i szerokie sektory społeczne zajmujące się wyłącznie kobietą, albo jako seksualnym przedmiotem który należy posiąść, albo jako kusicielką, która musi być kontrolowana i represjonowana.

[W tych krajach] kiedy młody mężczyzna napastuje bądź gwałci kobietę, społeczeństwo milczy i nie potępia tego ani [nawet] nie dyskutuje o tym, bądź też wini i karze ofiarę. Zatem wszystkie kraje pochodzenia uchodźców mają współudział w zbrodni i jej dokonaniu.

* * *
Mahmoud Al-Chatatbeh

„Dlaczego się to dzieje, właśnie w tej chwili, że oczerniają uchodźców przybywających do Europy, wśród nich zwłaszcza syryjskich muzułmanów, opisując ich jako bezlitosne wilki i seksualnych napastników, którzy naruszają honor kobiet? Wszystko to oparte na incydencie napastowania, który wydarzył się w Kolonii, w Niemczech, w Sylwestra…

Dlaczego europejskie kraje i ich media zawzięcie atakują tę grupę [uchodźców], gdy każdy wie, że nie dążą oni do zniszczenia krajów do których uciekli? W szczególności Syryjczycy nie uciekli ze swojego kraju do Europy aby napastować lub kraść. Uciekli przed śmiercią, morderstwem i zniszczeniem, które rozpanoszyły się w ich kraju… Syryjska moralność, religia, zwyczaje i tradycja nie pozwalają im dokonywać takich bezwstydnych aktów. Syryjczycy są zbyt szlachetni, aby naruszać [czyjkolwiek] honor lub dokonywać [takich] złych i odrażających czynów, a jeżeli drobna mniejszość jest do tego zdolna, z pewnością są to czyny określonych jednostek, a nie zbiorowości.

Być może w drugą stronę też się to zdarza, tzn. Europejczycy napastują kobiety-uchodźców, ale europejskie media tego nie dyskutują, ani nie nadają temu wagi, jak w przypadku molestowania niemieckich kobiet. Również tradycja i morale syryjskich kobiet nie pozwalają im ujawniać [takich incydentów] lub skarżyć się, gdyż boją się wstydu, jaki na nie spadnie. Często słyszeliśmy, że w Europie przypadki napastowania lub gwałtu zdarzają się przez cały rok, ale ich szczyt przypada na czas obchodów noworocznych. Ilość gwałtów w Europie i w USA jest wysoka i nie ogranicza się do [czynów] jakichś uchodźców, którzy nie reprezentują żadnej szczególnej religii, narodu czy kraju lecz tylko siebie samych.

Dlaczego zatem prominentni przedstawiciele Europy teraz oznajmiają, że z uchodźcami nie da się współistnieć i żądają wydalenia ich i nie przyjmowania kolejnych uchodźców, jakby [wszyscy] byli wilkami kąsającymi europejskie kobiety i napastującymi je seksualnie? Być może przyczyną są badania europejskie [które przewidują], że do 2040 lub 2050 roku Europa się „zislamizuje” wskutek rosnącej liczby muzułmanów w krajach kontynentu? Czy Europejczycy zaczęli się obawiać, że ich kraje zaczęły się stawać islamskie? Jeżeli tak jest, co oznacza ten strach? Ostatecznie są to kraje prawa, wolności, wolności słowa i [poważania] dla różnych poglądów.

Lepiej byłoby dla Europejczyków gdyby zajęli się przyczynami migracji (…) gdyż niektóre europejskie kraje wspomagały organizacje terrorystyczne i nawet ułatwiały wejście zbrojnych organizacji do Syrii, aż stała się twierdzą ekstremistów i elementów terrorystycznych [a wobec tego te kraje] miały udział w zabiciu setek tysięcy Syryjczyków, w wygnaniu milionów z nich i w stworzeniu sierot i wdów…

Co jest nawet bardziej irytujące, to że ludzie pośród nas przychodzą i mówią, że seksualne napastowanie niemieckich kobiet w Sylwestra może być przypisane podstawowym założeniom [islamu], religii pokoju i współczucia, podczas gdy islam nie ma tu nic do rzeczy.

[W rzeczywistości] „starzejący się” kontynent Europy jest beneficjentem fal migracji płynących w jego stronę gdyż jego kraje cierpią z powodu wzrastającej proporcji starszych osób wśród swoich obywateli i [wobec tego] pilnie potrzebują uchodźców, aby w nich zamieszkali i rozwijali ich gospodarkę.

Przypis:
[1] Odniesienie do Koranu 78:31-35: „Zaprawdę, dla bogobojnych – miejsce szczęśliwości:
sady i winnice, i dziewczęta o zaokrąglonych piersiach – jednakowej młodości, i puchary napełnione!”

Tłumaczenie MEMRI
Źródło:memri.org

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze