Finansowanie terroryzmu: kto utrudnia śledztwo?

CAIR się nie ukryje
| 3 komentarzy|
image_pdfimage_print

Patrick Poole

Podczas obrad komisji bezpieczeństwa wewnętrznego na temat radykalizacji amerykańskich muzułmanów miała miejsce wymiana zdań dotycząca relacji pomiędzy organami ścigania a organziacją zamieszaną w finansowanie terroryzmu.

Dyskusja pomiędzy szeryfem Los Angeles Leroyem Bacą i kongresmanem Chipem Craavackiem (rep.) dotyczyła dotyczyła związków pomiędzy Departamentem Szeryfa Los Angeles i domniemanym sprzymierzeńcem Hamasu, CAIR (Council of Islamic – American Relations).

Szeryf Baca powiedział kongresmenowi: „W moim świecie nie bawimy się z przestępcami. Jeśli CAIR (Council on American-Islamic Relations) jest organizacją, cytuję: ‚przestępczą’, to trzeba ich ścigać. Pociągnąć ich do odpowiedzialności i postawić przed sądem”.

Jednak według naszego wysoko postawionego źródła w Departamencie Sprawiedliwości (DOJ, Departament of Justice), który rozmawia z nami pod warunkiem anonimowości, Baca, od dawna zwolennik CAIR, prawdopodobnie sobie kpił. Kpina polegała na tym, że wielu przywódców islamskich organizacji ( które publicznie sprzeciwiały się przesłuchaniom senatora Kinga na temat muzułmańskiej radykalizacji) miało właśnie zostać oskarżonych o finansowanie terrorystów przez biuro prokuratora w Dallas, który prowadził dochodzenie w tej sprawie przez większość minionej dekady.

Oskarżenia te zostały storpedowane w zeszłym roku na zlecenie urzędników najwyższego szczebla w Departamencie Sprawiedliwości, a być może nawet z Białego Domu.    Dotyczyły one co najmniej jednego z założycieli CAIR, według notatki z 31.03 od zastępcy prokuratora generalnego Davida Krisa do zastępcy prokuratora generalnego Garego Kindlera, zatytułowanej „Zaprzestanie ścigania Omara Ahmada”. Drugi urzędnik z DOJ, zaznajomiony z tym dochodzeniem, niezależnie potwierdził te informacje. Omar Ahmad jest jednym z założycieli CAIR i jego emerytowanym przewodniczącym. Został on nazwany, wraz z CAIR, „nieoskarżonym współspiskowcem” w procesie sądowym finansowania terroryzmu przez Holy Land Foundation  w roku 2007 i 2008. Podczas tego procesu agentka FBI Lara Burns zeznała, że zarówno Omar Ahmad jak i obecny dyrektor CAIR Nihad Awad zostali przyłapani dzięki podsłuchowi FBI na udziale w spotkaniu z liderami Hamasu w Filadelfii.

Dean Boyd, przedstawiciel spraw publicznych Działu Bezpieczeństwa Narodowego DOJ odmówił mi udostępnienia kopii notatki z  31 marca 2010 roku o zaprzestaniu postępowania przeciwko Omarowi Ahmadowi. Poradził mi złożyć tzw. wniosek FOIA ( Freedom of Information Act – Ustawa o Prawie do Informacji) i powiedział: „Jako generalna zasada, wewnętrzne rozważania DOJ o argumentach za i przeciw potencjalnym dochodzeniom przeciwko konkretnym podejrzanym, nie są jawne”.
Według mojego źródła głównym powodem zaprzestania ścigania Amara Ahmada z CAIR podanym w notatce z DOJ, była kwestia potencjalnego unieważnienia ławy przysięgłych. Pierwszy proces Holy Land Foundation z 2007 roku zakończył się zawieszoną ławą przysięgłych. Gdy sprawa została wznowiona w 2008 roku, wszystkich pięciu oskarżonych z byłego kierownictwa HLF zostało uznanych winnymi wszystkich 108 naruszeń prawa.

Ale według naszego źródła z DOJ, potencjalne zawieszenie ławy przysięgłych nie było wcale głównym powodem zaprzestania dochodzenia. „Od samego początku była to polityczna decyzja”, twierdzi źródło. „Plan był taki: początkowo przeprowadzić dochodzenie przeciwko liderom Holy Land Foundation, a później oskarżyć resztę wspólników w drugiej rundzie dochodzenia. Z czysto prawnego punktu widzenia sprawa była solidna. Jim Jacks ( prokurator z Dallas) prowadził dochodzenie przeciwko kierownictwu HLF i jego zespół był gotowy do pracy. Przeciwko każdej z tych grup jest góra dowodów, które nigdy nie zostały pokazane podczas procesu i są one przytłaczające. Mamy ich na taśmach z podsłuchu. Dlatego właśnie wielu z tych przywódców zostało nazwanych nieoskarżonymi współspiskowcami w pierwszej fazie dochodenia.

Ale z politycznego punktu widzenia nie było absolutnie mowy, że sprawa posunie się do przodu. Dlatego ta decyzja przyszła z góry. Osoby, które miały być oskarżone, są wciąż sojusznikami administracji w sprawach międzywyznaniowych. Nie tylko te muzułmańskie organizacje i ich przyjaciele z mediów krzyczeliby na całe gardło: „islamofobia!”, ale też administracja wyszłaby na głupców. Trochę trudno jest ścigać kogoś za materialne wspomaganie terroryzmu, jeśli istnieją zdjęcia na których ci ludzie dostają nagrody od Departamentu Sprawiedliwości i liderów FBI za rzekome wysiłki w walce z terroryzmem. Jak Holder mógłby wyjaśnić, że odwozimy tych ważnych islamskich przywódców w kajdankach za ich rolę w spisku finansowania terroryzmu, w sprawie którego prowadziliśmy dochodzenie przez lata? Aż tak źle wygląda ta sytuacja. Dlaczego więc kontynuujemy nasz związek z tymi grupami wiedząc to, co wiemy?”.

„Z powodu zamknięcia tego postępowania”, dodaje nasze źródło, „dowody zebrane w czasie ostatniej dekady, które wskazują na większość dużych organizacji islamskich, nigdy nie ujrzą światła dziennego. FBI wciąż ma wiele pudeł ze źródłami, które nawet nie zostały przetłumaczone – na przykład o tym, co się stało w związku z eksplozjami w World Trade Center w 1993 roku. Ale zostało upublicznione, że FBI dysponuje kopiami przelewów wysłanych przez NAIT (North Americam Islamic Trust – Północno-Amerykański Trust Islamski, który jest właścicielem wielu meczetów w Ameryce) bezpośrednio do jednostek Hamasu i jego liderów. Wyszło to na jaw w czasie procesu Holy Land Foundation.

Co by się jednak stało, gdybyśmy wygrali sprawę przeciwko NAIT i jego liderom, i amerykański rząd stałby się właścicielem setek meczetów w całym kraju? Czy wyglądałoby to dobrze w oczach społeczności muzułmańskiej?”

Działania podejmowane przez DOJ aby storpedować te dochodzenia, są po prostu kolejnym schizofrenicznym epizodem w ciągłych relacjach rządu amerykańskiego z organizacjami islamskimi, zwłaszcza z CAIR. Po tym jak CAIR został nazwany nieoskarżonym współspiskowcem w procesie Holy Land Foundation, FBI została zmuszona do odcięcia związków z tą grupą. W liście do senatora Jona Kyle’a z kwietnia 2009 roku, zastępca dyrektora FBI Richard Powers napisał: „FBI nie uważa CAIR za odpowiedniego partnera do współpracy”. A w liście z lutego 2010 roku od zastępcy prokuratora generalnego do czterech kongresmenów, którzy dopytywali się o przerwanie współpracy pomiędzy FBI i CAIR (tylko kilka tygodni przed tym, jak DOJ oficjalnie zaprzestało dalszego dochodzenia w sprawie wskazującej na założycieli CAIR) napisane jest ,że dowody przeciwko CAIR pojawiły się w trakcie procesu Holy Land Foundation. Jednak według mojego źródła w DOJ, przywódcy CAIR nadal regularnie spotykają się z wysokimi oficjelami z Departamentu Sprawiedliwości i FBI, pomimo oficjalnego zakazu i pomimo tych listów do członków Kongresu.

W listopadzie ubiegłego roku zostało odpieczętowane nakazem Sądu Apelacyjnego ważne memorandum sędziego Jorge Solisa, który nadzorował wstępny proces przeciwko Holy Land Foundation. Opisuje ono przyczyny odmowy usunięcia CAIR i dwóch innych znanych grup islamskich, Islamic Society of North America (ISNA, Islamskie Stowarzyszenie Ameryki Północnej) i NAIT, z listy nieoskarżonych współkonspiratorów w tej sprawie. Sędzia Solis stwierdza: „Cztery dowody, na których rząd opiera się w tej sprawie, jak opisano poniżej, dowodzą co najmniej prima facie [łac. na pierwszy rzut oka] zaangażowanie CAIR w spisku popierającym Hamas”, w szczególności pokazują udział Omara Ahmada w tym spisku” – i dodaje później: „Rząd przygotował wystarczające dowody dla ustalenia związków CAIR, ISNA i NAIT z Holy Land Foundation, Islamic Association for Palestine (Islamski Związek na Rzecz Palestyny), i z Hamasem”.

Jak napisałem wcześniej w pajamasmedia.com, dyrektor FBI Robert Mueller potwierdził te powody zaprzestania kontaktów z CAIR, przed ostatnim spotkaniem Komisji Kongresu do Spraw Sądownictwa ( House Judiciary Committee) – zaledwie dwa dni przed reportażem w dailycaller.com, który informował, że urzędnicy Białego Domu publicznie chwalili CAIR.

Jakby tej hipokryzji było mało: kiedy administracja Obamy storpedowała następną rundę dochodzenia w sprawie finansowania Hamasu w marcu tego roku, prokurator generalny Eric Holder wręczył zeszłego października nagrodę za wybitne zasługi prokuratorom i śledczym z FBI zaangażowanym w to dochodzenie.
Zapytałem moje źródło z Departamentu Sprawiedliwości, dlaczego zdecydował się mówić o tym teraz. Źródło odpowiada: „To sprawa bezpieczeństwa narodowego. Wiemy, że ci muzułmańscy liderzy i grupy kontynuują zbieranie pieniędzy dla Hamasu i innych organizacji terrorystycznych. Dziesięć lat temu zamknęliśmy Holy Land Foundation. To była słuszna decyzja. Wtedy pieniądze zaczęły płynąć do Kind Hearts ( Fundacja Życzliwe Serca). Ich też zamknęliśmy. Teraz pieniądze płyną poprzez grupy takie, jak Islamic Relief i Viva Palestine. Dopóki nie zadziałamy zdecydowanie i nie odetniemy tego finansowego rurociągu do tych grup terrorystycznych, poprzez osadzenie tych ludzi w więzieniach, będą oni nadal zbierać pieniądze, które docierają ostatecznie do rąk zabójców. I dopóki Kongres nie zacznie przesłuchiwać ludzi z DOJ i FBI, którzy ochraniają te grupy, to nic się nie zmieni. Moją największą obawą jest to, że mogą zginąć Amerykanie, a odpowiedzialni za to bezpośrednio albo pośrednio będą właśnie ci muzułmańscy przywódcy, z którymi współpracujemy”.

Jeśli jednak rząd amerykański publicznie przyznaje, że istnieją powiązania tych grup z terroryzmem, to dlaczego kontynuuje z nimi współpracę? Źródło:
„Podczas administracji Busha staraliśmy się robić, co się dało. Po 9/11 musieliśmy jakoś zadziałać zrobić i Holy Land Foundation była największym celem. Gdyby nie unieważniono pierwszego postępowania, prawdopodobnie dawno już byśmy przeszli do drugiej rundy dochodzenia jeszcze przed zmianą administracji. Powiedzieć, że teraz, kiedy przy władzy są Obama i Holder (prokurator generalny), coś się zmieniło, to powiedzieć o wiele za mało. Wielu ludzi, z którymi pracuję teraz w Departamencie Sprawiedliwości, widzi CAIR jako nie tylko politycznych ale i ideologicznych sojuszników. Wierzą oni, że walczą w tej samej rewolucji. Jest to przerażające. Zarówno Kongres jak i naród amerykański muszą się dowiedzieć, co się wydarza.”

Jak będą postępować dalej Kongres, naród amerykański i główne media – zawsze chętnie stające w obronie CAIR i innych islamskich grup powiązanych z terroryzmem? O tym się jeszcze przekonamy.(pj)

Tłum. Robert FreeMan

Źródło: http://pajamasmedia.com/blog/did-obama-and-holder-scuttle-terror-finance-prosecutions/
Tekst ukazał się w kwietniu 2011.

Patrick Poole jest korespondentem pajamasmedia.com do spraw bezpieczeństwa narodowego i terroryzmu.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze