Wiadomość

Erdogan finansuje islamistów w Holandii

Turecka i holenderska flaga w wielokulturowej dzielnicy Eindhoven (zdj. ilustracyjne wikimedia)
Turecka i holenderska flaga w wielokulturowej dzielnicy Eindhoven (zdj. ilustracyjne wikimedia)

Jak daleko sięgają ręce Recepa Tayyipa Erdogana w Europie? Kolejna informacja o budowaniu wpływu na tureckie mniejszości, tym razem w Holandii.

Dokument, który wyciekł z fundacji kontrolowanej przez rodzinę prezydenta Turcji Erdogana odsłania powiązania z islamistycznymi ruchami w Holandii, twierdzi Abdullah Bozkurt, były redaktor naczelny gazety „Zaman”, związanej z ruchem Fetullaha Güllena.

Według podpisanej Deklaracji Partnerstwa, kontrolowana przez syna Erdogana, Bilala, Fundacja Tureckiej Młodzieży (TÜGVA) rozpoczęła w 2016 roku wspólny projekt z Niderlandzką Federacją Islamską (NIF). Dofinansowanie dla niego zapewniła rządowa agenda ds. diaspory.

NIF w Holandii uważana jest przez służby za organizację wpisującą się w islamistyczno-nacjonalistyczny ruch Milli Görüş. Raport Krajowego Koordynatora ds Przeciwdziałania Terroryzmowi (NCTV) z lipca 2021 wymienia ją jako jedną z dwóch organizacji parasolowych dla ruchu, odpowiedzialną za działania w południowej części kraju.

O powiązaniach z nacjonalistyczno-islamistyczną ideologią świadczyć może chociażby grafika opublikowana na stronie NIF w lutym z okazji Dnia Pamięci o Islamskich Globalnych Przywódcach. Widać na niej w centralnym miejscu Necmettina Erbakana, założyciela ruchu Milli Görüş w Turcji, byłego premiera, a także mentora obecnego prezydenta Turcji.

Oprócz niego „globalnymi przywódcami” są według NIF Malcolm X, lider Nation of Islam, czy prezydent Bośni i Hercegowiny Alija Izetbegović oskarżany o związki z radykałami, którego pisma na temat islamu uważane są za fundamentalistyczne. Także mniej znany czytelnikom założyciel europejskiej gałęzi ruchu Sefer Ahmetoğlu.

Celebracja pamięci o światowych liderach muzułmańskich (zdj. NIF)

Celebracja pamięci o światowych liderach muzułmańskich (zdj. NIF)

Działania prezydenta Erdogana wobec pięciomilionowej społeczności Turków w Europie mają na celu zapewnienie mu poparcia wyborczego wśród tureckich emigrantów, co czasem bywa języczkiem u wagi jeżeli chodzi o wyborcze wyniki w Turcji.

Emigranci stanowią też narzędzie nacisku na rządy europejskie. W 2017 roku przed referendum w sprawie rozszerzenia kompetencji prezydenckich Erdogana, niespotykanego w demokracjach, Holandia zablokowała przylot ministra spraw zagranicznych Turcji Mevluta Cavusoglu. Stwierdzono, że wizyta przedstawiciela tego państwa w celu zdobycia poparcia wśród tureckiej mniejszości zagraża bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu Holandii. Decyzja ta wywołała zamieszki ze strony tureckich imigrantów w tym kraju.

Działalność Milli Görüş budzi tam zaniepokojenie. W 2018 roku pisano o spotkaniu z radykalnym imamem Nureddinem Yıldızem, zorganizowanym w Turcji dla młodzieży z holenderskiego meczetu. Imam w swoich wypowiedziach i kazaniach popierał dżihad w Syrii i przemoc wobec kobiet. Yıldız regularnie występował jako mówca na spotkaniach TÜGVA.

Sytuacja jest niejednoznaczna, bo z drugiej strony nauczanie w meczetach należących do Milli Görüş, zdaniem naukowców do spraw edukacji, skupia się w większym stopniu niż w przypadku meczetów Diyanetu na elementach wychowania w Holandii, takich jak na przykład poszanowanie mniejszości seksualnych.

Jednak zarówno jedna i druga organizacja ma na celu realizację projektu Erdogana – wychowania tureckiej pobożnej młodzieży.

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign

Jan Wójcik

Założyciel portalu euroislam.pl, członek zarządu Fundacji Instytut Spraw Europejskich, koordynator międzynarodowej inicjatywy przeciwko członkostwu Turcji w UE. Autor artykułów i publikacji naukowych na temat islamizmu, terroryzmu i stosunków międzynarodowych, komentator wydarzeń w mediach.

Inne artykuły autora:

Jazydka, ofiara dżihadystów, podżega do islamofobii?

Kim był zamachowiec z Liverpoolu?

To nie jest kryzys imigracyjny