Wiadomość

Indie: sąd odmówił cenzurowania Koranu

Syed Wasim Rizvi. Fot. YouTube

Sąd Najwyższy Indii odrzucił wniosek o usunięcie z Koranu 26 fragmentów, które według wnioskodawcy propagują nienawiść i agresję. Sąd uznał wniosek za „lekkomyślny” i nakazał zapłacenie równowartości 700 dolarów koszów sądowych.

Wnioskodawcą był Syed Wasim Rizvi, były przewodniczący szyickiej fundacji dobroczynnej ze stanu Uttar Pradesh.  26 fragmentów Koranu, których usunięcia się domagał (lista na końcu tekstu) jest według niego wykorzystywanych jako „usprawiedliwienie” grup terrorystycznych do ataków na niemuzułmanów i osoby cywilne.

Islam, argumentował Rizvi, opiera się na koncepcjach sprawiedliwości, równości, przebaczenia i tolerancji. „Jednakże, z powodu skrajnych interpretacji wyżej wymienionych wersetów Świętej Księgi, religia islamu odchodzi od swoich podstawowych założeń w szybkim tempie i obecnie jest utożsamiana z wojowniczością, fundamentalizmem, ekstremizmem i terroryzmem” – głosił wniosek.

Według Rizviego te agresywne i nienawistne fragmenty Koranu, w odróżnieniu od pozostałych, głoszących pozytywne, tolerancyjne przesłanie, są nieautentyczne i wynikają z błędów popełnionych przez kalifów, kiedy spisywano Koran. Teraz używane są do nauczania dzieci w madrasach, gdzie, jak stwierdził Rizvi, „stają się  trucizną w umysłach małych dzieci udając przesłanie Allaha, co prowadzi do radykalnego sposobu myślenia. Od najmłodszych lat nienawidzą ludzi innych religii z powodu ich sposobu myślenia, a część młodzieży angażuje się w organizacje terrorystyczne z powodu tego, że taka mentalność została ukształtowana przez fałszywe przekazy Allaha, wskazujące jak postępować w imię islamu”.

Koran, uważa wnioskodawca, narusza przepisy indyjskiego kodeksu karnego, ponieważ „podżega do przemocy, zakłóca spokój publiczny, wywołuje oparte na religii uczucia wrogości, nienawiści i złej woli między różnymi wspólnotami religijnymi oraz obraża religię lub przekonania religijne innych społeczności w Indiach”. Dlatego wskazane fragmenty powinny być usunięte z przyszłych wydań, a istniejące kopie skonfiskowane.

Sąd Najwyższy uznał wniosek za „lekkomyślny” i nie odniósł się do argumentów wnioskodawcy, Stwierdził natomiast, że Koran jest świętą księgą muzułmanów i podlega ochronie w związku z przepisami o wolności wyznania. W orzeczeniu czytamy: „Sądy nie mogą wydawać wyroków w sprawie Koranu lub jego treści. Takie orzekanie o istocie religii nie jest dopuszczalne. Podobnie sądy nie mogą i nie będą orzekać o teoriach filozofii, nauki lub zasad naukowych. Każda próba podważenia Koranu w sposób, w jaki próbuje się to zrobić, narusza prawo do wolności wyznania, w tym prawo do wyznawania, praktykowania i propagowania religii. Zwracamy uwagę na fakt, że Koran został zaakceptowany jako święty na przestrzeni wieków. Jest on czytany, przestrzegany, publikowany i rozpowszechniany we wszystkich cywilizowanych krajach świata. Do tej pory nie było żadnej ingerencji w Koran ani w Indiach, ani w żadnym innym kraju”.

„Jest już za późno – stwierdził Sąd Najwyższy – żeby autorzy petycji mogli twierdzić, że publikacja i propagowanie Koranu spowodują dysharmonię między społecznościami i religiami, a doktryny Koranu stanowią obrazę dla innych religii lub społeczności”. (g)

Przeczytaj także:

〉 Artykuł mieszkającego w Kanadzie pakistańskiego pisarza Ali A. Rizviego (zbieżność nazwisk przypadkowa) „Koran i mowa nienawiści”

〉 Wywiad z Robertem Spencerem: „Dosłowne traktowanie Koranu prowadzi do zabijania” 

〉 Omówienie publikacji z Arabii Saudyjskiej: „W saudyjskim internecie wezwano do poprawienia Koranu”

Fragmenty Koranu, których usunięcia odmówił indyjski Sąd Najwyższy:

sura 9 wers5; sura 9 wers28; sura 4 wers101; sura 9 wers123; sura 4 wers 56; sura 9 wers 23; sura 9 wers 37; sura 5 wers57; sura 33 wers61; sura 21 wers98; sura 32 wers22; sura 48 wers20; sura 8 wers69; sura 66 wers9; sura 41 wers27; sura 41 wers28; sura 9 wers111; sura 9 wers58; sura 8 wers65; sura 5 wers51; sura 9 wers29; sura 5 wers14; sura 4 wers89; sura 9 wers14; sura 3 wers 151; sura 2 wers 191

 

 

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign
Grzegorz Lindenberg

Grzegorz Lindenberg

Socjolog, dr nauk społecznych, jeden z założycieli „Gazety Wyborczej”, twórca „Super Expressu” i dwóch firm internetowych. Pracował naukowo na Uniwersytecie Warszawskim, Uniwersytecie Harvarda i wykładał na Uniwersytecie w Bostonie. W latach '90 w zarządzie Fundacji im. Stefana Batorego. Autor m.in. „Ludzkość poprawiona. Jak najbliższe lata zmienią świat, w którym żyjemy”. (2018), "Wzbierająca fala. Europa wobec eksplozji demograficznej w Afryce" (2019).

Inne artykuły autora:

Saudyjski następca tronu i jego piramida bzdur

Arabia Saudyjska odejdzie od wahabizmu?

Jaki terroryzm zagraża Europie?